Inne poradniki
Bezpłatny urlop karą za powódź
We wsi Wielowieś ludzie maja ciągle zalane domy, nie mają nic, a pracodawcy wysyłają ich na urlopy wypoczynkowe lub urlopy bezpłatne - alarmuje oburzony czytelnik
- Czy to prawda, że powodzianie za okres, kiedy nie chodzą do pracy, muszą brać urlopy i to nawet bezpłatne? Co z tymi, którzy nie chodzą do pracy, bo zostali zalani, pilnują dobytku i będą odbudowywać swoje domy albo je remontować? Czy pracownik, który nie poinformował pracodawcy o swojej nieobecności może zostać zwolniony dyscyplinarnie po stawieniu się do pracy? Co z tymi, którzy muszą pozostać w domu, bo ich dzieci nie mogą chodzić do szkoły, przedszkoli czy żłobków, ponieważ te są zamknięte z powodu klęski żywiołowej? Czy za ten czas dostaną wynagrodzenia, albo chociaż jakieś odszkodowanie? A co w sytuacji, gdy z powodu powodzi przestał funkcjonować zakład pracy?















