Społeczeństwo
Męczennicy diety Dukana
Czasy, gdy Polacy odchudzali się kapustą, dawno minęły. Dziś objadają się białkiem
Od połowy sierpnia dopytują o nią w księgarniach. Gospodynie domowe i kobiety sukcesu, urzędnicy i celebryci ustawiają się w kolejce po „Nie potrafię schudnąć. Przepisy specjalnie dla Polaków” – nową książkę dr. Pierre’a Dukana.
Niektórzy dystrybutorzy, zwłaszcza specjalizujący się w sprzedaży wysyłkowej, od tygodnia przyjmują zapisy. – Data wydania jeszcze nie jest znana, ale zainteresowanie jest olbrzymie. Codziennie ktoś pyta – mówi „Rz” właściciel jednego z punktów księgarskich na warszawskim Dworcu Centralnym.
Dr Pierre Dukan to z wykształcenia lekarz internista. Karierę zaczynał w Garches na oddziale neurologii. Ale od trzydziestu lat specjalizuje się w dietetyce i walce ze średnią i zaawansowaną otyłością. Jego 19 książek poświęconych zdrowemu żywieniu sprzedano na całym świecie w liczbie 2,5 mln egzemplarzy.
Ludzie znani mi tylko z widzenia uśmiechają się porozumiewawczo i mówią: „To pani też jest na Dukanie”
I choć o tym twórcy cieszącej się rosnącą popularnością diety białkowej trudno znaleźć w naszym kraju informacje, to dziesiątkom tysięcy Polaków mających problemy z nadwagą jest doskonale znany. Kupują jego książki, wymieniają się przepisami, dyskutują na dziesiątkach forów internetowych poświęconych jego diecie.
– Dla mnie to cudotwórca – przyznaje pani Elżbieta, emerytowana nauczycielka. Do diety Dukana podchodziła sceptycznie, ale niedowierzanie zmieniło się w zachwyt, gdy od połowy maja, odkąd zaczęła ją stosować, schudła ponad 10 kg. Z każdym dniem coraz bardziej czuje się częścią wielkiej społeczności „dukanowców”. – Ludzie znani mi tylko z widzenia na osiedlu zatrzymują mnie, uśmiechają się porozumiewawczo i mówią: „To pani też jest na Dukanie” – opowiada
Przesadza? Wręcz przeciwnie. – Ja straciłam tylko pięć kilo, ale się poddałam. Moja córka zrzuciła już 18 – przekonuje pani Barbara, właścicielka salonu kosmetycznego w Poznaniu.
– Zięć początkowo się śmiał, potem sięgnął po książkę i zaczął się odchudzać. A teraz błogosławi Dukana.
Francuz podbija Polskę
Olbrzymią popularność, nie tylko w Polsce, przyniosła Dukanowi wydana we Francji w 2000 roku książka „Nie potrafię schudnąć”, w której przedstawił program diety białkowej, mylnie niekiedy zwanej proteinową. Pracował nad nią ponad 30 lat. Dieta, podzielona na cztery etapy, opiera się głównie na spożywaniu dowolnej liczby produktów zawierających dużą ilość białka, co kilka dni uzupełnianych warzywami. Wyklucza słodycze i alkohol, ale za to pozwala dość szybko cieszyć się widocznymi efektami.
W 2008 r. książkę, w której Dukan opisał swoją dietę, wydało w Polsce krakowskie Wydawnictwo Otwarte. – Pierwsze „Nie potrafię schudnąć” wydrukowaliśmy w nakładzie tylko 6 tys. egzemplarzy. Co prawda wierzyliśmy w dietę i obserwowaliśmy jej sukces we Francji, ale nie byliśmy pewni, jak przyjmie się na polskim gruncie – wspomina Marianna Starzyk z Wydawnictwa Otwarte. Nie tylko się przyjęła, ale zrobiła błyskawiczną karierę. Od kwietnia 2008 do lipca 2010 r. wydawnictwo sprzedało ponad 397 tys. egzemplarzy. Jak świeże bułeczki idą też kolejne publikacje Dukana: „Nie potrafię schudnąć. 350 nowych przepisów” (ponad 130 tys. sprzedanych egzemplarzy w Polsce) i „Metoda dr. Dukana” (ponad 88 tys.).
Spodziewana w księgarniach 8 września pozycja „Nie potrafię schudnąć. Przepisy specjalnie dla Polaków” już jest numerem jeden na liście bestsellerów sieci Empik. – W przedsprzedaży internetowej wpłynęło wiele zamówień. Popularność książek Dukana jest olbrzymia – mówi „Rz” Zofia Korecka-Rejczak z działu marketingu sieci Empik. Przez kilkanaście miesięcy na szczycie bestsellerowej listy Empiku była też pierwsza książka Dukana. Teraz spadła na czwarte miejsce. – Ale jej sprzedaż nie maleje. Wciąż mamy zamówienia – dodaje Korecka-Rejczak.
A Wydawnictwo Otwarte, które wypromowało w Polsce dietę Dukana, idzie za ciosem. Jak dowiedziała się „Rz”, w marcu wyda jego kolejną książkę – „Poradnik żywieniowy Dukana”.















