Dla Ciebie
Kto w policji może mieć dostęp do trotylu
Komitet Obrony Policjantów nie dowiedział się, jak wygląda przechowywanie przez policję substancji niebezpiecznych, zabezpieczonych na potrzeby postępowań karnych
Komendant główny policji mógł udzielić na ten temat informacji tylko takich, jakie sam miał. Nawet jeżeli były niewystarczające, nie był bezczynny – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. II SAB /Wa 157/09), oddalając skargę Komitetu Obrony Policjantów.
Komitet Obrony Policjantów z siedzibą w Szczecinie jest ogólnopolskim stowarzyszeniem udzielającym pomocy prawnej policjantom oraz występującym przeciw negatywnym zjawiskom w policji. Za takie właśnie zjawisko uznał m.in. nieprawidłowości w przechowywaniu przez policję niebezpiecznych substancji stanowiących dowody rzeczowe w postępowaniach karnych.
W laboratorium kryminalistycznym w Szczecinie składowano np. w sposób nieprawidłowy duże ilości materiałów wybuchowych, substancje łatwopalne, materiały radioaktywne i kilkaset litrów spirytusu.
Komitet zażądał od komendanta głównego policji informacji, jak to wygląda w innych laboratoriach kryminalistycznych policji. W jakich warunkach i jak długo przetrzymuje się substancje niebezpieczne, np. granaty, trotyl i inne materiały wybuchowe, substancje łatwopalne, spirytus, materiały radioaktywne, trucizny i narkotyki zabezpieczone na potrzeby postępowania karnego?
Czy są przekazywane do Wojskowego Instytutu Techniki Uzbrojenia i Wojskowego Instytutu Techniki Inżynieryjnej? Kto ma do nich dostęp, czy osoby związane z ich transportem są odpowiednio przeszkolone i czy zdarzało się przechowywanie tych substancji w sposób nieprawidłowy, sprzeczny z rozporządzeniem z 2003 r. ministra sprawiedliwości w sprawie szczegółowych zasad i miejsca przechowywania w postępowaniu karnym przedmiotów i substancji stwarzających niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia oraz warunków ich zniszczenia? Art. 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej uprawnia do uzyskania informacji przetworzonej w zakresie szczególnie istotnym dla interesu publicznego. Komitet uznał, że uzyskanie żądanych informacji leży jak najbardziej w interesie obywateli narażonych na następstwa ewentualnej katastrofy.
– Oczekiwaliśmy przeglądu sytuacji w laboratoriach kryminalistycznych policji w całym kraju, ale otrzymaliśmy lakoniczne omówienie sposobów przechowywania niebezpiecznych substancji w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym KGP – mówi radca prawny Marcin Świdnicki, pełnomocnik stowarzyszenia. – Komitet, który uznał, że w istocie nie uzyskał odpowiedzi na stawiane pytania, złożył więc skargę do sądu na bezczynność KGP.
– Komitet domaga się informacji, której komendant główny policji nie posiada – dowodził w sądzie pełnomocnik KGP. – Z faktu, że jest on zwierzchnikiem wszystkich funkcjonariuszy policji, nie wynika, że może występować za komendantów wojewódzkich policji.
– Sąd też nie podzielił argumentacji komitetu, że komendant główny powinien się zwrócić do wszystkich komendantów wojewódzkich z odpowiednimi pytaniami – powiedział sędzia Eugeniusz Wasilewski. – Zgodnie z art. 4 ust. 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej był zobowiązany do udzielenia tylko takich informacji, jakie sam posiadał. I tak uczynił.
Wyrok jest nieprawomocny.















