Zarządzanie kryzysowe
Więcej pieniędzy z UE na walkę z powodzią
- Rozważamy przesunięcie na powódź części pieniędzy w ramach programu „Infrastruktura i środowisko” - mówi Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego
Rz: Ile w programie „Infrastruktura i środowisko” jest pieniędzy na inwestycje przeciwpowodziowe?
Adam Zdziebło: Obecny rząd w styczniu 2008 r. zatwierdził program zwiększając pulę do 560 mln euro.
Ale liczba projektów zmalała?
Kolejnym krokiem po dołożeniu pieniędzy było urealnienie listy projektów. Należało zlikwidować listę projektów rezerwowych, bo na nią absolutnie nie było pieniędzy. Poza tym zgodnie z kryteriami tego programu lista rezerwowa w ogóle nie powinna była powstać.
O ilu projektach więc mówimy?
Obecnie jest ich 21.
Jak wygląda ich realizacja?
Plan był taki, że do końca tego roku i na początku przyszłego zostaną podpisane wszystkie właściwe umowy. Dotychczas podpisano komplet umów wstępnych.
Czyli nie podpisano jeszcze właściwych kontraktów?
Pierwotnie do końca 2010 r. miało być zawartych dziesięć umów na 35 proc. budżetu. Wraz z minister rozwoju Elżbietą Bieńkowską rozmawialiśmy już w sprawie przyspieszenia ich zawarcia ze Stanisławem Gawłowskim, wiceministrem środowiska, i niewykluczone, że zostaną one podpisane już w czerwcu. Wszystko odbywa się zgodnie z harmonogramem. Mam nadzieję, że połowa umów zostanie zawarta jeszcze w tym półroczu, a pozostałe w drugim.
Pieniądze są więc nietknięte?
Formalnie to tak wygląda, ale projekty są już realizowane i dotyczy to nie tylko wykupu gruntów i opracowania dokumentacji. W przypadku projektów samorządów Gdyni, Gdańska i Sopotu realnie wydano 50 mln zł. Łącznie "pracuje" już około 0,5 mld zł.
Czy jeszcze w latach 2007-2013 zostaną zwiększone środki na inwestycje przeciwpowodziowe?
Minister Bieńkowska zdecydowała, że z 633 mln euro, które Polska otrzymała z Brukseli w nagrodę za wyższy, niż zakładano, wzrost gospodarczy w ostatnich latach, wygospodarujemy 30 mln euro. Rozważamy też przesunięcie części pieniędzy w ramach programu "Infrastruktura i środowisko".
Z jakiej części programu?
Z puli przeznaczonej na największe projekty energetyczne np. Odessa- Brody, które będą generowały wydatki dopiero w późniejszych latach. Chodzi o jak najszybsze skierowanie pieniędzy na ewentualne dodatkowe projekty przeciwpowodziowe.
A czy jak co pół roku dojdzie do aktualizacji projektów przeciwpowodziowych?
Z tym projektami nic złego się nie dzieje. Od początku zapewniliśmy im pełne finansowanie. Jeszcze przed powodzią planowaliśmy w tym tygodniu spotkanie ze wszystkimi podmiotami realizującymi te przedsięwzięcia. Niestety teraz beneficjenci zajmują się bieżącą walką z żywiołem, ale jak tylko się z nim uporamy na pewno dojdzie do spotkania. Sądzę, że nastąpi to w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Celem będzie ponowne sprawdzenie czy projekty są realizowane bez zakłóceń. Otrzymały one nie tylko pieniądze, ale i pomoc ekspercką w ramach inicjatywy JASPERS. Jako resort rozwoju zadbaliśmy też o uproszczone procedury. Teraz wszystko zależy od beneficjentów.
Którymi są przede wszystkim?
Regionalne zarządy gospodarki wodnej i melioracji. Od nich zależy nie tylko jak szybko podpiszą umowy i wystąpią o refundację kosztów inwestycji. Bezpośrednio po zawarciu właściwej umowy mogą przecież wnioskować o zaliczki, aby najpierw korzystać z pieniędzy europejskich, a dopiero potem finansować inwestycje z własnych budżetów.
Premier Donald Tusk wspomniał też o dodatkowych pieniądzach z Funduszu Solidarności?
To specjalny fundusz w budżecie Unii Europejskiej, który utworzono na zdarzenia z jakim mamy do czynienia w naszym kraju. Dla każdego państwa wskazano kwotę strat, która musi być przekroczona, aby wystąpić o te środki. W przypadku Polski straty muszą przekroczyć 2,1 mld euro.
Próg ten niestety zapewne przekroczymy. Szacunki wskazują, że obecna powódź będzie kosztowała więcej niż ta z 1997 r. Zniszczenia oszacowano wtedy na 12 mld zł. Jeśli tak się stanie ile otrzymamy?
Polska może liczyć na 100 mln euro bezpośredniego, dodatkowego wsparcia. Szacowaniem strat zajmują się wojewodowie. Informacje te systematycznie spływają do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które jest z nami w stałym kontakcie.















