REKLAMA

Plus Minus na Święta

„Cesarz” nie jest o moim dziadku

Joanna Mieszko-Wiórkiewicz 02-04-2010, ostatnia aktualizacja 02-04-2010 22:48
Cesarz Hajle Selassje z żoną i wnukami. 1954 r.
źródło: Getty Images
Cesarz Hajle Selassje z żoną i wnukami. 1954 r.
 Prezydent Francji Georges Pompidou opuszcza pałac  w Addis Abebie. Na pierwszym planie oficer ochrony  z cesarskim gepardem. 1973 r.
źródło: Getty Images
Prezydent Francji Georges Pompidou opuszcza pałac w Addis Abebie. Na pierwszym planie oficer ochrony z cesarskim gepardem. 1973 r.
źródło: Rzeczpospolita
Redakcja poleca:

Z księciem Ermiasem Sahle Selassje rozmawia Joanna Mieszko-Wiórkiewicz

Rz: Wasza wysokość, ta rozmowa oznacza rozdrapywanie ran...

Tylko proszę mnie nie pytać, czy czytałem „Cesarza”. Dziesiątki razy już mnie o to pytano. Tak, czytałem, i to w całości co najmniej dwukrotnie. Nie dlatego, że książka tak mi się podobała. To był mój obowiązek – i jako Etiopczyka, i jako świadka wydarzeń oraz jako wnuka cesarza. Książka ta nie tylko zniszczyła reputację cesarza i naszej rodziny, ale zatruła także współczesną historię Etiopii dla kilku przyszłych pokoleń. W Polsce chyba nikt sobie tego nie uświadamia, jak wielką propagandową robotę zrobił Kapuściński dla Sowietów i zamachowców z junty wojskowej, czyli Dergu z Mengistu Hajle Mariamem na czele. Przy czym, jak zaznaczał sam autor, chodziło o fikcję literacką, a nie reportaż. W wielu recenzjach podkreśla się jednak, że autor wynalazł nową formę – fikcyjny, czyli zmyślony reportaż polityczny. Czy to nie jest czysty Orwell? I za tę nową formę okrzyknięto autora wybitnym dziennikarzem. W jakich językach ukazała się ta książka i w ilumilionowych nakładach?

Rzeczpospolita
Dostęp do treści serwisu jest limitowany.

Aby uzyskać dostęp, skorzystaj zponiższych opcji:

Ikona telefonu

Wyślij SMS o treści: RP.ART

(24 godzinny dostęp do treści serwisu)

na numer 73464 (Koszt: 3zł + VAT)

Wpisz kod SMS
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Rosyjska Paris Hilton

Ksenia Sobczak, mistrzyni skandalu, zajmuje niepoślednie miejsce w rosyjskim Archipelagu Glamour. Od pewnego czasu próbuje zmienić wizerunek. >>