Sport
Mistrz i Kinga
Dziś Kinga Baranowska i Piotr Pustelnik wyruszają na Annapurnę. "Rzeczpospolita" jest patronem medialnym wyprawy
Na górze o fatalnej reputacji rozegra się ryzykowna walka. Stawka jest duża: pierwsza kobieca Korona Himalajów oraz kolejna męska, po raz trzeci dla Polaka.
Nepalczycy Annapurnie (8091 m) oddają cześć boską, wspinacze się jej boją. Masy okrywającego ją śniegu są dla tubylców życiodajnym rezerwuarem wody, himalaistów zabijają. Annapurna jest pierwszym szczytem ośmiotysięcznym, na którym stanął człowiek, od razu płacąc górze haracz.
Wiosną 1950 r. szczyt zdobyli Francuzi – przewodnik alpejski Louis Lachenal, za cenę amputowanych podczas odwrotu odmrożonych palców stóp, i Marice Herzog, któremu Annapurna zabrała palce rąk, ale dała sławę i prestiż, a potem stanowisko ministra sportu Francji.
Od tamtej pory na szczycie stanęło niewiele ponad 100 osób, mniej niż ostatnio bywa w sezonie na wierzchołku Mount Everestu. Jedyną Polką na szczycie Annapurny była Wanda Rutkiewicz. Wysiłek, jaki w to włożyła, wymazał z jej pamięci długie fragmenty wspinaczki.
Nagroda Fair Play
Kinga Baranowska, z wykształcenia geograf i ekonomistka, dla gór porzuciła wszystko. Weszła już na szczyty sześciu ośmiotysięczników; na Dhaulagiri, Manaslu i Kangczendzongę jako pierwsza Polka, na ten ostatni jako piąta kobieta. Tym wyczynem wdarła się do czołówki kobiecego himalaizmu. Dedykowała go Wandzie Rutkiewicz, która zginęła na Kangczendzondze, kiedy Kinga miała 16 lat.
Piotrowi Pustelnikowi brakuje do Korony Himalajów (14 ośmiotysięczników Ziemi), tylko Annapurny. 18 lat zajęło mu wejście na 13 ośmiotysięczników. Doktor nauk technicznych, specjalista od ryzyka przemysłowego i bezpieczeństwa biznesowego, instruktor alpinizmu, z Annapurną zmagał się podczas czterech wypraw. W 2006 r. wraz z Piotrem Morawskim pokonał trudną grań wiodąca przez kilka wierzchołków masywu. Zawrócili, będąc blisko celu, żeby ratować życie tybetańskiemu wspinaczowi, bezradnemu z powodu śnieżnej ślepoty.
– Rezygnuję z Korony Himalajów – powiedział potem Pustelnik. – Na Annapurnie osiągnąłem szczyt cenniejszy. Nie muszę już na nią wracać.
Wrócił i znowu nie dotarł do szczytu. Polski Komitet Olimpijski dwukrotnie uhonorował go Nagrodą Fair Play za zachowanie w górach. – Chcę dokończyć program – mówi teraz.
Gdyby dokończył, byłby trzecim Polakiem, po Jerzym Kukuczce i Krzysztofie Wielickim z Koroną Himalajów (ma ją już 18 mężczyzn). Z Kingą Baranowską był raz na ekspedycji, na ośmiotysięczniku Broad Peak przed czterema laty.
– Piotr był wtedy jedynym polskim himalaistą, który wyciągnął do mnie rękę, do nikomu nieznanej blondynki – mówi Kinga. – Był moim mistrzem. Pod względem wytrzymałości dziś mogę nie mieć kompleksów. Ale wciąż mogę się od niego wiele nauczyć. Ma ogromne doświadczenie i zna tę górę.
Przeszłość pokazała, że żadne doświadczenie ani znajomość tej góry nie chronią przed zagrożeniami.
Annapurna przoduje wśród ośmiotysięczników w okrutnej statystyce. Uchodząca za kruchą, lawiniastą, zdradliwą, zabierała najlepszych himalaistów.
Trampkarz
Hiszpański przewodnik wysokogórski i filmowiec Inaki Ochoa de Olza wszedł na 12 ośmiotysięczników bez tlenu z butli. Zmarł w namiocie na wys. 7400 m, po pięciu dniach agonii spowodowanej obrzękiem mózgu i płuc.
Dla Christiana Kuntnera z Południowego Tyrolu Annapurna miała być ostatnim ośmiotysięcznikiem do Korony. Zabił go lodowy serak, który runął z góry.
Lawina pochłonęła Rosjanina Anatolia Bukriejewa, jednego z największych wspinaczy wszech czasów. I najbardziej skrzywdzonych. Amerykańscy klienci komercyjnej wyprawy na Everest, dla której pracował, nie rozumiejąc, z kim mają do czynienia, nadali mu pogardliwy przydomek Trampkarz. W lekkich butach z kolcami dochodził bowiem do 8000 m.
Francuz Pierre Beghin zjeżdżał na linie, kiedy z kruszyzny ściany wysunął się przyrząd asekuracyjny. Runął do przepaści.
Na górze tej stracił żonę Janusz Onyszkiewicz. Alison Chadwick-Onyszkiewicz odpadła od ściany i zaginęła wraz z koleżanką.








