Ranking samorządów 2011
Polska może być dumna z regionów
Stabilna sytuacja finansowa i pomysł na siebie – tym charakteryzują się zwycięzcy najnowszego rankingu „Rzeczpospolitej”
– Jedną z rzeczy, które pozwalają nam być dumnym z Polski, jest rozwój samorządów – mówił Jerzy Buzek podczas wczorajszej gali wręczania nagród zwycięzcom rankingu Samorządów 2011. – Pod tym względem jesteśmy w czołówce Europy i tu, na tej sali siedzą przedstawiciele tych wszystkich, którzy najmocniej przyczynili się do tego sukcesu – dodał.
– Część krajów UE uważa pieniądze przekazywane najbiedniejszym za stracone, bo to oni ponoszą koszty polityki spójności. A my mówimy, że polityka spójności to nie pomoc dla biednych, tylko polityka rozwojowa, z której mogą korzystać wszystkie kraje UE. I takie jest przesłanie naszej prezydencji – podkreślała Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. Jej zdaniem środki pomocowe z UE na lata 2013 – 2020 nie powinny być mniejsze niż te w obecnej perspektywie.
Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Rz", podkreślał, że to, czym Polska może pochwalić się podczas naszej prezydencji, to na pewno działalność polskich samorządów.
Wszystko o rankingu samorządów: rp.pl/rankingsamorzadow2011
„Rzeczpospolita" już po raz 13. wyłoniła najlepsze samorządy. To bardzo różne miasta i gminy – od metropolii po maleńkie gminy wiejskie. Łączy ich jednak jedno – stabilna kondycja finansowa i pomysł na siebie. To właśnie te dwa elementy są głównym kryterium wyboru laureatów rankingu samorządów. Gminy muszą się np. rozwijać, inwestując często na kredyt, ale nie może to nadmiernie obciążać budżetu. Jednocześnie przedsięwzięcia te powinny się wpisywać w spójną strategię realizowaną przez lokalne władze. Liderzy naszego rankingu takie strategie mają i to nie na papierze, schowane głęboko w szufladach. Inwestycje nie są prowadzone od Sasa do lasa, co tam komu przyjdzie do głowy. Rozwiązują konkretne problemy i są podporządkowane konkretnym celom. Żadne miasto czy gmina w Polsce nie mogą się stać drugą Warszawą, każdy musi znaleźć swoją tożsamość, swoją specyfikę. Naszym zwycięzcom udaje się to znakomicie.
W kategorii miast na prawach powiatu wygrał Poznań – już po raz piąty z rzędu i po raz szósty w historii naszego rankingu. Poznań nie ma może tak doskonałej marki jak Kraków i Wrocław, ale wiele lat temu postawił na rozwój przedsiębiorczości. Efekt jest taki, że wartość PKB wytwarzanego w tym mieście od 1999 r. wzrosła o 97 proc. – to większa dynamika niż we Wrocławiu, Łodzi czy Trójmieście. Obecnie miasto chce także pokazać swoją drugą twarz, tak by nie było kojarzone z miastem przyjaznym wyłączenie dla biznesu.
Naturalnym potencjałem gminy Mszczonów – zwycięzcy w kategorii gmin miejskich i wiejsko-miejskich – jest lokalizacja między Warszawą i Łodzią, w pobliżu ważnych połączeń drogowych. I jak podkreśla burmistrz Grzegorz Kurek, gmina bezlitośnie wykorzystuje to atrakcyjne położenie. Kusi inwestorów na różne sposoby, zapewniając m.in. szkolenia dla mieszkańców w dziedzinach, na które jest zapotrzebowanie ze strony firm. I dziś Mszczonów jest jednym z istotnych ośrodków logistyczno-przewozowych. A w zanadrzu ma pomysł na bycie dla Mazowsza, dzięki wykorzystaniu wód termalnych, ośrodkiem rekreacji.
Mała gmina Stepnica, woj. zachodniopomorskie, swój obecny rozwój zawdzięcza nadzwyczajnym okolicznościom. Jeszcze kilka lat temu była na granicy bankructwa. Ale udało się jej wywalczyć 104 mln zł zaległego podatku za użytkowanie dna morskiego (to osiemnastokrotność dawnego rocznego budżetu). Ten jednorazowy dar od losu władze gminy postanowiły pomnożyć, stąd inwestycje, które w przyszłości mają przynosić dochody. Głównie są one związane z turystyką (ponad dwie trzecie terenów gminy zajmują wody i lasy).
Podczas gali wyróżniliśmy też honorowymi dyplomami dziesięć najlepszych samorządów w każdej kategorii. W ujęciu regionalnym najlepiej sprawiły się gminy z woj. małopolskiego i śląskiego. W złotej dziesiątce znalazły się też po cztery gminy z woj. pomorskiego, świętokrzyskiego i lubuskiego.















