REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Katastrofa smoleńska

Katastrofa smoleńska

Rosjanie: Lotnisko było przygotowane, kabina otwarta

tvn24, pmaj, guu 19-05-2010, ostatnia aktualizacja 19-05-2010 10:22
Specjaliści  badający wrak polskiego samolotu w Smoleńsku
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Specjaliści badający wrak polskiego samolotu w Smoleńsku

Czarne skrzynki prezydenckiego Tu-154 są już przebadane. W kabinie pilotów samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem, były osoby spoza załogi - ujawniła przewodnicząca międzypaństwowej komisji wyjaśniającej okoliczności tragedii Tatiana Anodina

Jak dodała, jeden z tych głosów został już zidentyfikowany. Ujawniła, że inny trzeba jeszcze rozpoznać. Nastąpi to wkrótce. Według komisji drzwi do kabiny pilotów prezydenckiego samolotu były otwarte w trakcie podejścia do lądowania. Wcześniej jeden ze świadków mówił o pięciu ciałach znalezionych w kokpicie. Czytaj więcej

 

W kabinie nie było Kazany?

 

Jedną z osób, których głos zarejestrowała czarna skrzynka w kabinie był generał broni Andrzej Błasik, dowódca sił powietrznych. Nie potwierdzono tej informacji na konferencji, ale pochodzi ona od źródła w Moskwie znającego kulisy badania okoliczności katastrofy polskiego Tu-154 pod Smoleńskiem. Według informatora drugą z tych osób nie jest Mariusz Kazana, dyrektor protokołu dyplomatycznego MSZ. Początkowo sądzono, że to jego głos nagrał rejestrator w kabinie pilotów. Córka dyrektora Kazany, która przyleciała do Moskwy, jednak tego nie potwierdziła.

Głosy osób spoza załogi w kabinie Tu-154 czarne skrzynki zarejestrowały na 16-20 minut przed katastrofą. Jej dokładny czas ustalono na 10.41 czasu moskiewskiego (8.41 czasu polskiego). Przed lotniskiem Smoleńsk Siewiernyj jest parów i tam nastąpiło pierwsze zderzenie. Czas od pierwszego zderzenia do całkowitej katastrofy samolotu to 6 sekund - obliczyła MAK. Wszystkie systemy i silniki działały, samolot nie rozpadł się w powietrzu.

 

Klich: nie wyczułem presji, Anodina: trzeba zbadać

 

Edmund Klich, akredytowany przy rosyjskiej komisji powiedział, że po odsłuchaniu nagrań z kabiny pilotów nie odniósł wrażenia, by piloci działali pod wpływem presji. Nieco inny wydźwięk miała wypowiedź Anodiny. Podkreśliła, że kwestia ewentualnego wywierania wpływu na załogę musi być jeszcze zbadana. Dodała, że ma to duże znaczenie przy wyjaśnieniu okoliczności katastrofy.

Anodina nie chciała odpowiadać na wiele pytań dziennikarzy zasłaniając się tym, że postępowanie nie zostało jeszcze zakończone. Potwierdziła kilka wcześniej ujawnionych informacji.

Oryginały czarnych skrzynek znajdują się w Międzypaństwowym Komitecie Lotnictwa (MAK). Ze strony polskiej nagrania odsłuchali m. in. polscy ministrowie obrony i spraw wewnętrznych Bogdan Klich i Jerzy Miller.

Potwierdziły się informacje "Rz". Ustalono m.in., że na 4 minuty przed katastrofą załoga samolotu JAK-40 poinformowała załogę samolotu prezydenckiego, że ocenia widoczność na lotnisku na 200 metrów.

 

Lądowanie na autopilocie

 

Tu-154 podchodził do lądowania na autopilocie - informuje TVN24 powołując się na komunikat rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego.

W rozdziale ósmym komunikatu czytamy bardzo ciekawą informację, która na tej konferencji nie została dziennikarzom przekazana, mianowicie czarno na białym (napisano), że (...) samolot podchodził do lądowania na autopilocie - donosi reporter TVN24. Autopilot sterował zarówno wysokością, ciągiem, jak i kursem rządowej maszyny. Wyłączenie autopilota nastąpiło 5,4 sekundy przed uderzeniem w pierwszą przeszkodę.

Najpóźniej, bo w momencie uderzenia w trzecią przeszkodę, nastąpiło wyłączenie autopilota sterującego kursem.

 

Nie było dodatkowych systemów dla Tuska i Putina

 

Członek MAK Aleksy Morozow podał, że po nawiązaniu łączności z wieżą w Smoleńsku uprzedzono załogę Tu-154M o mgle i złej widoczności na lotnisku w Smoleńsku i że nie ma możliwości lądowania; widoczność wynosiła 400 m, widoczność pionowa rzędu 50 m. Stwierdził on, że lotnisko Siewiernyj było przygotowane do lądowania takiej maszyny. Ostatni raz sprawdzano je 5 kwietnia. Z kontroli wynikało, że lotnisko jest przygotowane do lądowania samolotu przy różnej pogodzie.

Klich zdementował doniesienia, że na przyjęcie samolotów premierów Polski i Rosji Donalda Tuska i Władimira Putina 7 kwietnia na lotnisku zamontowano dodatkowy sprzęt, który potem usunięto.

Poprzednia
1 2
PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kaczyński liczy na naukowców i zapowiada sensację

Prezes PiS Jarosław Kaczyński liczy na aktywizację polskiego środowiska naukowego w sprawie badania katastrofy smoleńskiej >>