REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » PRAWO » Samorząd » Zamówienia publiczne
Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Poradnik prawny

Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Gdy przestajesz płacić raty, wierzyciel najpierw będzie cię ponaglał telefonami i pismami wzywającymi do uregulowania należności. Gdy to nie pomoże, przyśle komornika
Kto może dostać wyższą emeryturę

Poradnik prawny

Kto może dostać wyższą emeryturę

Osoba, która po przyznaniu świadczenia na starych zasadach przepracowała co najmniej 2,5 roku, może zyskać na nowej kwocie bazowej, gdy będzie się starać o drugie świadczenie
Zwrot nadpłaty PIT

Poradnik prawny

Zwrot nadpłaty PIT

Kiedy podatnik dostanie pieniądze od fiskusa
Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Poradnik prawny

Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Podatnik, który zna przepisy, ma szansę wygrać z fiskusem
Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

Poradnik prawny

Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

To, jak dużo wydamy w sądzie, zależy od tego, o co chcemy się spierać
Umowa deweloperska po nowemu

Poradnik dla kupujących mieszkanie

Umowa deweloperska po nowemu

Nowe przepisy dotyczące umowy deweloperskiej
Nowe prawo dla pacjentów

Poradnik prawny

Nowe prawo dla pacjentów

Ceny leków refundowanych, leczenie, odszkodowania za błędy lekarskie
Jak rozpocząć karierę zawodową

Poradnik prawny

Jak rozpocząć karierę zawodową

Poznaj swoje prawa podejmując pierwszą pracę
Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Poradnik prawny

Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Kto ma zgłosić wniosek o emeryturę lub rentę w lutym, a kto ma poczekać

Zamówienia publiczne

Aktualizacje kupowane bez przetargów

Sławomir Wikariak 05-06-2010, ostatnia aktualizacja 05-06-2010 03:50
źródło: www.sxc.hu

Rynek baz informacji prawnej zdominowała jedna firma. Konkurencja nie jest dopuszczana do zamówień. Kilkadziesiąt milionów wydaje się co roku z wolnej ręki

Systemy informacji prawnej to programy komputerowe, które umożliwiają dostęp do przepisów polskich i europejskich, orzecznictwa i komentarzy doktryny. Trudno wyobrazić sobie bez nich pracę nie tylko sądów, ale także urzędów centralnych czy samorządowych. Roczną wartość tego rynku zamówień publicznych szacuje się na kilkadziesiąt milionów złotych. Prawie cała ta pula wydawana jest z wolnej ręki, bez przetargów. Tymczasem na rynku są co najmniej cztery firmy, które oferują podobne rozwiązania.

Raz kupiony program

Zasada jest zazwyczaj ta sama. Urząd kupił przed laty program. Bez aktualizacji jest on jednak bezwartościowy – główny jego atut to właśnie dostęp do obowiązującego w danej chwili prawa. Ponieważ jednak urząd ma już zainstalowane oprogramowanie, zleca jego aktualizację (np. roczną) z wolnej ręki. Tłumaczy, że tylko producent może to uczynić ze względu na technologię i prawa autorskie. Przykłady? Urząd Miasta Krakowa – zamówienie na ponad 700 tys. zł, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego – zamówienie na ponad 353 tys. zł, Narodowy Bank Polski – zamówienie na ponad 327 tys. zł.

W wypadku tego ostatniego zamówienia firma LexisNexis, zainteresowana złożeniem własnej oferty, zakwestionowała tryb wolnej ręki. Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła jednak odwołanie, uznając, że NBP miał prawo do pominięcia procedur przetargowych (wyrok z 30 kwietnia 2010 r., sygn. KIO/577/10). – Zobowiązanie (do zastosowania trybu konkurencyjnego) sprawiłoby, że zamawiający musiałby zakupić ponownie, bez względu na dostawcę, program, którym już de facto dysponuje – zauważyła w uzasadnieniu wyroku Luiza Łamejko, przewodnicząca składu orzekającego, dodając, że tylko twórcy programu mają prawo do jego aktualizacji.

Liczy się dostęp do wiedzy

Z takim postawieniem sprawy nie zgadza się Joanna Lis z firmy Lexis-Nexis. – Tak naprawdę nie sprzedajemy programu, ale dostęp do wiedzy. Program tylko ten dostęp umożliwia. Sam fakt, że urząd ma już dane oprogramowanie, jest bez znaczenia. Tym bardziej że cena za pakiet, czyli program, aktualizacje i szkolenia w obsłudze, może być niższa niż za samą aktualizację – przekonuje.

Do podobnych wniosków doszedł Urząd Zamówień Publicznych, który zdecydował się zaskarżyć wyrok KIO do sądu. – W wypadku tych zamówień trudno mówić o zakupie licencji. Raczej mamy tu do czynienia z limitowaną czasowo usługą dostępu do aktualnej informacji prawnej. Kiedy kończy się okres aktualizowania danego programu, użytkownik może z niego dalej korzystać, ale bez dostępu do nowych aktów prawnych czy orzeczeń. Nowy system informacji prawnej powinien jednak zakupić już w trybie konkurencyjnym. W przeciwnym razie raz kupiony program mógłby być aktualizowany z wolnej ręki w nieskończoność – mówi Rafał Jędrzejewski, dyrektor Departamentu Prawnego UZP.

Dlaczego urzędnicy nie chcą dopuścić innych programów? Powód jest prozaiczny. – Bo musielibyśmy się na nowo uczyć ich obsługi – przyznają nieoficjalnie. Tyle że to nie tłumaczy utrudniania uczciwej konkurencji. A w dłuższym okresie może prowadzić do monopolizacji rynku.

Tylko negocjacje i umowa

Tryb wolnej ręki umożliwia negocjacje z jednym, wybranym przez zamawiającego przedsiębiorcą. Po nich zawiera się umowę. Trudno tu mówić o jakiejkolwiek konkurencji, dlatego przepisy pozwalają na stosowanie go wyłącznie w szczególnych sytuacjach. Urzędnicy kupujący aktualizację systemów informacji prawnej najczęściej powołują się na art. 67 ust. 1 prawa zamówień publicznych. Argumentują, że wyłącznie jeden wykonawca może wykonać zamówienie „z przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze” (tylko producent zna kod programu) oraz „z przyczyn związanych z ochroną praw wyłącznych” (tylko producent ma prawa autorskie pozwalające mu na ingerencję w program). W skardze wniesionej do sądu UZP usiłuje przekonać, że w wypadku tych zamówień nie mamy do czynienia z kupnem aktualizacji, tylko dostępu do określonych danych, takich jak akty prawne czy orzecznictwo.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Prawo dla Ciebie

Jeśli zdjęcie z fotoradaru przesłane przez straż miejską czy Inspekcję Transportu Drogowego przedstawia dwa samochody jadące blisko obok siebie kierowca ma szansę na uniknięcie kary i mandatu

Prawo w firmie

Fiskus uważa, że wilgoć i pył ulatniające się z węgla w czasie transportu trzeba opodatkować. To kolejny absurd w sprawie daniny od paliw

Prawnicy

Proces karny, w którym to strony będą odpowiadały za jego przebieg i dowody, musi zmienić relacje między ekspertami a adwokatami

Samorząd

Dopiero po kontroli NIK mazowieckie samorządy biorą się za porządkowanie trawników, skwerów i parków miejskich

Sfera budżetowa

Szpitale, które przekształcą się w spółki, nie muszą przestrzegać norm zatrudnienia pielęgniarek. Te ostrzegają, że może to zagrozić chorym

Opinie, analizy

Nie chodzi o ponowne upolitycznienie prokuratury, ale o to, by ta instytucja była w pełni odpowiedzialna za swoje działania, a prokuratorzy za swoje decyzje – pisze o najnowszym projekcie zmian w ustawie o prokuraturze wiceminister sprawiedliwości, Michał Królikowski
reklama