REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra

Kolekcje sztuki

Prywatni kolekcjonerzy wychodzą z ukrycia

Janusz Miliszkiewicz 01-07-2010, ostatnia aktualizacja 01-07-2010 03:00
Nalepka z prestiżowej wystawy podnosi cenę obrazu
źródło: Rzeczpospolita
Nalepka z prestiżowej wystawy podnosi cenę obrazu
Figura Osiowa Jana Lebensteina z 1959 r. wystawiana była na słynnej wystawie
źródło: Rzeczpospolita
Figura Osiowa Jana Lebensteina z 1959 r. wystawiana była na słynnej wystawie "15 Polish Painter" w Museum of Modern Art w Nowym Jorku

Mimo małej oferty na rynku można stworzyć zbiór o muzealnej wartości

W Zachęcie kilka dni temu rozpoczęła się wystawa 140 dzieł Jana Lebensteina pochodzących z kilkunastu prywatnych kolekcji w Polsce i na świecie. Właściciele wymienieni z nazwiska w katalogu dzielą się tym, co najlepsze. Wolno przypuszczać, że zaraz po wystawie lub w najbliższym momencie sprzyjającej koniunktury niektóre z tych dzieł wypłyną na rynek. Tym bardziej że antykwariusze słusznie skarżą się coraz częściej na niską podaż prac muzealnej klasy.

Obserwacja poprzednich wystaw prywatnych kolekcji dowodzi, że część obiektów trafia pod młotek, oczywiście z ekstracenami, z uwagi na udział w wystawie. Na przykład w 2003 roku w Zachęcie odbyła się monograficzna wystawa obrazów Jerzego Nowosielskiego z prywatnych kolekcji. Stała się ona dla antykwariuszy istną żyłą złota.

Dziś oglądamy w Zachęcie obrazy Lebensteina wcześniej prezentowane na legendarnych światowych wystawach. Na przykład jedną z „Figur osiowych” (reprodukcje obok) pokazano w 1961 roku na wystawie „15 Polish Painters” w Museum of Modern Art w Nowym Jorku, co potwierdza nalepka na odwrocie. Tamta wystawa uważana jest za ważną cezurę w rozwoju polskiej sztuki nowoczesnej.

Obraz ma też szczególną wartość, bo pochodzi z 1959 roku, kiedy rozpoczęła się światowa kariera artysty. W 1959 roku Lebenstein dostał Grand Prix I Biennale Sztuki Młodych w Paryżu zorganizowanego przez Andre Malraux, sławnego ministra kultury w rządzie gen. de Gaulle’a i na zawsze wyjechał z kraju. Obraz ten namalował w Polsce, jeszcze przed paryską wystawą. Wcześniej był on własnością m.in. słynnego marszanda Zbigniewa Legutki. Wyliczam cechy obrazu, które składają się na jego proweniencję i zawsze wysoko cenione są przez kolekcjonerów lub marszandów.

Po 1989 roku wybrane polskie muzea konsekwentnie propagują prywatne kolekcjonerstwo. Poprzednia głośna wystawa kolekcjonerska to był pokaz prywatnego zbioru marszanda Andrzeja Starmacha w Muzeum Narodowym w Krakowie w grudniu 2009 r. Pouczające dla kolekcjonerów lub inwestorów w sztukę będzie porównanie katalogu tamtej wystawy z katalogiem obecnej wystawy Lebensteina.

Katalog wydany prywatnie przez Starmacha zawiera szczegółowy opis losów prawie każdego obrazu od chwili jego powstania. Są nazwiska kolejnych właścicieli. Są fotografie przedstawiające dany obraz stojący na sztaludze obok autora lub wiszący w jego pracowni. Zgromadzona przez kolekcjonera dokumentacja to przede wszystkim niepodważalny dowód autentyczności każdego obrazu! Na naszym rynku ma to podstawowe znaczenie i zasadniczy wpływ na cenę. Mówi o tym nasz dzisiejszy ekspert, antykwariusz Marek Lengiewicz.

W odróżnieniu od katalogu Starmacha bogato ilustrowany katalog kolekcjonerskiej wystawy dzieł Lebensteina nie zawiera niestety opisu pochodzenia obrazów. Były problemy finansowe ze zorganizowaniem tej wystawy. Jej termin przesuwano. Zbadanie historii każdego obrazu dodatkowo opóźniłoby wernisaż, a na pewno wydanie katalogu.

Ustalenie i spopularyzowanie proweniencji to zadanie przede wszystkim dla kolekcjonera! W 2003 roku w „Moich Pieniądzach” wydrukowaliśmy wywiad z Janem Nowakiem-Jeziorańskim, legendarną postacią, a zarazem wielkim kolekcjonerem. Mówił, jak przez lata ustalał losy przedmiotów ze swoich zbiorów, że jest to znakomity relaks i oczywiście udokumentowana historia dodana do przedmiotu podnosi jego cenę.

Po 1989 roku zwłaszcza Zamek Królewski w Warszawie propaguje prywatne kolekcjonerstwo. W 2002 roku pokazano np. zbiory Tomasza Niewodniczańskiego, jednego z największych w świecie kolekcjonerów map. Niewodniczański udzielił czterech wywiadów „Moim Pieniądzom” na temat inwestycyjnego znaczenia kolekcjonerstwa. Dwutomowy katalog tamtej wystawy jest podstawowym źródłem w codziennej pracy antykwariuszy i kolekcjonerów! Prywatna kolekcja porcelany Ireneusza Szarka, po wystawie, budziła zachwyt na Zamku jako wieloletni depozyt. Odbyła się też wystawa dawnego rzemiosła artystycznego z kolekcji Ryszarda Janiaka. Niektóre z pokazanych na niej zabytków wypłynęły na rynek. Miały wyższą cenę, ponieważ ich opis i fotografie widnieją w naukowym katalogu.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

9 lutego 2012, czwartek

9 lutego 2012, czwartek





Ministerstwo Finansów - przetarg obligacji dwu- i pięcioletnich o wartości 3 – 6 mld zł.
Strefa euro: - bi­lans han­dlo­wy w grud­niu główna stopa procentowa Europejskiego Banku Centralnego; bilans handlowy w grudniu.
Wielka Brytania: - główna stopa procentowa Banku Anglii, produkcja przemysłowa
Francja : - wyniki: GDF Suez
Holandia: - wyniki: ING.
Fir­my:  PKN Orlen – wyniki za IV kwartał; ZM Herman – początek przyjmowania zapisów na sprzedaż akcji po 1,2 zł w wezwaniu ogłoszonym przez TransRMF-Plus, TF SKOK

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

Zamknij

Przeczytaj też: >>

Spadną koszty zakupu obrazów

W kryzysie warto kupować obrazy. Pod warunkiem, że będziemy je znajdowali bezpośrednio u właścicieli lub w galeriach, a nie w domach aukcyjnych - mówi kolekcjoner Bogdan Jakubowski >>