Trybunał Konstytucyjny
Najważniejsi sędziowie wybierani chyłkiem
Wszystko wskazuje na to, że o kwalifikacjach nowych sędziów zadecydują wyłącznie posłowie większości rządowej
Prawniczą elitę państwa wybiorą posłowie, a nie kompetentne gremia prawnicze.
– To jakiś absurd. Konstytucja mówi w art. 194, że Trybunał składa się z sędziów wybieranych „spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą”, tymczasem decydować będą o tym posłowie – mówi prof. Andrzej Mączyński, sędzia TK w stanie spoczynku.
Głosu nie mają
– Nawet podczas powoływania sędziego sądu rejonowego niezbędna jest opinia środowiska, a podczas wyboru do TK sędziowie Trybunału nie mają głosu – mówi sędzia.
Podczas Ogólnopolskiej Konferencji Dziekanów Uniwersyteckich Wydziałów Prawa zaapelowali oni (w liście otwartym do marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny - "Dziekani prawa o wyborze członków Trybunału Konstytucyjnego") o publiczne przesłuchania kandydatów do TK.
„Zaszczytne i odpowiedzialne stanowisko strażników konstytucji zajmowane być powinno przez ludzi o najwyższych kwalifikacjach merytorycznych i etycznych” – napisali. Ich zdaniem oceny tych kwalifikacji kompetentnie mogą dokonać środowiska, z których wywodzą się potencjalni kandydaci, bo obserwowały „ich rozwój naukowy, karierę zawodową i walory osobowościowe”. Wcześniej z podobnym apelem wystąpiło prezydium Komitetu Nauk Prawnych PAN.
Wielka wymiana
Wybory do TK są szczególnie drażliwe w tym roku, gdyż 2 grudnia kończy się kadencja czterech z 15 sędziów, w tym prezesa Bohdana Zdziennickiego (patrz ramka). Prezes podczas niedawnego zgromadzenia sędziów TK mówił: – Sprawa wyboru „sędziów nadzwyczajnych”, jak to się określa w publicystyce, wymaga specjalnej uwagi Sejmu. Chodzi o kryteria, którym powinni odpowiadać kandydaci, tryb ich zgłaszania, selekcję, wreszcie sam wybór.
Prezes nie wyjaśnił, co rozumie przez „sędziów nadzwyczajnych”, ale Adam Bodnar z Fundacji Helsińskiej (która przygotowuje się do monitoringu kandydatów) sądzi, że miał na myśli to, by odchodzących zastąpiły odpowiednio kompetentne osoby.
Są jednak inne głosy, także w TK. Znany jest bowiem znaczący rozdźwięk między sędziami („Trybunał podzielony PRL-owską przeszłością”, „Rz” z 9 stycznia 2009 r.) i obie strony obawiają się o układ sił po najbliższych nominacjach.
Prawnie rzecz biorąc, procedura jest jasna. Na pytanie, kiedy zostanie wszczęta procedura wyborcza sędziów TK i czy są już jakieś kandydatury, Biuro Prasowe Kancelarii Sejmu odpowiada sucho: zgodnie z art. 30 ust. 3 Regulaminu Sejmu wnioski w sprawie wyboru sędziów TK składa się marszałkowi Sejmu w terminie 30 dni przed upływem kadencji.
Kandydatów na sędziego TK przedstawia co najmniej 50 posłów lub Prezydium Sejmu, a uchwała Sejmu w sprawie wyboru zapada bezwzględną większością głosów (w obecności co najmniej połowy ogółu posłów).
– Będą wprawdzie przesłuchania w komisji sejmowej, ale nie mam wątpliwości: zostaną wybrani kandydaci zgłoszeni przez partie koalicji – mówi Wiesław Johann, sędzia TK w stanie spoczynku. – Uważam, że nawet w ramach obecnej procedury można uspołecznić ten wybór. Koalicja musiałaby jednak wcześniej przedstawić kandydatów, by prasa, opinia publiczna, mogły się im przyjrzeć i ich ocenić.
Kadencje sędziów TK> Bohdan Zdziennicki – prezes 2001.12.02 – 2010.12.02
> Marian Grzybowski 2001.12.02 – 2010.12.02
> Marek Mazurkiewicz – wiceprezes 2001.12.02 – 2010.12.02
> Mirosław Wyrzykowski 2001.12.02 – 2010.12.02
> Ewa Łętowska 2002.05.28 – 2011.05.28
> Adam Jamróz 2003.07.22 – 2012.07.22
> Marek Kotlinowski 2006.11.06 – 2015.11.06
> Wojciech Hermeliński 2006.11.06 – 2015.11.06
> Maria Gintowt-Jankowicz 2006.11.06 – 2015.11.06
> Zbigniew Cieślak 2006.12.02 – 2015.12.02
> Teresa Liszcz 2006.12.08 – 2015.12.08
> Mirosław Granat 2007.04.27 – 2016.04.27
> Andrzej Rzepliński 2007.12.19 – 2016.12.19
> Stanisław Biernat 2008.06.26 – 2017.06.26
> Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz 2010.05.06 – 2019.05.06
Skomentuj ten artykuł
Czytaj więcej o sędziach na rp.pl/sedziowie















