Inne tematy
Czy regulamin rządu ograniczy konsultacje
Ocena skutków regulacji będzie dołączana do projektu ustawy, a nie do założeń. Organizacje społeczne obawiają się skutków takiego rozwiązania
Zmiana regulaminu Rady Ministrów powoduje, że ocena skutków regulacji, do tej pory dołączana i do założeń, i do projektu ustawy, teraz będzie częścią uzasadnienia proponowanego dokumentu.
Zdaniem organizacji pozarządowych, pracodawców i prawników skupionych w Obywatelskim Forum Legislacji przy Fundacji Batorego może wpłynąć to negatywnie na konsultacje społeczne.
Jednakże Rządowe Centrum Legislacji twierdzi, że nie ma powodu do niepokoju, zakres konsultacji nie zostanie ograniczony. A nowe przepisy mają na celu przyspieszenie procesu legislacyjnego.
Zmiana reguł gry
Rząd zmienił swój regulamin 6 grudnia. Wynika z niego, że na etapie założeń ma być przygotowywany jedynie tzw. test regulacyjny.
– Założenia będą krótsze, mają liczyć kilka stron, dlatego nie będzie możliwości dołączania do nich szczegółowych ocen skutków regulacji – mówi "Rz" Robert Brochocki, wicedyrektor Departamentu Prawa Gospodarczego Rządowego Centrum Legislacji. – Test regulacyjny będzie właśnie odpowiadał temu mniejszemu zakresowi merytorycznemu założeń – tłumaczy.
Wątpliwości ekspertów
Te mniejsze rozmiary założeń budzą obawy ekspertów z Obywatelskiego Forum Legislacji. Podkreślają, że do tej pory zdarzało się, iż ustawy konsultowane na etapie założeń nie były już kierowane do konsultacji jako gotowe projekty.
– W takiej sytuacji obawiamy się, że konsultacje społeczne zostaną ograniczone do tych kilku kartek okrojonych założeń – obawia się Witold Michałek z Business Centre Club, członek Obywatelskiego Forum Legislacji.
Dlatego też forum przygotowuje stanowisko, które ma być skierowane do rządu.
– Chcemy zapytać, jak po zmianach regulaminu rządu będą wyglądały konsultacje – zapowiada Michałek. Jego zdaniem przyjęcie apelu w tej sprawie będzie możliwe na najbliższym posiedzeniu forum – 19 grudnia.
Tymczasem wicedyrektor Brochocki z RCL zapewnia "Rz", że powodu do niepokoju nie ma. – W sytuacji, gdy założenia będą tak ograniczone, oczywiste jest, że będą konsultowane już gotowe projekty ustaw z załączonymi do nich ocenami skutków regulacji. Strona społeczna ma bowiem prawo do zaopiniowania szczegółowych propozycji zmian w przepisach – wyjaśnia.
Adwokat Paulina Kieszkowska-Knapik, członek forum, podkreśla, że w tej chwili regulamin rządu nie nakłada obowiązku konsultowania gotowych projektów ustaw.
– Zgodnie z tą uchwałą autor ustawy może wysłać projekt do zaopiniowania stronie społecznej, ale nie musi. Dlatego w forum zabiegamy o to, by reguły dotyczące konsultacji były opisane szczegółowo w przepisach – mówi mec. Kieszkowska-Knapik.
Jej zdaniem najlepiej byłoby, by był to akt wyższego rzędu niż uchwała Rady Ministrów, np. rozporządzenie lub ustawa.
OPINIA
Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista, Uniwersytet Warszawski
Zmiana polegająca na tym, że nie oceniamy skutków regulacji na etapie przygotowywania założeń projektu, jest bardzo ryzykowna. Może bowiem powodować arbitralne wprowadzanie rozwiązań, które nie wynikają z rzeczywistych potrzeb społecznych, ale z wyobrażeń władzy o nich. Ocena zasadności regulacji, poddanie jej konsultacjom społecznym są potrzebne i na etapie założeń, i projektu. Aby tworzyć dobre prawo, nie należy się spieszyć. Szybkość procedur może być brana pod uwagę w sytuacjach wyjątkowych (np. klęski żywiołowe.) W każdym innym wypadku należy tworzyć szczegółowo skonsultowane i przemyślane przepisy. Szybkie prawo kosztuje nas za dużo i pod względem ekonomicznym, i politycznym, i moralnym.















