Wiadomości
Fundusze unijne da się ujarzmić
Wraz z postępem realizacji programów zakres prac się zmieniał - mówi Waldemar Sługocki, nowy wiceminister rozwoju regionalnego
Rz: Jest pan czwartym, byłym już dyrektorem ds. funduszy unijnych z urzędu marszałkowskiego, który trafił do kierownictwa Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Fotel dyrektora w regionie to przepustka do rządowego gabinetu?
Waldemar Sługocki: To naturalna droga awansu.
Teraz będzie pan nadzorował ważne dla przedsiębiorców programy ”Innowacyjna gospodarka” i ”Kapitał ludzki”. Przeniesie pan uwagę z samorządów na przedsiębiorców bezboleśnie?
Mam już doświadczenia ze współpracy z firmami jeszcze z programów PHARE i funduszy strukturalnych.
Zaczęliśmy od zmiany przysłowiowego już koloru atramentu przy wypełnianiu wniosków
Program w Lubuskiem, który pan dotychczas nadzorował, idzie najlepiej ze wszystkich programów regionalnych. Jak skutecznie wdraża się fundusze UE w skali województwa?
O tym decyduje kilka czynników. Po pierwsze to spójna koncepcja rozwoju województwa. Objawia się ona chęcią realizacji wielu ważnych z punktu widzenia regionu inwestycji. Im szybciej region będzie lepiej skomunikowany, im bogatsza będzie jego oferta edukacyjna i mocniejsze podmioty gospodarcze, tym szybciej nastąpi rozwój społeczny i ekonomiczny. Drugi czynnik to determinacja we wdrażaniu programu, który jest traktowany jako wielka szansa. Plus dobra współpraca z beneficjentami. Ale nawet doskonale przygotowani beneficjenci nie osiągną dobrego wyniku, jeżeli zderzą się z niekompetentnymi instytucjami.
Na jakim etapie ”opuścił” pan Lubuskie?
Region zakontraktował ponad 90 proc. środków na lata 2007 – 2013. Beneficjentom wypłacono ponad 20 proc. wartości programu.
Doświadczeń z regionu nie da się jednak przenieść wprost do programów krajowych?
Ale inwestycje realizowane w programach profilowanych, jak np. ”Innowacyjna gospodarka”, są też w programach regionalnych.
Reprezentował pan też województwo w zespole ds. uproszczeń funduszy unijnych działającym przy ministerstwie?
Pracę w nim cenię, bo składa się on z przedstawicieli różnych szczebli, od instytucji zarządzających przez pośredniczące po beneficjentów. To pozwoliło na wiele zmian, które pojawiły się w programach. Od bardzo sformalizowanych jak przysłowiowy już kolor atramentu. Dziś już o tym nie pamiętamy, ale w latach 2004 – 2006 był to warunek sine qua non przy wypisywaniu wniosków. Na początku koncentrowaliśmy się na samej konstrukcji wniosku i jego wypełnianiu. Wraz z postępem realizacji programów zakres prac się zmieniał. Pojawiły się m.in. kwestie związane z oceną pracy ekspertów i procedurą odwoławczą. Potem pojawiły się kwestie płatności i zabezpieczeń. Aż doszliśmy do rozliczania projektów i redystrybucji pieniądza. Wkrótce zaprezentujemy kolejny zestaw uproszczeń.
CV
Waldemar Sługocki funkcję wiceministra w resorcie rozwoju regionalnego objął 2 marca. Wcześniej pracował jako dyrektor Departamentu Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego w urzędzie marszałkowskim. Jest absolwentem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.













