REKLAMA

Polacy za granicą

Bój o polskie szkoły

Robert Mickiewicz 25-03-2010, ostatnia aktualizacja 25-03-2010 21:02
autor: Jakub Dobrzyński
źródło: Fotorzepa

Dwa tysiące uczniów i nauczycieli wyszły na ulice Wilna. Protestowali przeciwko zmianom w oświacie

– Nie mamy już sił, by znosić to, co wyprawiają z nami władze. Najpierw okradli nas z ziemi naszych ojców i dziadów, a teraz zabrali się do zamykania naszych szkół. Jedyny sposób, żeby nas usłyszeli, to wyjść na ulice – mówi zdesperowana mieszkanka Wilna Łucja Kuczyńska, która przyszła na wiec przed siedzibą władz miasta.

Protest przeciwko dyskryminacji mniejszości narodowych oraz polityce społecznej władz zorganizowała Akcja Wyborcza Polaków na Litwie.

Wszystko przez pomysł konserwatystów, którzy stanowią trzon obecnej koalicji zarówno w rządzie Litwy, jak w i stołecznym samorządzie, i którzy zamierzają przeprowadzić na szeroką skalę reorganizację szkół.

W praktyce – jak twierdzą przedstawiciele polskiej społeczności na Litwie – będzie to oznaczało likwidację wielu szkół średnich z polskim językiem wykładowym. Jeżeli projekt wejdzie w życie, z obecnych ponad 100 szkół polskich na Wileńszczyźnie zostanie tylko około 60. A w samym Wilnie z siedmiu polskich szkół średnich ocaleją tylko dwie.

– To nienormalne, że władze miasta przeprowadzają tak zwaną reorganizację bez konsultacji ze społeczeństwem – uważa Jarosław Kamiński, wicestarosta siedmioosobowej frakcji AWPL w stołecznej Radzie Samorządu.

Zreorganizowane mają zostać także szkoły rosyjskie, więc – jak tłumaczył zebranym Kamiński – “wszystko, co uda się osiągnąć w obronie polskich placówek oświatowych, będzie dotyczyło również szkół rosyjskich”.

– Polaków z Wilna przybyli wesprzeć rodacy z rejonu wileńskiego. Jeśli poddamy się w Wilnie, to w krótkim czasie podobny los czeka polskie szkoły w rejonach wileńskim i solecznickim. Czym to się skończy dla nas, Polaków na Wileńszczyźnie? Tym samym, co spotkało Polaków w Kownie. Dzisiaj ich tam po prostu prawie nie ma. Zostali całkowicie zlituanizowani – mówi “Rz” dyrektor szkoły sportowej Marian Kaczanowski.

Przed wojną co piąty mieszkaniec Kowna był Polakiem. Po wojnie nie pozwolono im jednak otwierać szkół z polskim językiem wykładowym. Efekt? Dziś Polacy stanowią zaledwie 0,4 procent mieszkańców tego miasta.

Wśród problemów poruszanych na wiecu nie zabrakło tematu zwrotu ziemi znacjonalizowanej przez władze sowieckie, a która – zgodnie z litewskim ustawodawstwem – ma być zwrócona byłym właścicielom lub ich spadkobiercom.

– Już niedługo minie 20 lat, jak chodzę po urzędach, żeby zwrócili mi kilka hektarów ziemi w Wilnie i w rejonie wileńskim, które należały do moich rodziców i dziadków – oburza się Czesław Tomaszewicz. Aby móc wziąć udział w wiecu – uciekł ze szpitala.

– Nie mam już sił i zdrowia. Nikt nie jest w stanie odpowiedzieć mi na pytanie, kto ukradł moją, wartą dziś miliony litów ziemię – mówi. Jak twierdzi Jarosław Kamiński, władze miejskie całkowicie wstrzymały proces zwrotu ziemi dawnym właścicielom. W stolicy własność odzyskało niecałe 15 procent osób, które się o to ubiegały.

Protestując przeciwko polityce władz Wilna, frakcja Akcji Wyborczej Polaków na Litwie w radzie stołecznej już zainicjowała kampanię zbierania podpisów w celu usunięcia ze stanowiska mera, konserwatysty Viliusa Navickasa. Opowiedziało się za tym 19 radnych. Do jego zdymisjonowania potrzeba jednak co najmniej 26 głosów w 51-osobowej radzie.

Uczestnicy wczorajszego wiecu przyjęli rezolucję, w której – oprócz wstrzymania reorganizacji szkół – żądają niezwłocznego wstrzymania podwyżek opłat za przedszkola i dzierżawę mieszkań socjalnych, a także za wodę i ogrzewanie oraz zachowania istniejącej sieci szkół sportowych. Domagają się również zwrotu ziemi.

– Musimy jak najczęściej przeprowadzać takie wiece, wychodzić na ulicę. Niech władze widzą, że tutaj są Polacy walczący o swoje prawa – mówi “Rz” Łucja Kuczyńska.

-Robert Mickiewicz z Wilna

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Dzieci z Polski są OK

Dzieci polskich imigrantów świetnie sobie radzą w brytyjskich podstawówkach >>