REKLAMA

Kalendarium podróżnika

Od podwórka do podwórka

Sławomir Parfianowicz 08-10-2010, ostatnia aktualizacja 08-10-2010 16:41
Od ponad ośmiu stuleci mury jędrzejowskiego opactwa goszczą wiernych
autor: Sławomir Parfianowicz
źródło: rp.pl
Od ponad ośmiu stuleci mury jędrzejowskiego opactwa goszczą wiernych
Barok doskonale wtapia się w romańskie mury
autor: Sławomir Parfianowicz
źródło: rp.pl
Barok doskonale wtapia się w romańskie mury
Barok doskonale wtapia się w romańskie mury
autor: Sławomir Parfianowicz
źródło: rp.pl
Barok doskonale wtapia się w romańskie mury

Tydzień upłynął pod znakiem kolejnych rocznic: kapitulacji Warszawy, ostatnich bitew i potyczek kampanii wrześniowej, których wspólnym mianownikiem jest początek okupacji prowadzonej przez dwie „braterskie” czerwone flagi – ze swastyką oraz z sierpem i młotem.

Można przy tej okazji podążać śladami wielkiej historii. Odwiedzić pola bitewne i wielkie cmentarze. Można upomnieć się o, ciągle traktowane po macoszemu, fragmenty tej wielkiej historii i odwiedzić podhrubieszowskie Husynne, Wytyczno opodal Włodawy, czy Szack tuż po drugiej stronie granicy (skądinąd w centrum bardzo ciekawego ukraińskiego Parku Narodowego Jezior Szackich) gdzie oddziały polskie, głównie KOP-u, zaciekle biły się z sowieckimi siłami inwazyjnymi. Można.

Jednak chciałbym zachęcić do zwrócenia się przy tej okazji.w stronę historii „małej”: prywatnej, domowej, czasem podwórkowej. Jak można to zrobić? Wystarczy się rozejrzeć wokół. Służę dwoma podpowiedziami.

Warszawskie podwórkowe kapliczki

Początek okupacji to między innymi nadchodzące obostrzenia i wstęp do życia z reżimem godziny policyjnej. Nie trzeba wielkiej wyobraźni (czy choćby sięgania pamięcią do początku lat 80.) by sobie uświadomić jak wielkie to jest piętno dla życia miejskiego. Za zamkniętymi bramami warszawskich kamienic wytworzył się nowy samoistny obieg życia. Także życia duchowego.

Masowo zaczęto fundować podwórkowe kapliczki. Były one wyrazem lęków i nadziei, wokół nich gromadziła się lokalna społeczność na modlitwie. W okupacyjnych wspomnieniach warszawian często powracają odprawiane przy nich nabożeństwa (majowe, różańcowe). Bodaj najwięcej ufundowano ich w 1943 r. To bardzo wymowne, to był przecież rok wojennego przesilenia. Dla Warszawy to rok powstania w Gettcie, i pierwszych sowieckich bombardowań, złowrogich przepowiedni przyszłego losu miasta.

O skali zjawiska najlepiej mówi fakt, że po dzień dzisiejszy zachowało się ich dobrze ponad 0,5 tys. W ostatnich latach stały się nawet dosyć „modnym” tematem, jednak nadal pokutuje dość silnie zakorzeniony stereotyp, że – podobnie jak np. kamienice – jest to fenomen praski.

Tymczasem są one dość równomiernie rozrzucone po całej starej Warszawie. Wystarczy – dla przykładu – wyliczyć kapliczki znajdujące się w ścisłym śródmieściu, w granicach jakichś 10–15 minut spaceru od Dworca Centralnego.

Proszę bardzo: ul. Poznańska 8; Al. Jerozolimskie 101; Bracka 23, 18; Ciepła 3; Emili Plater 8, 12, 13, 14, 17; Gałczyńskiego 8; Hoża 27, 57, 59; Jasna 17; Koszykowa 20, 31, 49A, 59, 67; Krucza 7, 13; Marszałkowska 43, 60, 62, 81; Mokotowska 57/59, 65; Noakowskiego 10, 12, 16; Nowogrodzka 10, 19, 44, 46; Piękna 22, 54; Poznańska 3, 12, 14; Profesorska 4; Sienkiewicza 4; Sienna 45; Szpitalna 6; Smolna 38; Widok 11, 18, 22; Wilcza 15, 19, 25, 32; Wspólna 54, 63B. Warto wzbogacić agendę zwiedzania stolicy o kilka z nich.

Tak się dobrze składa, że można się wesprzeć przy tej okazji towarzystwem bardzo dobrego ciccerone. W ubiegłym roku nakładem Domu Spotkań z Historią ukazały się „Warszawskie kapliczki”. Znakomite zdjęcia Anny Marii Bohdziewicz, która dokumentuje to zjawisko od ponad ćwierćwiecza oraz fascynujące, przejmujące, a często barwne, opowieści mieszkańców zebrane przez Magdalenę Stopę, dają wszechstronny obraz tej trochę niedocenionej strony stołecznego dziedzictwa.

Dla tych zaś, którzy z różnych powodów nie mogą się wybrać na taki spacer, dają szansę bardzo zajmującej wędrówki wirtualnej. Choć chyba trzeba się pospieszyć bo chodzą słuchy, że nakład bliski wyczerpania.

Historia mówiona

Zupełnie innym sposobem jest nastawienie ucha. Zwolnienie tempa podróży, zatrzymanie się na pogawędkę przy płocie, czy na ganeczku, i posłuchanie opowieści seniorów.

Pamiętam takich opowieści dziesiątki, może setki. Pozwalają one ujrzeć historię jako doświadczenie jednostki. To bardzo ważna zaleta w odniesieniu do historii XX wieku zdominowanej przez magię wielkich, niewyobrażalnych liczb. Można dostrzec jej oblicze egzotyczne, jak opis przekraczania Bugu przez wycofujące się siły niemieckie i węgierskie, jakiej wysłuchałem kiedyś w Niemirowie. Poznać zjawiska takie jak „bezwładzie” – brak jakiejkolwiek skutecznej władzy w latach 1943-1944 – o którym nasłuchałem się swego czasu w kolejce do „chlibawozu” w Jabłonowie opodal Kołomyi. Czy usłyszeć: „u nas to już mało, ale tam o, za Zbruczem (i tu ręka wyciąga się na wschód ku Podolu) tam to sami Polacy”, jak to miało miejsce pewnego razu w Skale Podolskiej. I to, że znakomita większość tamtych Polaków nie mówi już wcale po polsku, czy ledwie najprostsze modlitwy, nie niweczy wrażenia tej rozmowy.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  historia, kapliczki, podróże, warszawa

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Trzy kultury na trójstyku granic

W Polsce mało jest miejsc, w których równie intensywnie można zetknąć się z wielokulturowością, jak we Włodawie. Nieprzypadkowo tu właśnie odbywa się Festiwal Trzech Kultur >>