Kosmiczny plan Europy

Piotr Kościelniak 17-01-2009, ostatnia aktualizacja 17-01-2009 11:57

Dwa nowe teleskopy orbitalne, trzy satelity, nowa rakieta i kolejne elementy stacji – to ambitne zamierzenia Europejskiej Agencji Kosmicznej na najbliższe 12 miesięcy

Tak ma wyglądać Cupola – największe okno na stacji kosmicznej
źródło: ESA
Tak ma wyglądać Cupola – największe okno na stacji kosmicznej
Teleskop Herschel jest jednym z najważniejszych urządzeń naukowych ESA
źródło: ESA
Teleskop Herschel jest jednym z najważniejszych urządzeń naukowych ESA
Rakieta Vega ma przenosić mniejsze ładunki
źródło: ESA
Rakieta Vega ma przenosić mniejsze ładunki

– Ten rok będzie wyjątkowo bogaty i cenny – zapowiedział Jean-Jayques Dordain, dyrektor Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), prezentując w środę plany organizacji na najbliższą przyszłość. – Już minione 12 miesięcy było naprawdę wyjątkowe. Ale nie zamierzamy spocząć na laurach – mówił Dordain, wspominając o sukcesie pierwszego lotu europejskiego pojazdu towarowego ATV oraz przyłączeniu do stacji kosmicznej modułu laboratoryjnego Columbus.

Niebo złagodzi kryzys

Ale ESA dopiero się rozpędza. W listopadzie 18 krajów członkowskich oraz współpracująca z nimi Kanada uzgodniły zasilenie programów badawczych – tych już istniejących i tych dopiero planowanych – astronomiczną (to określenie dobrze tu pasuje) kwotą 10 mld euro. To ma wystarczyć na trzy do pięciu lat.

Trudno sobie wyobrazić lepszy moment na wydanie choć części tej sumy niż Międzynarodowy Rok Astronomii. ONZ uznała, że w 400. rocznicę pierwszego użycia teleskopu przez Galileusza warto spróbować zwiększyć zainteresowanie obserwacjami nieba. ESA zamierza to wykorzystać, planując misje automatycznych teleskopów właśnie na ten rok.

10 mld euro w ciągu trzech – pięciu lat wyda ESA na trwające i nowe programy badań

Lecz przedstawiciele krajów członkowskich ESA przyznali też otwarcie, że wpompowanie tak wielkiej sumy w programy kosmiczne i przygotowania sprzętu do kolejnych misji może pomóc w łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego. Dordain zapowiedział również, że ESA zrobi wszystko, aby uratować swoich mniejszych, bardziej wrażliwych na koniunkturę dostawców przed upadłością.

– To oni dostarczają nam nowych technologii, których tak potrzebujemy. Ale ponieważ to małe firmy, są one również bardziej wrażliwe na problemy z płynnością. Z pewnością ESA nie sprawi im żadnych problemów – obiecywał Dordain.

Do najambitniejszych projektów ESA należy z pewnością wystrzelenie satelity Herschel (oficjalna nazwa to Herschel Space Observatory). Ten teleskop będzie dysponował największym zwierciadłem (średnicy 3,5 metra), jakie kiedykolwiek umieszczono na orbicie. Herschel umożliwi m.in. zbadanie procesów tworzenia się galaktyk w młodym wszechświecie.

Zmierzą Ziemię

Herschel ma polecieć na pokładzie rakiety Ariane 5 w kwietniu. Obok niego znajdzie się inny satelita – Planck. Jego zadaniem jest mierzenie poziomu mikrofalowego promieniowania tła – pamiątce po wczesnych etapach ewolucji wszechświata.

ESA zamierza również wysłać na orbitę satelity, które będą badać Ziemię. Cryosat-2 (pierwszy Cryosat rozpadł się w 2005 roku podczas startu rosyjskiej rakiety) ma precyzyjnie mierzyć grubość pokrywy lodowej. Satelita SMOS z kolei przeanalizuje zasolenie oceanów oraz wilgotność lądu. Wreszcie GOCE będzie badać ziemską grawitację.

Okno na orbicie

ESA wykorzysta również własne pojazdy ATV do zaopatrywania Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Na orbitę dostarczony zostanie m.in. łącznik o nazwie Node 3 z najnowszym systemem podtrzymywania życia i recyrkulacji wody, a także przeszklone obserwatorium Cupola. Załoga stacji ma też powiększyć się w tym roku z obecnych trzech do sześciu astronautów. Ich pierwszym europejskim dowódcą będzie Belg Frank De Winne. Poleci w kosmos w maju na pokładzie Sojuza.

W grudniu przetestowana zostanie natomiast rakieta Vega, która uzupełni stajnię Ariane 5 oraz rosyjskich rakiet wykorzystywanych przez ESA.

Rzeczpospolita