REKLAMA

Wybory prezydenckie 2010

Kaczyński musi sprostować. Będzie odwołanie

pmaj, amk 22-06-2010, ostatnia aktualizacja 22-06-2010 16:34
Bronisław Komorowski w sądzie ze swoim pełnomocnikiem
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Bronisław Komorowski w sądzie ze swoim pełnomocnikiem

Warszawski sąd nakazał Jarosławowi Kaczyńskiemu zaprzestać rozpowszechniania informacji, jakoby Bronisław Komorowski popierał prywatyzację służby zdrowia. Kandydat PiS musi wykupić sprostowanie w TVP1 i TVN

Sąd orzekł jednocześnie, że Komorowski nie musi przepraszać Kaczyńskiego za zarzucenie mu kłamstwa w tej sprawie.

Kaczyński - zgodnie z orzeczeniem - ma sprostować informację, jakoby Komorowski chciał sprywatyzowania służby zdrowia poprzez opublikowanie płatnego ogłoszenia na antenie TVP1 i TVN. Sprostowanie ma zostać umieszczone również w serwisie Polskiej Agencji Prasowej.

Liczy się dokument z października, nie maja

Sąd uznał, że choć Platforma - i Komorowski - dopuszczają możliwość prywatyzowania zoz-ów, to nie można stwierdzić, że opowiadają się za prywatyzacją całej służby zdrowia, a w konsekwencji także za odpłatnością za usługi medyczne.

Ostatecznym programem PO w odniesieniu do służby zdrowia - zdaniem sądu - jest dokument z października 2007 r., w którym nie ma mowy o prywatyzacji. PiS powoływał się na program z maja 2007 gdzie jest mowa o prywatyzacji służby zdrowia.

Według sądu, Kaczyński, mając świadomość, że reforma służby zdrowia w formule, za jaką głosował jego przeciwnik, nie wprowadza powszechnej prywatyzacji zakładów opieki zdrowotnej, a jedynie decyzję w tej kwestii pozostawia organom samorządu terytorialnego, wprowadził świadomie w błąd wyborców.

- Przyjmujemy wyrok, ale oczywiście się z nim nie zgadzamy. Będziemy składać apelację - powiedział po ogłoszeniu wyroku rzecznik sztabu kandydata PiS na prezydenta Paweł Poncyljusz.

Zeznawał Komorowski

W drugim dniu ponownego procesu w pierwszej instancji, sąd przesłuchał Bronisława Komorowskiego. Wczoraj p.o. prezydenta kandydat PO przebywał z wizytą w Afganistanie.

Komorowski mówił, że stanowisko PO - i jego samego - ws. służby zdrowia wyrażało się głównie w zgłoszonych do Sejmu projektach ustaw związanych z reformą służby zdrowia. Zapewnił, że w żadnym z tych projektów nie było mowy o chęci prywatyzowania szpitali, a na pewno była mowa o utrudnieniu ewentualnej prywatyzacji.

Podkreślił też, że ze względu na zawetowanie części tych ustaw przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego istnieje dzisiaj możliwość rozstrzygania zmian właścicielskich przez zwykłą większość (50 proc.), podczas gdy PO chciała podnieść ten próg do 3/5 głosów.

Kandydat PiS został pozwany przez komitet kandydata PO za wypowiedź podczas wiecu w Lublinie, gdzie mówił m.in. o prywatyzacji służby zdrowia, której - według niego - chce Komorowski. Z kolei kandydat PO zarzucił kandydatowi PiS, że kłamie w tej sprawie. Dlatego do sądu trafiły dwa pozwy w trybie wyborczym, które Sąd Okręgowy rozpatrywał jednocześnie.

Sąd Okręgowy od poniedziałku ponownie rozpatruje w trybie wyborczym sprawę dwóch pozwów, jakie Komorowski i Kaczyński złożyli przeciwko sobie. Sprawę w piątek zwrócił do ponownego rozpoznania Sąd Apelacyjny. SA częściowo uchylił postanowienie pierwszej instancji, która nakazała Kaczyńskiemu sprostowanie wypowiedzi o tym, że Komorowski chce, by służba zdrowia była sprywatyzowana.

W poniedziałek Kaczyński podtrzymał w sądzie swój pogląd, że Bronisław Komorowski opowiada się za prywatyzacją służby zdrowia. Według kandydata PiS, świadczą o tym m.in. programy PO, których Komorowski jest współautorem, a także to, jak głosował nad ustawą o zoz-ach.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zakupy na bazarku, czyli jak internauci komentowali przecieki

PO jako por i marchewka, PiS – papryka i kartofle, Ruch Palikota – świńskie ryje. Na Twitterze dopytywano wczoraj o ceny tych produktów >>