REKLAMA

Tragedia narodowa

Pierwsza Dama wróciła do kraju

szyp, Aleksandra Pinkas, Jarosław Stróżyk 13-04-2010, ostatnia aktualizacja 13-04-2010 20:33
Uroczysty kondukt przejechał przez ulice Warszawy
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
Uroczysty kondukt przejechał przez ulice Warszawy
Trumna z ciałem prezydentowej trafiła do pałacowej kaplicy
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Trumna z ciałem prezydentowej trafiła do pałacowej kaplicy
Z bratową żegnał się Jarosław Kaczyński
autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Z bratową żegnał się Jarosław Kaczyński

Pożegnanie. Trumny z ciałami Marii i Lecha Kaczyńskich wystawiono w Pałacu Prezydenckim

Wojskowy samolot z ciałem Marii Kaczyńskiej odleciał z moskiewskiego lotniska Domodiedowo do Warszawy wczoraj rano. Maszyna wzbiła się w powietrze około 7.35. Pożegnanie pierwszej damy odbyło się w asyście polskich i rosyjskich żołnierzy. Jeszcze przed wyjazdem na lotnisko w moskiewskim Biurze Ekspertyz Sądowych, w którym znajdują się szczątki ofiar katastrofy, Marię Kaczyńską pożegnał jej brat Konrad Mackiewicz. W dłonie pierwszej damy włożył różaniec.

Przywitali najbliżsi

Na Okęciu na ciało pani prezydentowej czekali jej najbliżsi. Przykryta biało-czerwoną flagą trumna została wyprowadzona z samolotu przez żołnierzy z kompanii honorowej. Pierwsza uklęknęła przy niej córka Marta Kaczyńska. Obecny był także szwagier prezydentowej – Jarosław Kaczyński.

Raport "Rz": Tragedia narodowa

Na lotnisku nie było przedstawicieli rządu. Zgodnie z wolą najbliższych uroczystość miała charakter prywatny.

Kardynał Józef Glemp – który poprowadził krótką ceremonię przywitania, mówił, że nagła śmierć, która wyrwała Marię Kaczyńską z naszego grona, napełniła bólem i żałobą jej najbliższych oraz wielu innych ludzi.

Kremowe tulipany

Potem samochód wiozący trumnę z ciałem prezydentowej przejechał ulicami Warszawy do Pałacu Prezydenckiego. Tą samą trasą, którą w niedzielę przewieziono trumnę z ciałem Lecha Kaczyńskiego.

Warszawiacy stali wzdłuż całej trasy przejazdu. Wielu przyniosło róże i żonkile. Najwięcej miało tulipany w kolorze kremowym. Dlaczego? Jedna z holenderskich odmian tulipana w tym kolorze nosi od 2008 r. imię Marii Kaczyńskiej.

– Przychodzę pod Pałaca Prezydencki codziennie od soboty, gdy dowiedziałam się o katastrofie. Dzisiaj też zostanę do wieczora, by modlić się za duszę pani Marii – mówiła warszawianka Janina Popławska.

Wśród tysięcy zapalonych zniczy można było dostrzec dziecięcy rysunek. Na nim ogromne czerwone serce i portret uśmiechniętych Marii i Lecha Kaczyńskich. Ktoś inny położył kartkę: "Pani Mario, była pani prawdziwą Pierwszą Damą. Na zawsze pozostanie Pani w mojej pamięci". Ostatnim minutom przejazdu kolumny towarzyszyło bicie dzwonów kościelnych i oklaski.

Gdy auto z trumną Marii Kaczyńskiej, całe w kwiatach, wjeżdżało na dziedziniec Pałacu Prezydenckiego, wielu trudno było powstrzymać łzy.

– Cały czas mam przed oczami jej uśmiechniętą twarz. To była niezwykła kobieta. Tak bardzo będzie mi jej brakowało – mówiła zapłakana emerytka Hanna Różańska.

Tłumy chcą ich pożegnać

Tuż po zakończeniu nabożeństwa, które w kaplicy w Pałacu Prezydenckim odprawił prymas Polski abp Henryk Muszyński, trumny pary prezydenckiej wystawiono na widok publiczny w sali kolumnowej. Czuwać przy nich będą żołnierze z Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego i przedstawiciele "Solidarności" ze sztandarem związku.

– Z całego kraju przyjadą związkowcy, którzy co godzinę będą się zmieniać przy trumnach prezydenckiej pary – deklaruje Jacek Rybicki z Komisji Krajowej "S". – To nasz obowiązek. Pan prezydent był wieloletnim działaczem związku i przyjacielem ludzi pracy.

Parę prezydencką przyszły pożegnać tłumy ludzi. W długiej kolejce ustawiły się tysiące osób. – Ukłonię się, przeżegnam. Chcę pokazać, że bardzo ich szanowałam – mówiła studentka Karolina Popiołek.

- Wczoraj stałam od rana w kolejce, by wpisać się do księgi kondolencyjnej. Jeśli będzie trzeba, mogę tu stać nawet do nocy. To będzie takie moje osobiste pożegnanie – mówiła Alina Michałowska z Warszawy.

Kancelaria Prezydenta zapewnia, że do Pałacu ludzie będą mogli wchodzić przez całą dobę. – Chcemy jak najmniej ingerować w te spontaniczne wyrazy sympatii – deklaruje wiceszef Kancelarii Jacek Sasin.

Trumny będą wystawione do soboty. Wtedy na placu Piłsudskiego w Warszawie odbędą się centralne uroczystości pogrzebowe. Nie wiadomo, czy do tej chwili uda się sprowadzić do Polski szczątki wszystkich ofiar. Rzecznik rządu Paweł Graś zapewnia, że mimo to uroczystości się odbędą.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Wildstein: Smoleński test na demokrację

„Biała księga” jest dowodem działania rządu w celu wyeliminowania Lecha Kaczyńskiego z ważnego politycznie wydarzenia - czytamy w "Uważam Rze" >>