REKLAMA

Pożegnanie ofiar katastrofy

Modlitwa i hołd na pl. Piłsudskiego

Jarosław Stróżyk 18-04-2010, ostatnia aktualizacja 18-04-2010 21:54
Za ofiary katastrofy modlono się przy ołtarzu utworzonym z olbrzymiego płótna. Widniały na nim fotografie wszystkich 96 osób, które zginęły pod Smoleńskiem. Mszę świętą koncelebrował episkopat Polski. Przewodniczył jej nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa
Za ofiary katastrofy modlono się przy ołtarzu utworzonym z olbrzymiego płótna. Widniały na nim fotografie wszystkich 96 osób, które zginęły pod Smoleńskiem. Mszę świętą koncelebrował episkopat Polski. Przewodniczył jej nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk
źródło: AFP
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Redakcja poleca:

Blisko 100 tysięcy ludzi pożegnało w sobotę w Warszawie ofiary katastrofy prezydenckiego samolotu

Salwy honorowe, żałobne pieśni, przemówienia i modlitwa w intencji ofiar – w ten sposób oficjalnie oddano hołd 96 osobom, które zginęły w sobotę, 10 kwietnia, pod Smoleńskiem. Wśród tysięcy ludzi oddających hołd na pl. Piłsudskiego, były rodziny ofiar, m.in. córka Lecha i Marii Kaczyńskich Marta oraz brat prezydenta Jarosław Kaczyński, najważniejsi politycy, biskupi oraz przedstawiciele korpusu dyplomatycznego.

Zobacz jak zapełniał się Plac Piłsudskiego

Nie było trumien. Ołtarz stanowiło olbrzymie płótno, na którym widniały czarno-białe fotografie tych, którzy zginęli. Pośrodku stał biały krzyż. Na placu powiewały narodowe flagi przyniesione przez uczestników, wiele przepasanych kirem, sztandary „S”, portrety Lecha Kaczyńskiego, transparenty ze słowami pożegnania. Wiele osób płakało, trzymając się za ręce w geście jedności i solidarności.

O godz. 12 w Warszawie i całej Polsce zawyły syreny i rozbrzmiał dźwięk kościelnych dzwonów, rozpoczynając uroczyste pożegnanie. Następnie w zupełnej ciszy na pl. Piłsudskiego odczytano nazwiska wszystkich ofiar, a wojskowy trębacz zagrał utwór „Śpij, kolego”.

– Świat runął nam po raz drugi w tym samym miejscu świata, w Katyniu – mówił marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. – Stoimy tutaj, w tym miejscu uświęconym historią Warszawy, aby pożegnać wszystkich, którzy zginęli w katastrofie. Niewiele jest chwil w dziejach narodu, w których wiemy i czujemy, że jesteśmy naprawdę razem.

Zobacz galerię zdjęć

Żegnajcie, Leszku i Marylko

Głos zabrał prezydencki minister Maciej Łopiński. – Walczyłeś o wolność. Mówiłeś, że prawda o Katyniu jest fundamentem wolnej Rzeczypospolitej. Byłeś dobrym, mądrym, otwartym i ciepłym człowiekiem – wspominał łamiącym się głosem Lecha Kaczyńskiego. – Leszku, słowa: patriotyzm, pamięć historyczna, polska tożsamość, nie były dla ciebie pustymi dźwiękami. Marylko, promieniowałaś ciepłem nie tylko na rodzinę, na nas wszystkich – mówił wzruszony. Gdy skończył, odezwała się burza oklasków.

Nikt o nich nie zapomni

W imieniu Rodzin Katyńskich wystąpiła córka prezesa Federacji Rodzin Katyńskich Andrzeja Sariusza-Skąpskiego, Izabela. Odczytała przemówienie, które jej ojciec miał wygłosić na uroczystościach w Katyniu, mówiąc, że to przesłanie „nabrało siły testamentu”. – Rodziny Katyńskie nie pozwolą, by teraz pokonał je ból. Będą trwały – mówiła.

Premier Donald Tusk podkreślił: – Nikt nie pamięta, aby kiedykolwiek tak wielu tak wybitnych zginęło w jednej okrutnej chwili. Musimy dalej ponieść ich marzenia i ponieść ich nadzieje, to największa rzecz, jaką możemy im dzisiaj dać. I pamiętać. Będziemy pamiętać.

Wideo: Polacy pożegnali ofiary katastrofy pod Smoleńskiem

W uroczystości oprócz marszałka Sejmu, premiera i członków rządu wzięli udział marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, byli prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski oraz parlamentarzyści.

Uroczystość zakończyły trzy salwy karabinowe i odegrany przez orkiestrę wojskową marsz żałobny Fryderyka Chopina. Po niej na placu odprawiona została msza św. żałobna koncelebrowana przez episkopat Polski.

Ekumeniczna modlitwa za ofiary

Przewodniczył jej nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk. Zastępował papieskiego delegata kard. Angela Sodano, który z powodu odwołania wszystkich lotów do Polski po wybuchu wulkanu na Islandii nie dotarł na sobotnie uroczystości. Dotarła homilia, którą miał wygłosić.

– Niechaj głęboka wiara polskich chrześcijan podtrzyma ich w chwili kolejnej próby w pełnej cierpienia historii tego narodu – czytał słowa papieskiego wysłannika abp Kowalczyk. – Powierzamy dziś w ręce miłosiernego Boga wszystkich, którzy niespodziewanie zginęli w tragicznej katastrofie, jak również rzesze żołnierzy polskich okrutnie zamordowanych w Katyniu w roku 1940.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Demonstracje na rocznicę pogrzebu

18 kwietnia odbędą się dwa marsze i zgromadzenie na Błoniach. Służby boją się starć przeciwników i zwolenników pochówku prezydenta na Wawelu >>