REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Publicystyka

Publicystyka

Prawda o Smoleńsku utonęła w jazgocie

Łukasz Warzecha 20-07-2010, ostatnia aktualizacja 20-07-2010 18:37
Łukasz Warzecha
źródło: Rzeczpospolita
Łukasz Warzecha
Beznamiętnego wyliczenia wszystkich was śledztwa nie da się zmanipulować w nieprzychylnych mediach
autor: Mirosław Owczarek
źródło: Rzeczpospolita
Beznamiętnego wyliczenia wszystkich was śledztwa nie da się zmanipulować w nieprzychylnych mediach

Nie chciałbym być złym prorokiem, ale zaczynam się obawiać, że w ciągu ostatnich dni PiS skutecznie zmniejszył szanse na wyjaśnienie przyczyn tragedii pod Smoleńskiem - pisze publicysta

Jarosław Kaczyński na niedawnej konferencji prasowej powiedział, że w sprawie smoleńskiego śledztwa obowiązuje go moralny imperatyw. Nie ma w tym stwierdzeniu nic zaskakującego ani niezrozumiałego – sprawa dotyczy wielu ludzi bliskich prezesowi PiS, nie tylko jego brata. Jednak dochodzenie prawdy w sprawie smoleńskiej katastrofy znacznie przekracza miarę czyjegokolwiek osobistego cierpienia, straty, czyichkolwiek prywatnych emocji, choćby najbardziej uzasadnionych.

Śmierć pasażerów prezydenckiego tupolewa to był wstrząs na miarę największych wydarzeń naszej historii, porównywalny z takimi momentami jak 4 czerwca 1989 roku czy 11 listopada 1918 roku (warto zauważyć, że każda z tych dat, podobnie jak wydarzenia z 10 kwietnia tego roku, budziła lub budzi kontrowersje i nie jest lub nie była przez wszystkich chętnie akceptowana jako moment przełomowy).

Poznanie całej prawdy lub przynajmniej jak największej liczby faktów na temat przyczyn katastrofy, a także przebiegu śledztwa, nie jest prawem wyborców tej czy innej partii albo tej czy innej grupy polityków, ale nas wszystkich – obywateli republiki. W moim przekonaniu na dotarciu do prawdy powinno zależeć każdemu, kto czuje się obywatelem polskiego państwa.

Zaniechania i zaniedbania

Jak dzisiaj przedstawia się sytuacja? Na jakim etapie jest odkrywanie prawdy? Po pierwsze – jest pewne i oczywiste, że śledztwo można było spróbować zorganizować inaczej, zarówno na podstawie umowy polsko-rosyjskiej z roku 1993, jak i na podstawie konwencji chicagowskiej. Oba dokumenty dawały Polsce możliwość uzyskania większego wpływu na dochodzenie. Polski rząd takiej próby w ogóle nie podjął.Po drugie – mit doskonałej współpracy ze stroną rosyjską rozwiewał się, w miarę jak docierały do nas kolejne wieści o brakujących dokumentach, braku zgody na przyjazd polskich archeologów, sprzecznych informacjach przekazywanych przez Rosjan, fatalnym traktowaniu rodzin ofiar. W tym kontekście zaniedbanie rządu w kwestii próby przejęcia większej kontroli nad śledztwem okazuje się jeszcze bardziej skandaliczne.

Po trzecie – smoleńskie śledztwo, czy nam się to podoba, czy nie, stało się w jakiejś mierze częścią politycznej układanki. Z podanych wyżej powodów oczywiste jest, że jednej stronie konfliktu bardziej zależy na dochodzeniu do prawdy, a druga jest tym raczej średnio zainteresowana, zwłaszcza że uczciwe przedstawienie przyczyn katastrofy mogłoby obarczyć ją polityczną odpowiedzialnością. Stąd brutalna, często po prostu chamska gra insynuacjami, w której rolę maestra gra Janusz Palikot, a rolę orkiestry – basujące Platformie media.

Dlaczego PiS zawodzi

Poczucie, że jako obywatel ma się prawo poznać prawdę o katastrofie, nie musi, może nawet nie powinno mieć nic wspólnego z sympatiami politycznymi. Skoro jednak żyjemy w politycznej rzeczywistości, nie sposób abstrahować od układu sił. Jeśli w tym układzie stroną w naturalny sposób dążącą do prawdy jest raczej PiS niż PO, to warto zadać pytanie, jak Prawo i Sprawiedliwość się z tej roli wywiązuje i czy dobrze sprawdza się w roli sojusznika tych wszystkich, którzy prawdę chcą poznać. Odpowiedź musi brzmieć: PiS zawodzi. Prawo i Sprawiedliwość w ostatnich dniach zrobiło wiele, aby prawda o Smoleńsku utonęła w jazgocie wzajemnych agresywnych oskarżeń.

Owszem, gdyby analizować oddzielnie wszystkie stwierdzenia, jakie ostatnio padły ze strony polityków PiS, doszlibyśmy do wniosku, że wygłaszający mieli do nich zapewne prawo, choć niektóre rażą radykalizmem. Na sprawę trzeba jednak patrzeć prakseologicznie, przyjmując, że wartością nadrzędną jest wytropienie przyczyn katastrofy, a nie danie ujścia osobistym emocjom albo taktycznym manewrom, obliczonym na zwiększenie poparcia wśród tej czy innej części elektoratu. Z tego punktu widzenia przestaje być istotne, czy w poszczególnych wypowiedziach politycy PiS mieli rację, czy nie. Liczy się efekt końcowy. A ten jest fatalny.

Prawo i Sprawiedliwość ma w zasięgu ręki gigantyczny skład amunicji, i jest to amunicja porażająca. Gdyby zebrać razem informacje rozproszone po różnych mediach i dołożyć do tego dziesiątki doskonałych analiz, wykonanych przez znanych i godnych zaufania blogerów, można by już teraz zebrać nie jedną białą księgę, ale kilka jej tomów. Zastrzeżenia, nieścisłości, sprzeczności, błędy prokuratury, zadziwiające działania strony rosyjskiej oraz olbrzymie wątpliwości co do rzetelności prowadzonych przez nią działań – wszystko to daje się przedstawić językiem twardych faktów i zimnych konkretów.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Szułdrzyński: W butach Kaczyńskiego

Prezydent Bronisław Komorowski nie zadowolił się pilnowaniem żyrandola i stara się wykorzystać wszystkie dostępne mu narzędzia >>