REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Media

Media

Kandydata Platformy TVP pokazuje najczęściej

Jarosław Stróżyk, Katarzyna Borowska 02-06-2010, ostatnia aktualizacja 02-06-2010 09:41
Bronisław Komorowski na terenach dotkniętych powodzią
autor: Szymon Laszewski
źródło: Fotorzepa
Bronisław Komorowski na terenach dotkniętych powodzią

Politycy PO gościli 672 razy w telewizji publicznej w maju – wynika z danych, do których dotarła „Rz”

W programach publicystycznych i informacyjnych TVP 1, TVP 2 i TVP Info kandydata PO na prezydenta Bronisława Komorowskiego i jego kolegów partyjnych pokazywano od 10 do 27 maja 672 razy. Byli na antenie ponad 17 godzin.

Na drugim miejscu najczęściej pokazywanych polityków uplasowali się kandydat SLD Grzegorz Napieralski i działacze jego partii. Łącznie wystąpili w TVP 286 razy, co zajęło 7 godzin i 40 minut (w tym 6 godz. i 50 min w TVP Info).

Dopiero na trzecim miejscu znaleźli się kandydat PiS na prezydenta Jarosław Kaczyński i politycy z jego partii. Pokazano 268 ich wystąpień w czasie 5 godzin i 40 minut. Waldemara Pawlaka i polityków PSL można zaś było oglądać w TVP ponad 4 godziny.

około 17 godz. pokazywano w TVP Bronisława Komorowskiego i polityków PO

– Te wyniki najlepiej pokazują, że zarzuty PO, jakoby nasza partia była przez TVP faworyzowana, są funta kłaków niewarte – oburza się rzecznik Klubu PiS Mariusz Błaszczak. – Jeśli już ktoś jest faworyzowany, to raczej Komorowski.

Szefowa sztabu kandydata PO Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśla, że Komorowski wypełnia dużo zadań: – Jest marszałkiem, pełni obowiązki prezydenta, nie za każdym razem, gdy jest pokazywany, mamy do czynienia z kampanią. 

prawie 8 godz. pokazywano Grzegorza Napieralskiego i polityków SLD

– Liczba godzin o niczym nie świadczy. Naszym zarzutem wobec telewizji publicznej jest brak obiektywizmu – mówi z kolei Iwona Śledzińska-Katarasińska, szefowa Sejmowej Komisji Kultury. Przyznaje też, że zaskoczył ją wysoki wynik Napieralskiego, który nie pełni żadnych funkcji państwowych.

– Po prostu prowadzimy najaktywniejszą kampanię – twierdzi rzecznik SLD Tomasz Kalita. I dodaje, że wyniki wyraźnie potwierdzają, iż kandydat Platformy wykorzystuje w kampanii swoje inne funkcje. – To sprawia, że jest w uprzywilejowanej sytuacji – mówi.

Medioznawca dr Stanisław Mocek z Collegium Civitas zaleca ostrożność w podchodzeniu do takich danych. – Nie wiadomo np., czy kandydat był pokazywany w dobrym czy złym świetle – mówi „Rz”. Zwraca uwagę, że stosunkowo niewielka obecność w TVP Jarosława Kaczyńskiego wynika w dużej mierze z jego decyzji, aby prowadzić mało aktywną i spokojną kampanię.

Na małą ilość czasu w TVP narzekają kandydaci o niskim poparciu sondażowym. – Będziemy pozywali TVP do sądu. Powinna pokazywać wszystkich kandydatów po równo – twierdzi Janusz Korwin-Mikke. Jemu TVP poświęciła najmniej czasu – niecałe 27 minut. 

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kolenda-Zaleska dała się ponieść emocjom?

Sobotni występ Krzysztofa Rutkowskiego w TVN24 wywołał dyskusję w Internecie. - Katarzyna Kolenda-Zaleska dała się nazbyt ponieść emocjom - ocenia przewodniczący Rady Etyki Mediów >>