REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia

Banki

Nadzór finansowy na pół gwizdka

Krzysztof Szwałek 01-04-2010, ostatnia aktualizacja 01-04-2010 03:58

Europejski Nadzór Bankowy jest potrzebny. Jego struktura i kompetencje, zaproponowane przez Komisję Europejską, budzą jednak poważne wątpliwości

Europejski Nadzór Bankowy ma być jednym z elementów Europejskiego Systemu Nadzoru Finansowego – nowej struktury, która uchronić ma Europę przed wstrząsami podobnymi do tych z przełomu lat 2008 i 2009.

Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej (wejdzie w życie 1 stycznia 2011 r.) EBA zastąpić ma funkcjonujący obecnie Komitet Europejskich Nadzorów Bankowych i zyskać dużo szersze kompetencje. Jego zadaniem będzie tworzenie wiążących standardów technicznych dla branży, egzekwowanie stosowania europejskiego prawa finansowego przez narodowe organy nadzoru oraz rozstrzyganie sporów. W sytuacjach zagrożenia EBA będzie mógł – z pominięciem lokalnych nadzorów – zobowiązywać do określonych działań instytucje finansowe.

Utworzenie EBA obniży ogólne koszty nadzoru nad europejskim rynkiem, a wspólny katalog zasad powinien zapobiec zaburzeniom i tzw. wyścigowi na dno – czyli tendencji do nadmiernego liberalizowania wymagań wobec instytucji finansowych przez państwa starające się o przyciągnięcie kapitału.

Analitycy niemieckiego Centrum fur Europaische Politik wskazują jednak, że EBA nie zdoła uwolnić się od wpływu narodowych interesów – w jego centralnym organie zasiadać będą bowiem szefowie narodowych urzędów nadzoru, zagrażając procesowi podejmowania decyzji – piszą eksperci CEP. Z tego samego powodu niebezpieczne jest powierzanie EBA uprawnień do wydawania bezpośrednich poleceń instytucjom finansowym. Zdaniem CEP, banki mogą stać się bowiem ofiarą politycznych przepychanek.

Wątpliwości analityków CEP budzi też procedura podejmowania przez EBA decyzji w sytuacjach zagrożenia. EBA mógłby wówczas zwykłą większością głosów wydawać polecenia lokalnym urzędom nadzoru. Gdyby jednak wiązało się to z obciążeniem budżetu Państw Członkowskich, mogłyby one złożyć odwołanie. Zawieszałoby ono decyzję EBA, a ostateczną decyzję podejmowałaby Rada Unii Europejskiej.

Zdaniem specjalistów rozsądniejsze byłoby powierzenie tych uprawnień innemu organowi – niezależnemu od polityków.

Pełna wersja analizy dostępna jest na stronie Fundacji FOR

www.for.org.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Czarna seria podniebnych przewoźników

Od początku roku w Europie zbankrutowało już sześć linii lotniczych. W ciągu ostatniego tygodnia - dwie >>