Tragedia narodowa
Rynek Główny otwarty od świtu
Ci, którzy na niedzielne uroczystości pogrzebowe chcą wybrać się na Rynek Główny w Krakowie, muszą mieć przy sobie dowód osobisty. Nie wejdą też tu przed 6.00 rano, ponieważ po odbywającym się wieczorem na płycie rynku koncercie, został on zamknięty.
Miasto jest już przygotowane do ceremonii. W centrum stoją głośniki i telebimy. Wokół Rynku widać funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu i policji. Stoją barierki, które oddzielą VIP-ów i dwa sektory dla osób z wejściówkami od "otwartej" części płyty.
Miasto zadbało o flagi z czarny kirem i dekoracje żałobne. Przed bazyliką Mariacką czeka już cztery tysiące krzeseł dla tych najważniejszych gości, którzy wewnątrz świątyni się nie zmieszczą.
Już w sobotę oblegany był punkt informacji miejskiej. Rozdano ok. 200 tys. bezpłatnych publikacji - planów miasta, informatorów turystycznych. Są też toalety dla uczestników uroczystości po obu stronach Sukiennic. Z Rynku zniknęły już dorożki i kwiaciarki. Nie zabierajcie tu w niedzielę szklanych butelek ani większego bagażu - informują władze miasta pielgrzymów.
W sobotni wieczór na Rynku zabrzmiało jeszcze Requiem d-moll - msza żałobna Mozarta. - W życiu każdego narodu są momenty tragiczne. Miarą wielkości społeczeństw jest umiejętność znajdowania się w takich sytuacjach - mówił do kilku tysięcy słuchaczy prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.
Niestety, nie wszyscy zachować się potrafili. W sobotę próbowano już bowiem handlować darmowymi wejściówkami do sektora położonego stosunkowo blisko Bazylik Mariackiej. Oferty internetowe opiewały nawet na 1000 zł za wejściówkę. Po interwencji krakowskiego magistartu aukcje zostały usunięte z portali, na jakich je przeprowadzano.















