Społeczeństwo
Urzędnik nie miał uprawnień, ale śluby są ważne
Nie ma podstaw do podważania ważności 22 ślubów zawartych w Urzędzie Stanu Cywilnego w Kielcach, nawet jeśli kierownik urzędu, który ich udzielił, został powołany z naruszeniem przepisów - uznała Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód
Prokuratura ta badała sprawę na wniosek wojewody świętokrzyskiego, bowiem kontrola wykazała, że kieleckim USC przez półtora miesiąca kierował urzędnik, który nie miał do tego uprawnień. Sprawa dotyczy września tego roku. W tym czasie, oprócz udzielania ślubów, kierownik podpisywał inne akty stanu cywilnego.
Świętokrzyski Urząd Wojewódzki prosił w piśmie, aby prokuratura wytoczyła powództwo o "stwierdzenie lub niestwierdzenie małżeństw" - czyli zbadała prawidłowość ich zawarcia.
Jak powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Sławomir Mielniczuk, prokurator po przeanalizowaniu przepisów uznał, że stwierdzenie ewentualnych uchybień przy powoływaniu urzędnika nie ma bezpośredniego wpływu na ważność podejmowanych przez niego w okresie sprawowania funkcji czynności prawnych.
- Istnieje domniemanie ważności i legalności aktów stanu cywilnego - powiedział rzecznik. Prokuratura nie wystąpi w tej sprawie do sądu, a swoje stanowisko przesłała do wojewody.
Rzecznik dodał, że prokuratura nadal bada, czy przy powoływaniu urzędnika na stanowisko kierownika USC doszło do niedopełnienia obowiązków.















