Biznes

Umowa gazowa podpisana

Fotorzepa
Wicepremierzy Waldemar Pawlak i Igor Sieczyn podpisali aneksy do dwustronnych porozumień gazowych
Premier Donald Tusk rozmawiał telefonicznie z rosyjskim premierem Władimirem Putinem na temat treści i okoliczności zawarcia kontraktu. - Tak jak zrozumiałem, to intencja, aby tranzyt funkcjonował długo poza rok 2019 jest oczywista także ze strony rosyjskiej - powiedział premier w Brukseli.
Tusk wyjaśnia, że Polska wybrała wariant "trochę bardziej elastyczny", a więc krótszy z "niezłą ceną", oraz możliwością uzyskiwania upustów w sytuacji, kiedy zmienią się okoliczności. [wyimek]Więcej zdjęć z podpisania umowy gazowej w [b][link=http://77.79.209.71/0238/index.php "target=_blank"]Popołudniówce agencji Fotorzepa[/link][/b][/wyimek]
Waldemar Pawlak stwierdził, że negocjacje zakończyły się sukcesem. - Gaz bez przeszkód i w wystarczających ilościach będzie płynął do Polski - zapewnił. Tranzyt gazu rosyjskiego przez Polskę ma obejmować okres do 2019 r., ale jest możliwość przedłużenia tego okresu do 2045 r. - Porozumienie jest równoważone - tworzy warunki do współpracy spółek i pewne mechanizmy dostaw gazu – dodał wicepremier Pawlak. Zdaniem Igora Sieczyna nowe porozumienie daje podstawy dla długoterminowej perspektywicznej współpracy. Rosyjski wicepremier dziękował za profesjonalizm uczestników negocjacji. – To porozumienie może dać podstawy do współpracy nie tylko w gazownictwie ale i innych dziedzinach – dodał. Wejście w życie umowy tym samym definitywnie kończy ponad półtoraroczny okres negocjacji polsko-rosyjskich, które wywoływały wiele kontrowersji. Zgodnie z umowami rosyjski Gazprom zwiększy sprzedaż gazu do Polski do 10 mld m[sup]3[/sup] rocznie, czyli o 2-2,5 mld m[sup]3[/sup] więcej niż dotychczas. Porozumienie obowiązuje do 2022 r., choć wcześniej strona polska zamierzała wydłużyć kontrakt o 15 lat, ale ostatecznie – pod wpływem m.in. krytyki opozycji politycznej – wycofała się z tego planu. Poza tym PGNiG, który jest kontrahentem Gazpromu, nie ma zakazu reeksportu rosyjskiego surowca, jaki był zapisany w poprzedniej umowie. Rosyjski potentat zobowiązał się też do utrzymania tranzytu swojego surowca polskim odcinkiem rurociągu jamalskiego do 2019r., ale istnieje możliwość wydłużenia tego okresu do 2045 r. W efekcie negocjacji przedstawiciele Polski i Rosji ustalili, że gazociąg jamalski będzie miał niezależnego – od jego właścicieli – operatora. Tę rolę ma pełnić państwowa spółka Gaz System. I ten element porozumień wzbudzał najwięcej kontrowersji Komisji Europejskiej. Domagała się ona, by rurociąg jamalski podlegał prawu unijnemu, a zatem był ogólnodostępny, czyli by korzystali z niego nie tylko główni właściciele – PGNiG i Gazprom. Bruksela żąda udostępnienia umowy o operatorze, ale strona polska przesłała jej tylko najważniejsze zapisy. [b]Czytaj więcej o energetyce w serwisie [link=http://www.rp.pl/temat/523485.html]energianews[/link][/b]
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL