REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » ekonomia24 » Praca » Poszukiwanie pracy

Zatrudnienie

Tajemnicze oferty pracy

Anita Błaszczak 30-06-2010, ostatnia aktualizacja 02-07-2010 01:41
W Wielkiej  Brytanii oferta pracy bez  informacji  o zarobkach  nie jest  traktowana poważnie  – mówi Andrew Samu, dyrektor operacyjny  agecji zatrudnienia CVO  w Polsce
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
W Wielkiej Brytanii oferta pracy bez informacji o zarobkach nie jest traktowana poważnie – mówi Andrew Samu, dyrektor operacyjny agecji zatrudnienia CVO w Polsce

Polscy pracodawcy rzadko podają w ogłoszeniach wysokość zarobków. Niekiedy ukrywają nawet swą nazwę

Konkurencyjne wynagrodzenie, atrakcyjne warunki płacowe – takimi zachętami większość pracodawców próbuje zastąpić kluczową dla kandydatów informację o wysokości proponowanych zarobków. Zdarza się też, że w ogłoszeniu zamiast nazwy potencjalnego pracodawcy jest tylko wzmianka o „dynamicznie rozwijającej się spółce” albo „międzynarodowej firmie będącej liderem w swej branży”.

Do takich ofert wielu kandydatów podchodzi z rezerwą. – Zapala mi się światełko ostrzegawcze, szczególnie wtedy gdy nie chcą udzielać żadnych informacji przez telefon – twierdzi uczestnik dyskusji na portalu GoldenLine. Jak jednak uspokajają doradcy personalni, taką ukrytą rekrutację stosują nie tylko naciągacze albo firmy werbujące do obwoźnej sprzedaży. Niekiedy sięgają też po nią renomowane spółki, choć zwykle korzystają z pomocy agencji doradztwa personalnego.

Według Katarzyny Berendy-Ratajczyk, członka zarządu Bigramu, firmy najczęściej utajniają swą nazwę, gdy szukają następcy pracownika, którego planują zwolnić. Wówczas niekiedy nie chcą podawać w ogłoszeniu nawet regionu czy miasta, w którym działają; tak bywa gdy firma jest jednym z nielicznych pracodawców w mniejszym mieście, a opis stanowiska łatwo pozwoliłby ją zidentyfikować.

– Firmy nie chcą ryzykować sytuacji, że obecny pracownik pójdzie na L-4 albo poszuka sobie innej pracy, zanim znajdziemy kogoś na jego miejsce. Tym bardziej że część firm nie jest też w 100 proc. przekonana do wymiany pracownika –uzależnia to od znalezienia odpowiedniego kandydata – wyjaśnia dyr. Berenda-Ratajczyk. Drugim powodem ukrytych ofert pracy jest obawa przed konkurencją, np. wtedy gdy firma wprowadza na rynek nowy projekt albo chce poszerzyć sieć sprzedaży w danym regionie.

Zdaniem Angeliki Śniegockiej, dyrektora działu personalnego Ista Shared Services Poland, ukryte rekrutacje stosują czasem same agencje doradztwa personalnego, gdy chcą uzupełnić swoją bazę danych o kandydatów z określonymi kwalifikacjami i zwiększyć swoje szanse na kontrakt z pracodawcą. Dlatego warto odpowiadać na takie ogłoszenia.

Elżbieta Flasińska z portalu Pracuj.pl zaznacza jednak, że „ukryte oferty” cieszą się mniejszym zainteresowaniem wśród osób poszukujących pracy; brak nazwy i choćby krótkiego opisu działalności firmy sprawia, że kandydaci są ostrożniejsi. Potwierdza to Robert Żelewski, dyrektor zarządzający ds. HR w Animeksie. Według niego na oferty z nazwą spółki zgłasza się od trzech do dziesięciu razy więcej kandydatów niż na „ukryte ogłoszenia”. Mimo to Animex kilkakrotnie decydował się na nie przy okazji wymiany pracowników.

O ile „ukryte oferty” zdarzają się sporadycznie, o tyle regułą jest niechęć do ujawniania wysokości zarobków. Na portalu Pracuj.pl podawała je tylko jedna na sto ofert opublikowanych w pierwszym półroczu. – Próbujemy firmy namawiać do podawania widełek płacowych, ale bez większego skutku – wyjaśnia Elżbieta Flasińska, rzecznik portalu.

W serwisie InfoPraca.pl prawie 25 proc. ogłoszeń z czerwca podawało wysokość proponowanych zarobków, ale jak przyznają przedstawiciele portalu, to w dużej mierze skutek wysypu ofert pracy sezonowej; pracodawcy zwykle podają tam stawki za godzinę pracy.

– U nas nie ma kultury ujawniania wynagrodzeń, a w biznesie wysokość płacy to element przewagi konkurencyjnej. Żadna firma nie chce się więc go pozbawiać – twierdzi Angelika Śniegocka.– Temat pieniędzy nadal jest u nas wstydliwy. Nawet w trakcie rozmowy rekrutacyjnej kandydat na pytanie o oczekiwane zarobki często odpowiada, że się nad tym nie zastanawiał, choć to oczywiste, że się tym interesował – dodaje Katarzyna Berenda-Ratajczyk.

Według niej część firm uzależnia wysokość zarobków od jakości kandydata – tym najlepszym są w stanie zapłacić więcej, niż pierwotnie planowały. Wolą więc nie podawać w ofertach wysokości wynagrodzenia w obawie, że zbyt niskie zniechęci najlepszych kandydatów, a za wysokie zawęzi możliwości negocjacji.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

29 maja 2012, wtorek

29 maja 2012, wtorek





Niemcy – inflacja w maju
Węgry – główna stopa procentowa Narodowego Banku Węgier
Japonia – stopa bezrobocia i wydatki gospodarstw domowych w kwietniu
USA – indeks cen domów S&P/CaseShiller w marcu
Firmy: Kęty – WZA ws. podziału zysku za 2011 rok; zarząd proponuje wypłatę 5 zł dywidendy na akcję; NFI EMF – wprowadzenie do obrotu giełdowego 1,64 mln akcji

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość