Praca
Zobowiązania po gospodarstwie
Państwowe gospodarstwo pomocnicze, zatrudniające 18 pracowników, zostanie zlikwidowane. Macierzysta jednostka zamierza kontynuować współpracę tylko z ośmioma osobami. Dla pozostałych dziesięciu zatrudnionych, potrzebuje ponad 60 tys. zł. Nie stać go na to. Już teraz wie, że wielu świadczeń nie wypłaci na czas. Co robić?
Nic. Pracownicze świadczenia związane z wygaśnięciem stosunku pracy (odprawy ekonomiczne i emerytalne, ekwiwalenty za urlop, nagrody jubileuszowe, trzynaste pensje) powinien on przekazać zwolnionym ostatniego dnia zatrudnienia, czyli 31 grudnia 2010 r.
Jeśli tego nie zrobi bądź uiści ich część, mamy do czynienia z zaległymi należnościami ze stosunku pracy. A w takiej sytuacji pozostałe po zlikwidowanym gospodarnie składniki majątkowe, należności i zobowiązania, w tym ze stosunków pracy, przejmuje macierzysta jednostka budżetowa, przy której gospodarstwo działało (art. 89 ust. 4 przepisów wprowadzających).
Oznacza to, że spóźnionych wynagrodzeń i świadczeń byli pracownicy zlikwidowanych gospodarstw pomocniczych mają się domagać po 31 grudnia 2010 r. od kierownika jednostki. Jego też mają wskazać jako pozwanego w ewentualnym pozwie do sądu pracy, gdyby nic nie wskórali.
Odsetki nie należą się z urzędu
- A czy w tym wypadku kierownik jednostki musi zaległe pensje i świadczenia wypłacić z odsetkami? A może powinien czekać, aż zatrudniony zażąda oprocentowania albo na wyrok sądowy w tej sprawie?
Prawo pracy nie przewiduje dla pracodawcy spóźniającego się z wypłatą wynagrodzenia sankcji w formie automatycznego obowiązku naliczenia odsetek. W świetle art. 282 § 1 pkt 1 k.p. ponosi on odpowiedzialność karno-wykroczeniową wobec podwładnego (jest to np. grzywna).
Niemniej, stosując odpowiednio 481 § 1 kodeksu cywilnego, zatrudnionemu przysługuje wówczas roszczenie o odsetki ustawowe. Podkreślam, że jest to jego prawo, a nie obowiązek.
Czy zatem będzie się domagać odsetek od zaległych świadczeń, zależy wyłącznie od niego (wyrok SN z 28 lutego 2007 r., V CSK 445/06). Ustawowe odsetki za zwłokę wynoszą 13 proc. w stosunku rocznym. Pracownikowi wolno się o nie starać w razie zwykłego spóźnienia pracodawcy, choćby nie nastąpiło ono z winy tego ostatniego.
Reasumując: opisany kierownik nie ma obowiązku wypłaty odsetek od zaległych wynagrodzeń, jeśli zatrudniony nie upomni się o nie. Powinien to natomiast uczynić, gdy pracownik ich zażąda, a musi – gdy zapadł już wyrok sądowy przyznający odsetki.
Na temat sytuacji pracowników w likwidowanych jednostkach budżetowych czytaj w serwisie Samorząd » Finanse » Budżet » Zakłady budżetowe i gospodarstwa pomocnicze















