REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Muzyka

Muzyka

Gwiazdy soulu uczą się w kościele

Paulina Wilk 15-03-2010, ostatnia aktualizacja 15-03-2010 19:35
Angie Stone zaśpiewa jutro w Stodole.  Jest jedną  z najlepszych wokalistek soulowych. Do Polski przyjeżdża  po raz trzeci, będzie promować nowy album „Unexpected”
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa
Angie Stone zaśpiewa jutro w Stodole. Jest jedną z najlepszych wokalistek soulowych. Do Polski przyjeżdża po raz trzeci, będzie promować nowy album „Unexpected”
Angie Stone
autor: Marek Dusza
źródło: Fotorzepa
Angie Stone
Angie Stone
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa
Angie Stone
Redakcja poleca:

Z Angie Stone rozmawia Paulina Wilk

Zaczęła pani śpiewać jako dziecko w kościelnym chórze. Tata tam panią zapisał?

Angie Stone: O nie, ojciec był członkiem kwartetu wokalnego i zabierał mnie na koncerty gwiazd gospel, do kościoła chodziliśmy regularnie całą rodziną. Nikt mnie nie popychał do śpiewania, to było moje pragnienie. Jako 11-latka samodzielnie zdecydowałam, że dołączę do chóru.

Jak przebiega nauka śpiewu w chórze gospel?

Nie ma mowy o regularnym ćwiczeniu, zaczynasz śpiewać i z czasem wszystkie elementy układanki znajdują właściwe miejsce. Rozwijasz się przez doświadczenie, a z wiekiem wrastasz w wokalne rzemiosło. Mnie nie dawano lekcji śpiewu, byłam tylko zachęcana, by robić to dalej. Dorośli w chórze wiedzieli, że mam dar i umiejętności. Wystarczyło, że dawali mi szansę – pozwalali śpiewać solo i stanąć w pierwszym rzędzie.

Wszystkie diwy soulu uczyły się śpiewu w kościele. Dlaczego właśnie to doświadczenie rodziło wspaniałe talenty?

Rodzi nadal – w Ameryce większość dobrze śpiewających dziewczyn wyrosła w kościele. W chórze gospel mają pełną swobodę w okazywaniu miłości do Boga, są wolne – mogą śpiewać bez obawy, że będą oceniane. W kościele nie liczy się, jak wyglądasz ani co masz na sobie. Ważne jest tylko, co czujesz, kiedy śpiewasz.

Czy to, że pierwsze kroki muzyczne stawiała pani w kościele, trwale połączyło muzykę z Bogiem? Czy dziś to także forma modlitwy?

Nie w sensie dosłownym. Mam bardzo osobistą i bliską relację z Bogiem. Nie pozwalam, by inni decydowali, co mam robić z talentem. Tylko Bóg wie, w jakim celu mnie tak wyposażył, a więc śpiewam muzykę, jaka daje mi szczęście i jego zadowala.

Czyli talent to forma błogosławieństwa?

Oczywiście, a to zobowiązuje do odpowiedzialności. Chociażby za ludzi, którzy na mnie patrzą i mnie naśladują. Nie sprowadzę ich na złą drogę, zawsze będę śpiewać o uczuciach, z którymi mogą się utożsamić. Moje piosenki mają dawać oparcie, pociechę.

Z takim podejściem do muzyki musi być pani rozczarowana, obserwując zmiany w soulu i na rynku muzycznym. Coraz częściej chodzi o pieniądze.

Nie mam powodów, aby narzekać ani czuć się rozczarowana. Spędziłam w tym biznesie cudowne trzy dekady, udało mi się wywrzeć wpływ na soul. Jestem jedną z osób, które go bezpowrotnie zmieniły. Kiedy w latach 90. zadebiutował D'Angelo i nastąpiły ponowne narodziny soulu, natychmiast zawiązało się bractwo naśladowców, kopistów. Nie są innowatorami, mielą tylko zapożyczone treści – to mnie nie cieszy, ale też przesadnie nie martwi. Od dawna mamy do czynienia z powrotami w soulu. To, czego słuchamy dziś w radiu, w niewielkim stopniu różni się od wczesnych nagrań Arethy Franklin. Wspaniała dekada lat 60. stanowi niewyczerpane muzyczne archiwum i nie zaszkodzi jej nawet to, że żerują na nim popowe gwiazdki, radio i rynek. Kręgosłupem soulu jest Kościół, a Kościół to ogromna siła.

Ma pani jeszcze jakieś zawodowe marzenia?

Odcisnęłam swoją pieczęć w historii muzyki, miałam wszechstronną karierę. Gdybym musiała jutro zejść ze sceny, czułabym się spełniona.

rozmawiała Paulina Wilk

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Sopot TOPtrendy Festiwal 2012

Organizowany po raz dziesiąty Sopot TOPtrendy Festiwal to przegląd twórczości najlepiej sprzedających się polskich artystów estradowych >>