Oświata i edukacja
Jakie są przyczyny zamykania szkół?
- Awantura o szkoły do likwidacji
- Samorządy chcą zamknąć 400 szkół
- Rodzice mogą wstrzymać likwidację szkoły
- Kurator jednak nie zdecyduje o zamknięciu szkoły?
- Procentowo znika mniej szkół niż uczniów
- Likwidacja swojej szkoły
- Rezerwa wyższa od 2013
- Blisko 2000 placówek oświatowych do likwidacji
- Kuratorzy nadal nie będą mieli wpływu na decyzje o zamykaniu szkół
- Można połączyć podstawówkę z gimnazjum
- Gminy szukają sposobów na tańsze szkoły
Zmniejszająca się liczba uczniów oraz niedostatek środków finansowych na prowadzenie szkół to główny powód, dlaczego samorządy chcą zamykać część szkół
Od początku stycznia opozycja i związki zawodowe apelują do samorządów o to, by pochopnie nie zamykano szkół.
Samorządy na ostateczne decyzje mają czas do końca lutego. Zgodnie z prawem, zamiar związany z likwidacją każdej szkoły samorząd musi zgłosić najpóźniej na sześć miesięcy przed terminem jej zamknięcia. Jest również zobowiązany do "skutecznego powiadomienia rodziców uczniów" (poprzez np. zebranie ich podpisów na liście w trakcie zebrania w szkole) oraz kuratora oświaty, który w ciągu 14 dni opiniuje uchwały pozytywnie lub negatywnie. Decyzja kuratora nie jest jednak wiążąca. W przypadku negatywnej opinii, samorząd może, ale nie musi rezygnować z planów likwidacyjnych.
Pod koniec stycznia na konferencji prasowej prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz poinformował, że z danych szacunkowych związku wynika, że samorządy chcą zamknąć nawet tysiąc szkół w całym kraju, w efekcie czego nawet 70 tys. uczniów przestanie się uczyć w swoich dotychczasowych szkołach.
Ze specjalnym apelem do samorządowców o to, by pochopnie nie zamykali szkół wystąpiła też w styczniu Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność". "Taka +oszczędnościowa+ polityka oświatowa doprowadzi w krótkim czasie do poważnego obniżenia jakości kształcenia" - oceniło prezydium sekcji.
Także w mediach i z ust polityków opozycji padały informacje o tym, że samorządy chcą zlikwidować od ośmiuset do tysiąca szkół. Z danych zebranych przez PAP wynika, że do kuratoriów wpłynęły dotąd uchwały samorząd dotyczące zamiaru likwidacji około 400 szkół.
"Dziś, gdy gminy samodzielnie podejmują decyzję dotyczącą likwidacji szkół, muszą je konsultować z mieszkańcami. Bardzo często, mimo podjęcia uchwał o zamiarze likwidacji szkół, do samej likwidacji nie dochodzi" - powiedziała w środę w Senacie minister edukacji Krystyna Szumilas. Przypomniała, że w ubiegłym roku też mówiło się o planowanej likwidacji tysiąca szkół, a w efekcie zamknięto ich 300. "Samorządy dokładnie analizują sytuację, nim zdecydują się zamknąć szkołę" - podkreśliła.
Jako główne przyczyny konieczności likwidacji szkół, łączenia ich lub przekazania ich prowadzenia (np. stowarzyszeniom) samorządy podają demografię - malejącą liczbę uczniów oraz niedostatek środków finansowych na prowadzenie placówek.
"W powiecie mamy 1400 uczniów mniej niż w 1999 r. Dlatego musimy połączyć trzy szkoły zawodowe w jeden organizm: Zespół Szkół Przyrodniczo-Politechnicznych w Marszewie oraz dwie placówki w Pleszewie: Zespół Szkół Technicznych i Zespół Szkół Usługowo-Gospodarczych" - powiedział PAP starosta powiatu pleszewskiego (woj. wielkopolskie) Michał Kalarus. Według niego, powiat dopłaca do szkoły w Marszewie 1,5 mln zł rocznie, a do ZST 500 tys. zł. "Brakuje nam 3,7 mln zł. Jesteśmy niewolnikami demografii i ekonomii" - zaznaczył.
Według wójta Leśniowic (woj. lubelskie) Wiesława Radzięciaka, wydatki na oświatę w gminie sięgają 4,4 mln zł, a subwencja oświatowa w kwocie ok. 2,8 mln zł nie wystarcza na płace, które pochłaniają 3,5 mln zł. "Rząd dał nauczycielom podwyżki, ale to my mamy problem z ich wypłacaniem" - powiedział.
Do oświaty dokładają nie tylko małe samorządy. Na przykład w 2010 r. samorząd krakowski dołożył do prowadzenia szkół ponad 195 mln zł, a w roku 2011 - 193,6 mln zł. Planuje się, że uporządkowanie sieci szkół w kolejnych latach przyniesie w Krakowie 17,9 mln zł oszczędności.
Z danych MEN wynika, że w roku szkolnym 2005/2006 we wszystkich typach szkół uczyło się 5 mln 928 tys. uczniów, a w tym obecnym roku szkolnym jest ich 4 mln 815 tys. uczniów. Oznacza to, że z systemu edukacji ubyło ponad milion uczniów.
Dlatego co roku samorządy zamykają część placówek. W roku szkolnym 2006/2007 zlikwidowano 653 szkoły, rok później - 599, a dwa lata później 587. W roku 2009/2010 zamknięto 540 placówki, w 2010/2011 - 486, a w 2011/2012 - 300.
Z porównania tylko danych dotyczących szkół podstawowych i uczniów uczących się w nich wynika, że od roku szkolnego 2005/2006 do obecnego 2011/2012 w skali kraju liczba tych szkół zmalała o 888, a liczba uczniów o 414 520. Oznacza to, że dynamika spadku liczby szkół podstawowych jest mniejsza od dynamiki spadku liczby uczniów uczących się w nich.















