REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Nauka » Kosmos

Kosmos

Tajemnica Marsa

Piotr Kościelniak 26-05-2010, ostatnia aktualizacja 26-05-2010 23:38
Region bieguna północnego Czerwonej Planety od wielu lat frapował naukowców. Ogromny kanion ma ok. 2 km głębokości
źródło: NASA
Region bieguna północnego Czerwonej Planety od wielu lat frapował naukowców. Ogromny kanion ma ok. 2 km głębokości

Rozwiązanie 40-letniej zagadki ułatwi badania klimatu Czerwonej Planety

Niezwykłe formacje na północnym biegunie Marsa frapowały naukowców już od momentu ich odkrycia w latach 70. XX wieku. Skąd się wzięło gigantyczne pęknięcie Chasma Borealis, którego długość jest porównywalna z Wielkim Kanionem na Ziemi? Dlaczego – tuż obok – lód układa się w tak zdumiewająco regularny spiralny wzór?

Cebula ma warstwy

Dopiero teraz, dzięki zastosowaniu radaru pozwalającego z satelity sięgnąć pod powierzchnię planety, udało się wreszcie rozwiązać tę zagadkę. W dodatku naukowcy liczą, że dzięki tym informacjom będą mogli precyzyjnie zrekonstruować historię zmian marsjańskiego klimatu.

Obserwacje, które pozwoliły na wyjaśnienie tych zagadkowych tworów na powierzchni Marsa, opisuje dzisiejsze wydanie magazynu „Nature”. Jack Holt i Isaac Smith z Uniwersytetu Teksasu wyjaśniają, w jaki sposób, korzystając z urządzeń sondy Mars Reconnaissance Orbiter, obierali radarem „warstwa po warstwie, jak cebulę” lód i pył na powierzchni planety. Skorzystali ze stworzonego przez włoskich kolegów aparatu Shallow Radar (SHARAD). Podobne instrumenty posłużyły m.in. do zaglądania pod lód Antarktyki i Grenlandii.

– Od 40 lat nie potrafiliśmy wyjaśnić, skąd się na Marsie wzięły te niezwykłe formacje, ponieważ nie potrafiliśmy zajrzeć pod powierzchnię – tłumaczy Roberto Seu, kierujący badaniami SHARAD.

Wcześniej naukowcy sądzili, że gigantyczny kanion został wyżłobiony w wyniku wielkiej powodzi, gdy rozpuściły się masy lodu na biegunie. Przyczyną topnienia miała być aktywność wulkaniczna, podgrzewająca skorupę od spodu.

Jeszcze dziwniejsze wytłumaczenie proponowano dla spiralnych wzorów lodowych. Jedna z hipotez zakładała, że lód w pobliżu bieguna porusza się wolniej, co wywołuje dobrze widoczne pęknięcia. Inni naukowcy opracowali model matematyczny rozchodzenia się ciepła, który miał wyjaśnić „koryta” w lodowej powierzchni.

To nie woda, to wiatr

Jak dowodzą naukowcy z Teksasu, w obu przypadkach za powstawanie niezwykłych formacji odpowiada... wiatr. Twierdzą, że na wyżłobienie pęknięcia potrzeba było wielu milionów lat. Ale dzięki temu badacze mogą teraz spojrzeć na masy lodu w przekroju.

– Nikt się nie spodziewał, że w tych warstwach znajdziemy tak skomplikowane struktury – mówi Jack Holt. – Te warstwy są zapisem historii gromadzenia się lodu, erozji i materiału nanoszonego przez wiatr. Możemy się dowiedzieć o historii zmian klimatu Marsa więcej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

A co z lodową spiralą? Zdaniem naukowców wyżłobiły ją wiatry spływające z bieguna, a odchylane przez siłę Coriolisa. Ten sam efekt odpowiada na Ziemi m.in. za odmienne poruszanie się cyklonów na północnej i południowej półkuli.

Więcej zdjęć badanego obszaru

www.utexas.edu

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pierwszy polski satelita gotowy do startu

Zbudowany przez studentów PW Sat ma szansę stać się pierwszym sztucznym satelitą pod polską banderą >>