Wiadomości

Uczelnie zepchnięte na niższe pozycje

Jeśli na jakimś wydziale nie będzie prowadzona działalność naukowa, to właściwie znika idea uniwersytetu – mówi "Rz" przewodniczący Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich
[b]Rz: Rektorzy uniwersytetów alarmują w przyjętym przez Konferencję Rektorów Uniwersytetów Polskich stanowisku, że proponowane zasady finansowania nauki spowodują drastyczne zmniejszenie środków na działalność badawczą, co może doprowadzić do zaniku ich aktywności naukowej. Skąd taka ocena sytuacji?[/b]
[b]prof. Wiesław Banyś, rektor Uniwersytetu Śląskiego, przewodniczący Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich:[/b] Zwróciliśmy w ten sposób uwagę na nierówność traktowania uniwersytetów i politechnik, które musiały się ubiegać o dotację z budżetu na badania na takich samych zasadach jak jednostki Polskiej Akademii Nauk i ośrodki badawczo-rozwojowe. Efektem tego jest to, że w wielu przypadkach wydziały zostały zepchnięte na niższe pozycje na liście jednostek, które dostaną dofinansowanie w 2011 r. [b]Ministerstwo mówi, że wszyscy konkurowali w jednej kategorii: najlepsze badania naukowe. [/b]
Nie chodzi o to, by zrobić dwa odrębne światy: uczelni, PAN-u oraz jednostek badawczych, ale nie możemy zamykać oczu na to, że koledzy z PAN zajmują się tylko badaniami naukowymi, a my jeszcze dydaktyką. I z tego punktu widzenia była to nieuczciwa konkurencja. To tak jakby pracownicy uczelni w biegu na sto metrów biegli na jednej nodze, a koledzy z PAN na dwóch. Proponowaliśmy ministerstwu wzięcie pod uwagę stosownego przelicznika czasu pracy przeznaczanego na badania tak w uczelniach, jak i w PAN oraz jednostkach badawczych, ale nie zostało to zaakceptowane. [b]Uczelnie otrzymają mniej pieniędzy?[/b] Trudno mówić o konkretnych kwotach, bo pieniądze dopiero do nas trafią. Natomiast według wcześniejszych zasad jednostki, które otrzymały pierwszą kategorię, dostawały sto procent finansowania, a te z drugiej 80 procent. Można sądzić, że to zepchnięcie uczelni do drugiej kategorii obniży finansowanie wydziałów. [b]Co z wydziałami uczelni, które otrzymały najniższą kategorię?[/b] Będą właściwie skazane na wymarcie, bo finansowanie będzie nie dość, że ograniczone, to jeszcze na określony czas. Teoretycznie takie wydziały uczelni powinny przestać istnieć. [b]Istnieć, czy tylko zaprzestać prowadzenia badań?[/b] Jeśli na jakimś wydziale nie będzie prowadzona działalność naukowa, to właściwie znika idea uniwersytetu. Trudno kształcić studentów, posługując się książkami, które już zostały napisane, i nie robić nowych badań naukowych, które mają być przedstawiane studentom. Uniwersytet, który nie może prowadzić badań, właściwie staje się wyższą szkołą czegoś nieokreślonego. [b]Może to droga do pozostawienia najlepszych uniwersytetów?[/b] Absolutnie zgodziłbym się z tym, gdyby podstawy aktualnej kategoryzacji nie miały wspomnianych wad. Nie zapominajmy jednak, że uniwersytety mają jeszcze inne funkcje: cywilizacyjne, kulturowe, społeczne. [b] W środowisku akademickim mówi się, że nowy podział pieniędzy to wstęp do wyłaniania krajowych naukowych ośrodków wiodących (KNOW).[/b] Rozmawiałem o tym z ministerstwem i nie łączy ono przyznania ocen z wyłanianiem KNOW. Natomiast, moim zdaniem, jest to jakaś przesłanka, która będzie zapewne brana pod uwagę przy przyznawaniu jednostkom naukowym miana KNOW. [b] W ministerstwie jest ponad 100 odwołań od tych ocen.[/b] Apelowałem, by ministerstwo starało się pozytywnie rozpatrzyć te przypadki, gdzie jednostki PAN lub badawczo-rozwojowe zepchnęły jakąś jednostkę uczelnianą do niższej kategorii. To jest rzeczywiście niesprawiedliwe wobec uczelni i powoduje niepotrzebny ferment w środowisku. [b]Czy uczelnie artystyczne powinny być oceniane razem z politechnikami i uniwersytetami?[/b] Postulujemy, żeby humanistyka, a sztuka w szczególności, nie były oceniane tak samo jak nauki przyrodnicze. Trudno wycenić np. ścieżkę dźwiękową jakiegoś wspaniałego filmu, bo ile miałaby mieć punktów? Aktualny sposób liczenia osiągnięć jest dostosowany bardziej do nauk matematyczno-przyrodniczych, takich jak: fizyka i innych, nie jest natomiast dostosowany do oceny sztuki i humanistyki. [i]Rozmawiała Renata Czeladko[/i] [ramka][i]Opinia dla „Rz”[/i] [b]Potrzebne są zmiany w finansowaniu nauki[/b] Prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich Polskiej nauce potrzeba zmiany sposobu finansowania. Polegać to powinno na ograniczeniu finansowania statutowego – za to tylko, że jednostka naukowa istnieje, na rzecz wzrostu finansowania zadaniowego, czyli kontraktowania badań, które uznaje się za ważne. Przyjęcie zasady, że kategoria C nie będzie finansowana, jest dobrym krokiem w kierunku tej zmiany. Może to też być pierwszy krok do zwiększania finansowania najlepszych. Jednak niedobrze by się stało, gdyby miało to doprowadzić do powstania krajowych naukowych ośrodków wiodących (KNOW) w zaproponowanej wersji. Formuła ich powstania nie jest popierana przez rektorów, także tych najlepszych uczelni. Uważamy, że powstanie KNOW w istocie będzie utrwalać stan obecny, bo tylko te jednostki, które dotąd mogły się pochwalić najlepszymi osiągnięciami, będą mogły zostać krajowymi ośrodkami. Poza tym ośrodki te będą dostawały pieniądze za przeszłe osiągnięcia, a nie za to, co dopiero zrobią. Uważamy, że te najlepsze ośrodki dopiero trzeba tworzyć. A nie konserwować obecny ich stan. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL