REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Piątek+

Piątek+

Kobiety, które są powietrzem

Katarzyna Jaruzelska-Kastory 11-03-2010, ostatnia aktualizacja 11-03-2010 23:03
Rodzina Krupskich.  Od lewej: Tomek, Joanna, Janusz, Łukasz, Marysia, Piotr, Tereska, Paweł, Jaś
autor: Jacek Her
źródło: Fotorzepa
Rodzina Krupskich. Od lewej: Tomek, Joanna, Janusz, Łukasz, Marysia, Piotr, Tereska, Paweł, Jaś
Rodzina Horubałów.  Od lewej stoją: Janek, Franek, Agnieszka, Ania, Andrzej,  Antonina i Alicja. Siedzą od lewej:  Zosia, Augustyn  i Hieronim
autor: Maciej Szydłowski
źródło: Fotorzepa
Rodzina Horubałów. Od lewej stoją: Janek, Franek, Agnieszka, Ania, Andrzej, Antonina i Alicja. Siedzą od lewej: Zosia, Augustyn i Hieronim
Monika i Jacek Ebertowie z dziećmi. Od góry od lewej: Marcin, Agata, Ania, Tomek, Janek, Grzegorz, Franek. Monika Ebert prowadzi firmę Zegar Słoneczny – doradza, jak zakładać przedszkola niepubliczne. Jest prezesem Stowarzyszenia Rodziców TU i członkiem Związku Dużych Rodzin Trzy Plus
autor: Paweł Sobczyk
źródło: Fotorzepa
Monika i Jacek Ebertowie z dziećmi. Od góry od lewej: Marcin, Agata, Ania, Tomek, Janek, Grzegorz, Franek. Monika Ebert prowadzi firmę Zegar Słoneczny – doradza, jak zakładać przedszkola niepubliczne. Jest prezesem Stowarzyszenia Rodziców TU i członkiem Związku Dużych Rodzin Trzy Plus

Jak żyć z siedmiorgiem dzieci w kraju bez polityki rodzinnej? Jak wycenić pracę kobiet w domu? – opowiada Katarzynie Jaruzelskiej-Kastory prezes Związku Dużych Rodzin Trzy Plus Joanna Puzyna-Krupska

Czy wszystkie pani dzieci mają własne pokoje?

W tej chwili tak, ale doszliśmy do tego nie od razu. Wcześniej przenosiliśmy się kilka razy z całą dzieciarnią. Mamy siedmioro dzieci. Mieszkały po troje w pokoju. Dopiero, gdy szóste się urodziło, zamieszkaliśmy w naszym domu w stanie surowym. Częste przenosiny i małe mieszkania powodowały nieporozumienia i kumulowały agresję. Chcieliśmy, by każde miało swoją przestrzeń. Jeden syn już się wyprowadził, skończył wzornictwo przemysłowe. Drugi kończy w tym roku Akademię Muzyczną, trzeci jest na rzeźbie.

Jesteście rzadkim dzisiaj modelem rodziny?

Jest rzadki, ale jednak w Polsce 17 proc. rodzin ma trójkę i więcej dzieci. A w Czechach jest tylko 5 proc. takich rodzin. U nas 33 proc. dzieci pochodzi z rodzin 3 plus. W Polsce jest jeden z najniższych wskaźników dzietności – 1,2. Rodzin z czwórką dzieci jest 5 proc. Takie jak moja to jakiś ułamek.

Byliśmy zawsze najliczniejszą z rodzin w szkołach. Ale znam pana, który ma 15 dzieci, prowadzi fundację i jeszcze pomaga innym.

Skąd taki wzór? Z tradycji?

Przed II wojną w Polsce wielodzietnymi nazywano rodziny powyżej sześciorga dzieci. I nie było niczym nadzwyczajnym tyle mieć. Moja prababka urodziła 18. Ale to była liczna rodzina.

Ta tradycja umarła czy funkcjonuje w jakimś środowisku?

Rodziny wielodzietne są we wszystkich warstwach, wśród wierzących i niewierzących. We Francji się mówi, że jak liczna rodzina, to arystokratyczna. W Polsce też bywa, że rodziny o starych korzeniach są wielodzietne.

Uważano, że rodziny wiejskie są wielodzietne, ale one zrównują się dziś z miejskimi. Mówi się, że rodziny patologiczne są liczne. To stereotyp. Na pewno są takie, gdzie matka ma kolejne dziecko z kolejnym panem. Ale ze znanych mi badań nie wynika, żeby dysfunkcyjność łączyła się z wielodzietnością.

Na pewno jednak bieda dotyka rodziny wielodzietne częściej.

Mamy współczynnik 1,2. Nie odnawiają się pokolenia. Czy państwo polskie dba o dzieci?

Moim zdaniem wręcz zapomniało o dzieciach. I to się dokonało w ostatnim XX-leciu. W okresie transformacji ustrojowych. W 1989 r. zasiłek rodzinny, który był powszechny, stanowił 8 proc. przeciętnej pensji, w tej chwili jest to 2 proc. Żeby dziś otrzymać zasiłek, tzw. kryterium dochodowe wynosi 504 zł na osobę miesięcznie. On i tak jest bardzo niski. 64 zł na dziecko. Wzrasta z jego wiekiem.

Polityka rodzinna jest dla biednych ludzi?

Polityka rodzinna przez wprowadzenie kryterium dochodowego nabrała cech polityki socjalnej. Skierowana jest tylko do tych biedniejszych.

Od 1995 r. zasiłek przysługuje tylko rodzinom o dochodach niższych niż 50 proc. przeciętnej płacy. Z tym że ta kwota 504 zł to jest mniej niż 50 proc. dzisiejszej pensji. Ona od sześciu lat jest niewaloryzowana.

To jest kuriozum. Waloryzuje się corocznie emerytury i renty oraz chyba zasiłek pogrzebowy, jest taki obowiązek. Natomiast kryterium dochodowego przysługującego na dzieci nie waloryzuje się od 2004 r. Od sześciu lat jest ten sam próg. Dlatego spada liczba osób, którym przysługuje ten zasiłek. Przez te sześć lat aż prawie 2 mln osób wypadło z prawa do niego. Wzrosły ceny, płace, następuje inflacja, a próg jest ten sam.

A może ta polityka ma zniechęcać do rodzenia dzieci. Może powinni je mieć tylko bogaci?

Polityka rodzinna powinna pobudzać wszystkich, także bogatych. Ale obecna nikogo nie pobudza.

Więc jaka powinna być?

Powszechna, skierowana do wszystkich rodzin, które chcą mieć dzieci. Powinna zachęcać do zakładania rodziny. I oczywiście do dobrego jej funkcjonowania. Ma mieć charakter profilaktyki, tzn. zapobiegać popadaniu w ubóstwo.

Gdzie szukać wzorów?

Francja jest przytaczana jako przykład. Osiągnęła sukces jako jedyny kraj europejski.

Jaka polityka jest we Francji?

Historia polityki rodzinnej we Francji niedługo będzie miała 100 lat. Karta dużej rodziny czy zniżki zależne od liczby dzieci funkcjonują od 1921r.

Poprzednia
1 2 3 4
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jak macho został moralistą

Kiedyś Clint Eastwood był filmowym twardzielem oskarżanym o propagowanie przemocy. Dziś zaskakuje moralną wrażliwością >>