Wybory prezydenckie 2010
Sąd po stronie TVN, kandydat się odwoła
TVN nie musi przepraszać kandydata na prezydenta Janusza Korwin-Mikkego za materiał o piosenkach dla kandydatów, w którym pokazano go z ręką wzniesioną w hitlerowskim pozdrowieniu - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie. Korwin-Mikke zapowiedział odwołanie.
Kandydat pozwał telewizję w trybie wyborczym za materiał z 30 maja, na temat wyborczej piosenki kandydata lewicy Grzegorza Napieralskiego.
Autor felietonu "Faktów" mówił następnie, że inni kandydaci piosenek nie mają, a gdyby mieli "to może podniosłyby się im słupki". W tym czasie przez dwie sekundy pokazano jak Korwin-Mikke wznosi prawą dłoń w hitlerowskim pozdrowieniu.
Sam kandydat tłumaczył, że wykonał ten gest, by zaprotestować przeciwko polityce wprowadzania euro w Polsce, ale tego kontekstu jego gestu telewizja nie przedstawiła, co - jak ocenił - jest manipulacją.
Sąd uznał, że TVN nie musi przepraszać Korwin-Mikkego, bo w rzeczywistości wykonał on inkryminowany gest, natomiast o jego programie wyborczym w materiale "Faktów" w ogóle nie było mowy - nie można zatem ocenić tego w kategorii prawda-fałsz. Prawnik kandydata mecenas Marek Harasiuk zapowiedział odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.














