REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia

Media i Internet

Gospodarka w Internecie zyskuje

Tomasz Boguszewicz 01-03-2009, ostatnia aktualizacja 01-03-2009 17:27
Specjalistycznym portalom ekonomicznym pomógł kryzys na rynkach finansowych i spektakularne bankructwa banków
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
Specjalistycznym portalom ekonomicznym pomógł kryzys na rynkach finansowych i spektakularne bankructwa banków
źródło: Rzeczpospolita

To był rekordowy rok specjalistycznych portali. Udało im się odebrać użytkowników m.in. biznesowym serwisom Onetu

W polskim Internecie zwiększa się popyt na wiarygodne informacje ogospodarce. To wniosek z przygotowanego przez "Rz" zestawienia z danychMegapanel PBI/Gemius najbardziej popularnych stron o tematyce ekonomicznej.

Liderami w tej kategorii wciąż są sekcje gospodarcze największych polskich portali. Prym wiedzie należący do ITI Onet – najczęściej oglądany portal w polskiej sieci. Jego sekcję ekonomiczną w 2008 r. oglądało miesięcznie średnio 2,5 mln osób (tzw. unikalnych użytkowników). Onet nie ma jednak powodów do zadowolenia, bo to o ponad 120 tys. użytkowników mniej niż średnia z 2007 r.

Dodatkowo prowadzenie Onetu jest zagrożone przez dynamicznie rozwijający się portal Money.pl. W 2008 r. wrocławski serwis osiągnął imponujący średni wynik 1,9 mln użytkowników w miesiącu (wzrost o 38 proc., z 1,38 mln w 2007 r.). Portal Wirtualna Polska ze swoimi serwisami biznesowymi musiał się pogodzić z trzecim miejscem (1,65 mln unikalnych użytkowników miesięcznie).

Podobne tempo wzrostu jak Money.pl zanotowały inne wiodące portale ekonomiczne – Infor.pl (własność spółki Infor, wydawcy m.in. "Gazety Prawnej") oraz Bankier.pl. Z drugiej strony spadki oglądalności, oprócz Onetu i WP, odnotowały także sekcje gospodarcze Interii, O2 czy Gazety.pl.

Specjaliści tłumaczą to zjawisko rosnącym zapotrzebowaniem na rzetelną informację. – Media internetowe jakiś czas temu postawiły na tabloidyzację, czyli maksymalne uproszczenie przekazu i dostosowanie go do popularnych gustów. Okazało się, że tematów ekonomiczno-gospodarczych czy choćby związanych z popularnymi kredytami lub wahaniami kursów walut nie da się w ten sposób skutecznie sprzedać – komentuje dla "Rz" Rafał Oracz, dyrektor generalny firmy CR Media.

Specjalistycznym portalom ekonomicznym pomogły także kryzys na rynkach finansowych i spektakularne bankructwa banków. We wrześniu 2008 r. większość portali biznesowych odnotowała gwałtowny wzrost oglądalności. Liczba użytkowników Infor.pl wzrosła w stosunku do sierpnia o ponad 200 tys. osób, podobnie w przypadku Bankiera.pl. Money przybyło 150 tys. unikalnych użytkowników. Wielu z tych, którzy we wrześniu zaczęli zaglądać do tych serwisów, już przy nich zostało. W grudniu 2008 r. miesięczna średnia odwiedzających była większa niż we wrześniu (niewielki spadek zanotował tylko Bankier.pl).

Wzrostu portali biznesowych nie można jednak tłumaczyć tylko kryzysem finansowym. Jak mówi Magdalena Górak z agencji interaktywnej Artegence, w całym Internecie widoczna jest tendencja do specjalizacji. – Dla niektórych użytkowników wielkie portale mają zbyt dużą zawartość. Dotarcie np. do wiadomości gospodarczych wymaga przebicia się przez reklamy, przewinięcia strony, czasem kilku kliknięć. W wyspecjalizowanych serwisach mamy wszystko dostępne od razu – tłumaczy. Także według Tomasza Czechowicza, inwestora branży technologicznej i szefa MCI Management, przyszłość sieci należy do wąsko sprofilowanych marek. To one najbardziej będą zyskiwać finansowo – mówił niedawno w rozmowie z "Rz".

Jednak sen o potędze specjalistycznych portali biznesowych może się szybko skończyć. Jak ostrzega Andrzej Garapich, prezes firmy Polskie Badania Internetu, z popytu na gospodarkę mogą chcieć skorzystać popularne serwisy internetowe, takie jak Fotka czy Nasza-Klasa. – Wystarczy, że uruchomią dział z wiadomościami biznesowymi, i momentalnie zyskają duży udział w rynku dzięki wielkiej bazie swoich użytkowników – mówi.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Czarna seria podniebnych przewoźników

Od początku roku w Europie zbankrutowało już sześć linii lotniczych. W ciągu ostatniego tygodnia - dwie >>