REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Dobra Firma » Firma » Firma za granicą

Podatek dochodowy

Jak uniknąć niespodzianek, wysyłając rodzimych pracowników do Niemiec

Inga Łobocka-Poguntke, Georg Jaster 30-09-2011, ostatnia aktualizacja 30-09-2011 04:11

Delegując Polaków do zajęć do zachodniego sąsiada, nie trzeba już mieć pozwolenia na pracę. Od 1 maja sztucznie skonstruowane umowy o dzieło w sektorze montażowym lub budownictwie stały się niepotrzebne

Co do zasady świadczenie usług z własnymi pracownikami w Niemczech było dopuszczalne już od przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Gwarantowała to swoboda świadczenia usług. Wyjątek dotyczył kilku kluczowych sektorów wymienionych w traktacie akcesyjnym, przede wszystkim budownictwa.

Co nowego na Zachodzie

1 maja 2011 doszło do pełnego otwarcia rynku pracy. Zmiany te – choć nie są bardzo duże – stanowią jeden z najbardziej wrażliwych obszarów niemieckiej polityki zagranicznej wobec Polski. Chodzi o wolność przepływu siły roboczej.

Bardziej doniosłe modyfikacje dotyczą od 1 maja 2011 delegowania pracowników tymczasowych do pracy w Niemczech. Obecnie agencjom pracy tymczasowej z siedzibą w Polsce wolno użyczać transgranicznie polskich obywateli do pracy za zachodnią granicą.

Pracodawcy, którzy jako użyczający chcą przekazać swoje załogi osobom trzecim, oprócz polskiej licencji muszą mieć też pozwolenie (niemieckiej) federalnej agencji pracy.

Które prawo zastosować

Oddelegowanie polskich pracowników do pracy w Niemczech to złożony stosunek prawny w przeważającej mierze regulowany polskim prawem pracy.

Angaż między pracownikiem a polską firmą zawarto bowiem pod rządami naszego kodeksu pracy. Jednak z faktu, że podwładny świadczy pracę na terenie Niemiec, wynika konieczność podporządkowania się w pewnym zakresie prawu niemieckiemu.

Do Polaków oddelegowanych do zadań za zachodnią granicą stosuje się niemieckie przepisy bezwzględnie obowiązujące tam zatrudnionych.

Postanowienia indywidualnych umów o pracę oraz siedziba pracodawcy nie wpływają na zastosowanie tych regulacji. Ponadto w zależności od branży, w której działa, polski pracodawca musi liczyć się z bezwzględnie wiążącymi postanowieniami w niemieckich układach zbiorowych pracy.

Gąszcz ustaw i sądy

Chcąc poznać niemieckie prawo pracy, polski szef musi się nieźle natrudzić. Na pierwszy rzut oka tego prawa nie ma.  Niemieckiemu ustawodawcy w ciągu 60 lat społecznej gospodarki rynkowej (soziale Marktwirtschaft) nie udało się wprowadzić w życie żadnego kodeksu pracy.

Zagadnienia związane z pracą zarobkową były i są politycznie tak sporne dla partii, że rządy do dzisiaj tylko wyrywkowo uregulowały pojedyncze zagadnienia. Z tego powodu istnieje dużo ustaw szczegółowych, takich jak  federalna ustawa o urlopach – Bundesurlaubsgesetz, o godzinach pracy – Arbeitszeitgesetz, o pracy na czas określony i w niepełnym wymiarze czasu pracy – Teilzeit- und Befristungsgesetz, lub o ochronie przed wypowiedzeniem – Kündigungsschutzgesetz.

Do tego dochodzi jeszcze to, że wielu zagadnień związanych z zatrudnieniem ustawodawca niemiecki w ogóle nie rozwiązał i dlatego rozstrzygają o nich sądy pracy, przede wszystkim w ostatniej instancji federalny sąd pracy w Erfurcie  (Bundesarbeitsgericht).

Są jednak takie przepisy, które obowiązują wszystkich świadczących pracę na terenie RFN. Dotyczą one:

- najniższego wymiaru płatnego urlopu rocznego,

- najwyższego dopuszczalnego wymiaru czasu pracy i najniższego wymiaru czasu przerw w pracy,

- ochrony przysługującej pewnym kategoriom pracowników (tj. kobietom, pracownikom młodocianym),

- bezpieczeństwa i higieny pracy,

- dyskryminacji w miejscu pracy,

- ochrony przed bezpodstawnym wypowiedzeniem umowy o pracę przez pracodawcę,

- ochrony przed „uciekaniem” z systemu ubezpieczeń społecznych przez pozorne samozatrudnienie – Scheinselbständigkeit.

Układy zbiorowe

Dodatkowo w niemieckim prawie pracy istnieją bezwzględnie wiążące zbiorowe układy pracy. Oczywiście nie każdy taki układ musi stosować polski pracodawca, ale nie da rady tego z góry wykluczyć. Układ może zostać uznany za powszechnie obowiązujący np. w drodze rozporządzenia niemieckiego resortu pracy (Bundesministerium für Arbeit und Soziales).

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Praca w Niemczech, delegowanie pracowników, niemcy, praca za granicą, prawo pracy, ubezpieczenia

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jakie podatki od prac budowlanych w Niemczech

Firma świadcząca usługi w Niemczech w pierwszej kolejności musi sprawdzić, czy nie spełnia kryteriów pozwalających uznać, że ma tam zakład >>