REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Katastrofa smoleńska

Katastrofa smoleńska

Prokuratura pyta: czy ktoś wymieniał żarówki

map, zyt 20-04-2010, ostatnia aktualizacja 20-04-2010 11:01
Na miejscu katastrofy
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Na miejscu katastrofy

Polska prokuratura chce, by strona rosyjska ustaliła kto, w jakim zakresie i po co wykonywał prace przy oświetleniu lotniska w Smoleńsku bezpośrednio po katastrofie prezydenckiego samolotu

Rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa powiedział, że zwrócono się o to w nawiązaniu do informacji prasowych, według których niedługo po katastrofie, a przed przylotem na miejsce premiera Rosji Władimira Putina i premiera RP Donalda Tuska, wymieniano żarówki w oświetleniu pasa lotniska. Padały sugestie, że oświetlenie wcześniej mogło być niesprawne.

Jak podała na swojej stronie internetowej białoruska gazeta „Wieści Witebska”, na lotnisku pod Smoleńskiem mogło nie działać oświetlenie naprowadzające samoloty na pas startowy. Dziennikarz po godzinie od katastrofy sfotografował wojskowych i milicjantów wymieniających żarówki w lampach.

Kolejne ciała do identyfikacji

Specjaliści z zakresu medycyny sądowej wytypowali kolejne 8 ciał ofiar katastrofy samolotu. Bliscy są powiadamiani o możliwości uczestniczenia w ich identyfikacji.

W Instytucie Medycyny Sądowej w Moskwie prowadzone są badania genetyczne dotychczas niezidentyfikowanych 20 ofiar katastrofy.

- W dalszym ciągu międzypaństwowy komitet lotnictwa w Moskwie bada szczątki samolotu Tu-154M oraz kontynuuje odczyt zapisów tzw. czarnych skrzynek - powiedział płk Rzepa.

Poinformował też, że prokuratura rosyjska wykonała całościowe oględziny miejsca zdarzenia oraz lotniska w Smoleńsku: pomieszczeń, używanego wyposażenia oraz urządzeń. - Na potrzeby śledztwa zabezpieczono dokumentację meteorologiczną. W dalszym ciągu przesłuchiwani są naoczni świadkowie zdarzenia - dodał rzecznik NPW. Zapewnił, że Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej przekazuje stronie polskiej informacje o stanie śledztwa.

Dwie prokuratury, dwa śledztwa

Wyjaśnienie przyczyn rządowego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem, będzie wymagało żmudnej pracy i nie nastąpi w najbliższym czasie - podał prokurator generalny Andrzej Seremet.

Na konferencji prasowej Seremet przypomniał, że "gospodarzem" śledztwa jest rosyjska prokuratura i to w jej dyspozycji są wszelkie dowody rzeczowe. Wyjaśnianiem tragedii zajmują się prokuratury obu państw.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Klich odwołany. Jest "zadowolony"

Edmund Klich, były akredytowany przy MAK został odwołany z funkcji szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Nie będzie też członkiem komisji - zdecydował minister transportu Sławomir Nowak >>