REKLAMA

Wymiar Sprawiedliwości

Szwedzi dostali nakaz aresztowania brata Michnika

pmaj 27-10-2010, ostatnia aktualizacja 27-10-2010 16:03
Zdjęcie Stefana M. na wystawie
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
Zdjęcie Stefana M. na wystawie "Zbrodnie w majestacie prawa"

Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie wysłał do Sztokholmu Europejski Nakaz Aresztowania stalinowskiego sędziego Stefana M. O jego przyszłości zdecydują Szwedzi

Nakaz został wysłany 15 października, ale dopiero dziś poinformował o tym rzecznik sądu Rafał Korkus.

ENA wobec 81-letniego M., podejrzanego o niezgodne z prawem przedłużanie aresztu więźniom UB, WSO wydał w sierpniu br. na wniosek pionu śledczego IPN. Wcześniej sąd wydał nakaz jego aresztowania.

M. jest od 2007 r. podejrzany przez IPN o niedopełnianie obowiązków przy przedłużaniu aresztu wobec więźniów UB i tym samym o bezprawne pozbawianie ich wolności - za co grozi do 10 lat więzienia. IPN - który kwalifikuje to jako nieprzedawniającą się zbrodnię przeciw ludzkości - wniósł o jego aresztowanie, bo nie stawiał się na wezwania, jest obywatelem polskim, a w Szwecji nie ma - według IPN - stałego miejsca pobytu.

Stefan M. osiedlił się w Szwecji po wyjeździe z Polski w 1968 r. w wyniku antysemickiej nagonki komunistycznych władz. Uważa on, że zainteresowanie nim w Polsce jest spowodowane chęcią przyniesienia szkody jego przyrodniemu bratu - naczelnemu "Gazety Wyborczej" Adamowi Michnikowi. Prowadzący śledztwo prok. IPN Marek Klimczak zaprzeczał, by miało to jakiś związek.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Książka o „Tygodniku Powszechnym" na sali rozpraw

Przed krakowskim sądem zaczął się dziś proces, jaki za książkę o „Tygodniku Powszechnym" wytoczył Romanowi Graczykowi syn nieżyjącego już redaktora gazety Mieczysława Pszona, Jacek >>