Ranking samorządów 2010
Samorządy myślą o szpitalach
Sytuacja w publicznej ochronie zdrowia już drugi rok z rzędu się pogarsza. Samorządowcy i szefowie szpitali nerwowo patrzą, co zrobi rząd
W resorcie zdrowia, a także w kierowanej przez Jana Krzysztofa Bieleckiego Radzie Gospodarczej kończą się już podobno prace nad pakietem ustaw mających zrewolucjonizować ochronę zdrowia. Termin ich prezentacji przekładany jest od kilku miesięcy. Tymczasem to w samorządowych rękach jest zdecydowana większość szpitali i wiele przychodni.
Co ma się znaleźć się w zdrowotnym pakiecie? Miedzy innymi zmiany właścicielskie szpitali, choć po wyborczych zapowiedziach prezydenta elekta może być z nimi kłopot. Sfinalizować mają się też debaty o likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia i zastąpieniu go szeregiem konkurencyjnych instytucji, a także o systemie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, dzięki którym w systemie ochrony zdrowia miałoby przybyć kilka miliardów złotych.
Przemiany te miały nastąpić już w 2009 r. Jeszcze pod koniec 2008 r. przyjęto część pakietu reform zdrowotnych zakładających m.in. przekształcenia szpitali w spółki. Ale została skutecznie zawetowana. Rząd wmiejsce zawetowanej ustawy od razu obiecał wiele zachęt do przekształceń, na które chciał przeznaczyć 2,7 mld zł. Skończyło się na tzw. planie B, z budżetem o ponad połowę mniejszym. Nie odniósł on takiego sukcesu, jak oczekiwał resort zdrowia, ale części samorządów dał szanse na „nowe otwarcie”. Niestety zbyt niewielu.
Problem z naprawczym planem B
Na czym polega tzw. plan B, czyli program „Ratujemy polskie szpitale”? Samorządom, które zmienią szpital w spółkę, rząd zwraca część nakładów na oddłużenie likwidowanej publicznej placówki. Jednak niemal wyłącznie na długi publicznoprawne. I w tym tkwi szkopuł. Wiele samorządów tego typu długów nie ma, choćby dlatego, że źle patrzyły na to lokalne oddziały NFZ. Są za to zadłużone w bankach, firmach zajmujących się wierzytelnościami, u dostawców. Właśnie z powodu tych ograniczeń z przekształceń zrezygnował choćby samorząd województwa zachodniopomorskiego.
– W ramach tzw. planu B w Banku Gospodarstwa Krajowego złożono już 36 wniosków, które opiewają na prawie 650 mln zł – mówi Jan Dziekański, dyrektor Departamentu Finansowania Strukturalnego i Doradztwa w BGK. Po uzyskaniu opinii Narodowego Funduszu Zdrowia w zakresie przyjętych w prognozie finansowej założeń bank ten wydaje ocenę dotyczącą możliwości realizacji biznesplanu szpitala.
Najwięcej wniosków o dotację wpłynęło z województwa dolnośląskiego. W procesie likwidacji publicznych zakładów zdrowia samorząd musi przejąć jego łączne zadłużenie. Dotacja obejmuje przede wszystkim równowartość zobowiązań publicznoprawnych. Stąd, aby otrzymać 1 zł rządowej pomocy, jednostki samorządowe Dolnego Śląska muszą wyłożyć z własnych środków średnio ok. 1,7 zł. – Na Podlasiu, skąd nie wpłynął żaden wniosek, kwota ta wynosiłaby średnio ok. 6 zł, ze względu na niski udział zobowiązań publicznoprawnych w łącznej kwocie zobowiązań publicznych placówek zdrowia – dodaje Jan Dziekański.
Niektórzy wygrywają
Skorzystały za to samorządy, które powołały spółki już dawno. Pod silnym naciskiem samorządowców, zwłaszcza powiatów, ustalono bowiem, że z planu B zwrot części kosztów oddłużenia mogą dostać też spółkowi weterani, tacy jak Zamość, który w 2009 r. obchodził pięciolecie przekształcenia.
– Zmiana szpitala w spółkę znacznie poprawia jego zarządzanie – podkreśla w rozmowie z „Rz” Krzysztof Tuczapski, prezes Zamojskiego Szpitala Niepublicznego. W 2009 r. idea szpitalnych spółek pozostających w rękach powiatów czy gmin obchodziła dziesięciolecie. Wtedy bowiem Ełk rozpoczął pierwszą taką procedurę w Polsce. Od tego czasu spółek powstała ponad setka, a kolejnych kilkadziesiąt jest szykowanych. – Jednak by przekształceń było więcej, plan B musi zostać poprawiony, tak aby skorzystać na nim mogły też te samorządy, które zaciągały np. kredyty na modernizację – mówi Tuczapski.
– Program powinien obejmować także uruchomione na rzecz szpitali pożyczki, kredyty i oddłużenia z lat 1999 – 2008, czyli faktycznie poniesione przez samorządy wydatki na restrukturyzację i rozwój szpitali – uważa Marek Wójcik, ekspert ds. zdrowia w Związku Powiatów Polskich.















