REKLAMA

Kalendarium podróżnika

„W Jordanu wodach przeczystych…”

Sławomir Parfianowicz 18-01-2011, ostatnia aktualizacja 18-01-2011 19:00
autor: Sławomir Parfianowicz
źródło: rp.pl
autor: Sławomir Parfianowicz
źródło: rp.pl
autor: Sławomir Parfianowicz
źródło: rp.pl
Redakcja poleca:

Epifania, zwana też Świętem Jordanu, czy po prostu Jordanem to jedno z najbardziej rozpoznawalnych w potocznej świadomości świąt Prawosławia

To za sprawą barwnych młodopolskich wizji Jordanu na Huculszczyźnie. Do popularyzacji tego święta przyczyniły się również obrazki ruskiego ekstremu nieodmiennie serwowane przy tej okazji przez telewizje.

Tymczasem Epifania to dla kościołów wschodnich, podobnie jak dla katolików, jedno z najważniejszych świąt cyklu rocznego. Większość z nich obchodzi je nadal według kalendarza juliańskiego, 13 dni później od katolików, więc 19 stycznia.

Zobacz, jak obchodzono to święto w ubiegłym roku (zdjęcia!)

Tego dnia w uroczystych procesjach wierni udają się, tam gdzie warunki na to pozwalają, nad rzeki i jeziora, a tam gdzie nie jest to możliwe - do źródeł i studzien. Po co te wyprawy? Głównym powodem jest uroczyste poświęcenie wody.

Tam gdzie zima jest dostatecznie sroga, uroczystości odbywają się przy przeręblu w kształcie krzyża, a czasem nawet na ołtarzyku z brył lodu. To rzeczywiście widok niezwykły. Nie przypadkowo tłumy turystów nadciągają do Drohiczyna czy Sanoka, by tam podziwiać tę niezwykłą uroczystość.

Więcej o powinowactwach prawosławnych na stronie autora

Jednak w istocie jest to tylko końcowy etap długiego świętowania. W kościele prawosławnym obchody Epifanii, jak wszystkich wielkich świąt, zaczynają się wieczorem w dniu poprzedzającym święto. Bierze się to ze starożytnej, podtrzymanej w Bizancjum, metody rachuby czasu. Według niej dzień zaczyna się wraz ze zmierzchem dnia poprzedniego. Jeżeli więc ograniczymy się do widowiskowego poświęcenia wody, to będziemy świadkiem tylko fragmentarycznej części obchodów święta. Pominiemy zarówno uroczyste całonocne czuwanie, jak i uroczystą liturgię św. Jana Złotoustego.

Pewną nieścisłością jest również to, że Prawosławie najczęściej utożsamiamy ze Wschodem. Tymczasem, za sprawą naszej skomplikowanej i często bolesnej historii, wierni obrządków wschodnich rozrzuceni są także po ogromnych terenach tzw. dawniej Ziem Odzyskanych.

Zapominamy też, że cerkwie, i wyznawców Prawosławia, znaleźć możemy także w takich miastach jak Łódź, Piotrków Trybunalski czy Sosnowiec.

Praktyczne linki

Przeczytaj więcej o:  epifania

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Trzy kultury na trójstyku granic

W Polsce mało jest miejsc, w których równie intensywnie można zetknąć się z wielokulturowością, jak we Włodawie. Nieprzypadkowo tu właśnie odbywa się Festiwal Trzech Kultur >>