Kalendarium podróżnika
Ze stepów, z bezkresów…
…przybyli ich przodkowie. Przez setki lat współtworzyli dzieje Rzeczpospolitej wielu narodów
Od 16 listopada (czyli 10 Zul-Hidżdża 1431 - według kalendarza muzułmańskiego) przez cztery dni polscy Tatarzy, bo o nich tu mowa, podobnie jak inni wyznawcy islamu na świecie, świętują Kurban Bajram – Święto Ofiarowania. To wspomnienie ofiary Abrahama, zarazem jedno z najważniejszych świąt w rocznym cyklu liturgicznym.
Sami Tatarzy nie potrzebują reklamy, o czym świadczą tłumy turystów odwiedzających podlaskie Kruszyniany czy Bohoniki. Korzystając z tej odświętnej okazji chciałbym zwrócić uwagę na kilka spraw, o których się czasami zapomina.
Nie tylko Kruszyniany
I nie tylko Bohoniki. Z liczącego w przeszłości dziesiątki miejscowości świata naszych Tatarów pozostało znacznie więcej. Warto zajrzeć, jeżeli zdarzy się komuś być w okolicach Białej Podlaskiej, do Lebiedziewa czy Studzianki, na tamtejsze mizary. Tatarska ludność tych okolic nie powróciła z wielkiego bieżeństwa 1915 roku. Zostały tylko groby.
Warto pamiętać o Tatarach odwiedzając Wilno. To właśnie w jego okolicach znajdują się najstarsze, sięgające witoldowych czasów, tatarskie osady: Sorok Tatary, Waka, Melechowicze, Niemież, Skorbuciany. Zwłaszcza warto zajrzeć do meczetu w Sorok Tatarach (lit.: Keturiasdešimt Totorių) i na oba tamtejsze cmentarze. Jeśli ktoś trafi na Białoruś – do czego zawsze gorąco zachęcam – to powinien pamiętać o Iwjach, Słonimiu, Nowogródku, czy leżących tuż opodal tego ostatniego Łowczycach. To miejsca, gdzie znajdziemy nie tylko pamiątki wielkiej przeszłości, ale też – podobnie jak w Bohonikach i Kruszynianach – żywe społeczności. Takich miejscowości jest tam zresztą więcej.
Dzieci jednego Boga
To uderzające jak bardzo płytka bywa nasza wiedza o religiach nam najbliżych. Korzystając więc ze Święta Ofiarowania warto przypomnieć, że tak zwane Religie Księgi (judaizm, chrześcijaństwo i islam) wiąże nie tylko „strukturalnie” monoteizm – wiara w jednego Boga – ale przede wszystkim fakt, że jest to ten sam Bóg. Zaś Abraham – którego szczególnie wspomina się przy okazji Kurban Bajram – uważany jest za patriarchę przez wyznawców wszystkich tych religii. Wiele osób obrusza się na składaną przy tej okazji krwawą ofiarę. Warto jednak na chwilę powściągnąć sentymentalny ekologizm, i uświadomić sobie, że oto możemy zobaczyć nasze własne korzenie, elementy rytu kultywowanego przez tysiące lat. Podobnie zresztą patrząc na sposób modlitwy sprawowanej w meczecie, z jej pokłonami i kornością, pamiętajmy, że zawarte jest tam także odbicie najstarszych rytów modlitewnych chrześcijaństwa, takich których ślad bezpośredni możemy odnaleźć już chyba jedynie w syriackich kościołach Bliskiego Wschodu.
Więcej informacji na stronie autora sparfianowicz.wordpress.com
Wreszcie – chociaż Tatarzy wręcz stereotypowo skojarzą się nam z islamem – warto pamiętać, że w ich pogmatwanych dziejach zdarzały się i takie momenty, gdy chan Złotej Ordy Sartak, syn Batu-Chana popadł w konflikt z własnym stryjem Berke z powodu jego muzułmanizmu, sam bowiem pozostawał… chrześcijaninem. Zapewne nestorianinem.
Działo się to w tych – przyprawiających o zawrót głowy – czasach gdy stolica, było nie było, ościennej potencji znajdowała się w Karakorum, zaś Marco Polo wyruszył w swoją Jakby tego wszystkiego było mało to siedzący po sąsiedzku z Tatarami w opłotkach Rzeczpospolitej Karaimi, owiana aurą tajemnicy gałąź judaizmu, etnicznie i językowo wywodzą się ze wspólnego z większością Tatarów pnia turecko-kipczackiego. Oszałamiające przestrzenie wielkiej historii zatrzymane w cichych zakątkach polskiej, litewskiej czy białoruskiej prowincji.
W Internecie
- Przewodnik po podlaskim szlaku tatarskim
- Muzułmański związek religijny w Polsce
- Ciekawie o powinowactwach rytu muzułmańskiego i wczesnochrześcijańskiego, i szerzej o przenikaniu się kultur, pisze William Dalrymple















