REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Historia

Księga kresów wschodnich

Żywiołowa „Kołomyjka” ku chwale ojczyzny

Monika Małkowska 03-03-2010, ostatnia aktualizacja 03-03-2010 05:05
Teodor Axentowicz, „Kołomyjka”
źródło: Rzeczpospolita
Teodor Axentowicz, „Kołomyjka”
Teodor Axentowicz, „Autoportret”
źródło: Rzeczpospolita
Teodor Axentowicz, „Autoportret”

Dlaczego folklor zrobił karierę wśród młodopolskich twórców? Ponieważ postrzegali chłopów jako sól narodu – symbol niezłomności, heroizmu i narodowej tradycji.

Szczególnym mirem cieszyli się zarówno górale, wieśniacy z podkrakowskich Bronowic, gdzie powstała kolonia malarska, jak i Huculi. Od lat 70. XIX stulecia wschodnie Karpaty „odkrywali” literaci, artyści, historycy, etnografowie oraz badacze kultury. Przełomowym momentem okazała się wystawa zorganizowana w 1880 roku przez m.in. Oskara Kolberga.

Rzeczpospolita
Dostęp do treści serwisu jest limitowany.

Aby uzyskać dostęp, skorzystaj zponiższych opcji:

Ikona telefonu

Wyślij SMS o treści: RP.ART

(24 godzinny dostęp do treści serwisu)

na numer 73464 (Koszt: 3zł + VAT)

Wpisz kod SMS
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zamek, którego nie było

Nie wszyscy pamiętają, że jeszcze 30 lat po wojnie Zamek Królewski nie istniał. Całkowicie zniszczony w czasie bombardowań i powstania pojawił się na staromiejskiej skarpie dopiero w 1984 r. >>