REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » PRAWO » Prawnicy » Adwokaci
PIT 2011 – jak łatwo i szybko rozliczyć się z fiskusem

E-booki "Rz"

PIT 2011 – jak łatwo i szybko rozliczyć się z fiskusem

Ulgi i odliczenia, błędy w zeznaniu, wspólne rozliczenie, kto, jaki PIT i gdzie składa, PIT dla przedsiębiorcy i inwestora, rozliczenie dla pracujących za granicą
Rozwody, separacje, alimenty

E-booki "Rz"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

E-booki "Rz"

Testamenty, spadki, darowizny

Czytelnicy znajdą w tym poradniku podstawowe informacje o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
Kodeks drogowy 2012 z komentarzem

E-booki "Rz"

Kodeks drogowy 2012 z komentarzem

Nowy egzamin na prawo jazdy, surowsze kary za wykroczenia drogowe, zmienione zasady redukcji punktów karnych, ujednolicony tekst ustawy
Majątek w rodzinie

Poradnik prawny

Majątek w rodzinie

Intercyza, długi, podatki, wspólne interesy
Spór z pracodawcą

Poradnik prawny

Spór z pracodawcą

Jak zwyciężyć przed sądem pracy

Adwokaci

Śpij, mężny

Mariusz Goss 25-04-2010, ostatnia aktualizacja 25-04-2010 11:00
Stanisław Mikke
źródło: archiwum rodzinne
Stanisław Mikke

Wspomnienie o Stanisławie Mikke

Sprawa katyńska była największą pasją mecenasa Stanisława Mikke. Poświęcił jej swój czas, entuzjazm i życie.

Wystawa „Adwokaci – Ofiary Katynia” stanęła przy kościele św. Anny w Warszawie na kilka dni przed odlotem Stanisława Mikke na miejsce kaźni polskich oficerów. Uroczyte otwarcie miało nastąpić po powrocie jej twórcy z obchodów w 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

– Staszek mówił, że leci samolotem o bardzo wczesnej godzinie, o 3 lub 4 rano – wspomina jego przyjaciółka, mecenas Ewa Stawicka. – Już po katastrofie dowiedziałam się, że poleciał później wraz z prezydentem. Staszek był zadowolony z tej zmiany, ponieważ stwarzała okazję do rozdania pasażerom egzemplarzy drugiego wydania książki „Śpij, mężny w Katyniu, Charkowie i Miednoje”. Pachniały drukarską farbą, bo odebrał je z drukarni w przeddzień wylotu.

Prokurator, pisarz i konsultant Kieślowskiego

Miał się nie urodzić, bo lekarze przestrzegali jego matkę, że ciąża będzie zagrożeniem dla jej życia. Halina Mikke uparła się i znalazła ginekologa w Łodzi, który zgodził przyjąć poród. W kilka lata później przyszła na świat młodsza siostra Stanisława Radosława – dziś pracownik naukowy instytutu onkologii w Warszawie.

Ziemiańska i patriotyczna rodzina Mikków pochodziła z okolic Lwowa, ale zwabieni szansą sukcesu dziadkowie przenieśli się do Częstochowy i otworzyli dom towarowy. Tam też Stanisław ukończył Liceum Ogólnokształcącego im. Traugutta, a następnie prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Pod koniec lat 70. po studiach, gdy pracował jako prokurator w Pruszkowie zapadł na gruźlicę, którą leczył w Otwocku.

Pamiątką po chorobie jest napisana z autopsji książka „Dopóki żyję, nie nadejdzie” o ludzkich relacjach w zamkniętym szpitalu, w którym pacjenci obcują ze śmiercią. – Dostałem do ręki książkę wówczas nieznanego mi autora i byłem zdumiony aurą i opisem scen erotycznych bez śladu złego gustu – wspomina pisarz Marek Sołtysik. – Na łamach „Życia Literackiego” wystawiłem powieści entuzjastyczną recenzję.

Po studiach Mikke został prokuratorem, a stan wojenny zastał go w Warszawie. – Otrzymał polecenie zatrzymania legendy opozycji Jana Józefa Lipskiego, ale odmówił – wspomina żona Bożena Mikke. – Potem szybko uciekł w chorobę, a znajomy lekarz rozpoznał u niego „raka”, na którego długo się leczył. W 1985 r. rzucił posadę prokuratora i został adwokatem.

W tym czasie był konsultantem Krzysztofa Kieślowskiego w trakcie prac nad „Krótkim filmem o zabijaniu” oraz „Bez końca”. – Pisał kryminały pod pseudonimem oraz publikował ówczesnej gazecie zajmującej się tematyką prawniczą – dodaje żona.

Strażnik pamięci

W kolejnej dekadzie mógł wykorzystać okazję do zrobienia kariery adwokackiej, ale wybrał wyjazdy na wschód. – W odróżnieniu od lekarzy medycyny sądowej, gołymi rękoma wyjmował z grobów szczątki polskich oficerów – wspomina Marek Sołtysik, który zaprzyjaźnił się z mecenasem Mikke. – Zdarzyło się, że natrafiając na zardzewiały gwóźdź rozciął palec, a potem biegł z rosyjskim żołnierzem kilka kilometrów po środek odkażający.

Dzięki temu jego dzieła pisane przez pryzmat własnych doświadczeń, były prawdziwe. Pełna prawdy i pozbawiona uczucia nienawiści książka „Śpij, mężny w Katyniu, Charkowie i Miednoje” dokumentująca udział adwokata i strażnika pamięci w ekshumacjach była dziełem jego życia. Została przetłumaczona na język rosyjski.

Jeździł też na „Nieludzką ziemię” śladami stryja, uczestnika wojny polsko-rosyjskiej, a potem syberyjskiego zesłańca noszącego to samo co on imię i nazwisko: Stanisław Mikke. Stryj założył tam Dom Sierot i Inwalidów. Pomógł wielu polskim, osieroconym dzieciom, ale siebie nie zdołał ocalić. Zmarł w Archangielsku.

Adwokat Mikke przez trzy kadencje był zastępcą profesora Władysława Bartoszewskiego w Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. – Trudno powiedzieć, że mi podlegał, raczej wymienialiśmy się obowiązkami – mówi prof. Bartoszewski. – Nie stronił nawet od mało atrakcyjnych wyjazdów, wiele godzin spędzając w podróżach na spotkania do odległych powiatów czy gmin. Ceniłem go także za redagowanie atrakcyjnego pisma „Palestra”, w którym znalazł miejsce na publikacje z zakresu historii prawa i snuł opowieści o nieobecnych już adwokatach.

Poprzednia
1 2
rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Prawo dla Ciebie

25 lat okresów składkowych i nieskładkowych zagwarantuje kobietom najniższe świadczenie w przyszłości

Prawo w firmie

25 lat okresów składkowych i nieskładkowych zagwarantuje kobietom najniższe świadczenie w przyszłości

Prawnicy

Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Łódzki od kilku lat należą do grona uczelni najlepiej przygotowujących do egzaminów prawniczych

Samorząd

Po 20 latach funkcjonowania gmin, konieczna jest debata systemowa nad kondycją ustrojową jednostek samorządu terytorialnego

Sfera budżetowa

Specjalna komórka w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych będzie monitorowała leczenie poszkodowanych poza granicami Polski

Opinie, analizy

Jak rozumieć wczorajsze wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie dopalaczy? Odpowiada Małgorzata Jarecka, rzecznik prasowy WSA w Warszawie
reklama