REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl

Gospodarka

Gra gazowa trwa, ale więcej atutów jest po stronie rosyjskiej

a.niew., Agnieszka Łakoma 28-03-2009, ostatnia aktualizacja 28-03-2009 03:05
Polska od dziesięciu lat chce ograniczyć rolę Gazpromu jako  dostawcy. Bez skutku. Jeszcze przez pięć – sześć lat, czyli do  czasu budowy gazoportu i połączenia z Danią, nic się nie zmieni. ∑
źródło: Rzeczpospolita
Polska od dziesięciu lat chce ograniczyć rolę Gazpromu jako dostawcy. Bez skutku. Jeszcze przez pięć – sześć lat, czyli do czasu budowy gazoportu i połączenia z Danią, nic się nie zmieni. ∑

PGNiG uzgodnił warunki dostaw na 2009 rok. To jednak za mało, by Gazprom zaczął tłoczyć gaz do Polski. Rosjanie chcą przy okazji zmienić warunki kontraktu jamalskiego

– Ustaliliśmy z GazpromExportem szczegóły umowy dotyczącej importu 2,5 mld m sześc. gazu w tym roku. By mogła ona wejść w życie, potrzebne są jeszcze uzgodnienia międzyrządowe – mówi „Rz” prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Michał Szubski. – Ta umowa ma zastąpić kontrakt z RosUkrEnergo, którego spółka ta nie jest w stanie od początku roku realizować.

Formalnie zatem strona rosyjska wykazała dobrą wolę – przejęła obowiązki RosUkr-Energo (której jest współwłaścicielem) wobec Polski. Problem jednak w tym, że te uzgodnienia między firmami nie mają zbyt dużego znaczenia, bo nie wiadomo, kiedy umowa zostanie podpisana. Tymczasem te 2,5 mld m sześc. to ok. 18 proc. rocznego polskiego zapotrzebowania na gaz ziemny. Paliwo powinno płynąć od stycznia tranzytem przez Ukrainę do granicy z Polską, ale w efekcie konfliktu gazowego między Moskwą a Kijowem najpierw Gazprom w ogóle wstrzymał eksport swojego surowca przez Ukrainę, a potem obie strony ustaliły, że pozbędą się pośrednika, jakim jest RosUkrEnergo – i jej gaz przejęła narodowa firma gazowa Ukrainy – Naftogaz.

10 mld m sześc.gazu rocznie chcą Polsce sprzedawać Rosjanie przez najbliższe 13 lat. To kiepska oferta Dla PGNiG, który sprzedaje teraz gaz z magazynów, wznowienie tych dostaw ma szczególne znaczenie. – Na przełomie kwietnia i maja powinniśmy zacząć napełniać magazyny przed sezonem zimowym – mówi prezes Szubski. Ale choć nie przyznaje oficjalnie, to jak eksperci rynku zdaje sobie sprawę, że zawarcie umowy na ten rok może być bardzo trudne. Strona rosyjska chce bowiem „niejako przy okazji dokonać zmian w wieloletnim kontrakcie, jaki Gazprom ma z PGNiG. Przewiduje on, że do 2022 r. polska firma będzie sprowadzać od 7,3 do 8,4 mld m sześc. rocznie. Jak dowiedziała się „Rz”, Rosjanie chcą zwiększyć te ilości o ok. 2 – 2,5 mld m sześc. rocznie (czyli do ok. 10 mld m). Nie udało się uzyskać w tej sprawie komentarza gazowej firmy.

Dla Polski propozycja Gaz- promu to niekorzystne rozwiązanie, bo zwiększa uzależnienie od importu ze Wschodu. Już teraz Gazprom pokrywa około połowy naszego popytu, a przy dodatkowej umowie w tym roku będzie to ok. 70 proc. Natomiast nasz kraj będzie potrzebował dodatkowych ilości paliwa najwyżej przez najbliższe pięć – sześć lat, a nie do 2022 r. Do 2014 – 2015 r. mają zostać zrealizowane dwa projekty służące dywersyfikacji zaopatrzenia, czyli terminal gazu w Świnoujściu oraz gazociąg do Danii. Zatem najkorzystniejszym dla Polski rozwiązaniem byłoby zawarcie tylko tymczasowej umowy z Gazpromem na import ok. 2,5 mld m sześc. gazu (rocznie) i pozostawienie bez zmian wieloletniego kontraktu. Ale rosyjskiego partnera będzie trudno przekonać. Zwłaszcza, że może grać na zwłokę.

Radość w Bratysławie

Słowacki rząd odkupił od Jukosu 49 proc. akcji Transpetrolu. To słowacka część rurociągu Przyjaźń przesyłającego rosyjską ropę do Europy Zachodniej. – Transpetrol to dla nas strategiczna firma gwarantująca bezpieczeństwo energetyczne – podkreśla minister gospodarki Lubomir Jahnatek. O przejęcie pakietu starała się Moskwa, twierdząc, że po bankructwie Jukosu wszystkie jego aktywa powinny przejść na własność skarbu Rosji. Międzynarodowe sądy nie przyznały jej racji, bo 49 proc. akcji Transpetrolu należało do samodzielnej spółki Jukosu – Jukos Finance B.V. Zakupem 49-proc. pakietuinteresował się PKN Orlen, ponieważ z ropy przesyłanej Transpetrolem korzysta należący do Orlenu czeski Unipetrol.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki:

[mailto=a.lakoma@rp.pl">a.lakoma@rp.pl

Przeczytaj więcej o:  Gazprom, PGNiG

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

W Polsce bezrobocie nie rośnie

Stopa bezrobocia w strefie euro w styczniu 2012 r. wyniosła 10,7 proc., wobec 10,6 proc. w grudniu. W Polsce utrzymuje się na poziomie 10,1 proc. >>