Transport
Porty lotnicze się zapożyczają
Osiem największych polskich lotnisk zainwestuje do 2015 r. ok. 4,6 mld zł. W tym roku chcą odprawić ponad 20,5 mln podróżnych. To o ponad 1,5 mln osób więcej niż w 2009 roku
Najwięcej, bo ponad 1,3 mld zł, w ciągu najbliższych sześciu lat chce zainwestować warszawski port lotniczy. Na drugimi miejscu pod względem wartości planowanych inwestycji jest krakowskie lotnisko. Zamierza wydać 980 mln zł.
500 mln zł - co najmniej tyle lotniska chcą pożyczyć w bankach komercyjnych
Kontrakty na budowę nowych terminali pasażerskich zostały już praktycznie rozdane. Prace we Wrocławiu i w Łodzi trwają, w Gdańsku mają się rozpocząć w ciągu kilku tygodni. Rozbudowa krakowskiego terminalu międzynarodowego szacowana na ok. 400 mln zł jest w fazie projektowania. Powiększenie budynku służącego do obsługi pasażerów planują też władze poznańskiego lotniska.
Firmy mogą się też ubiegać o zlecenia na budowę płyt postojowych (ok. 100 mln zł we Wrocławiu) czy modernizację dróg startowych (np. Warszawa).
– Planujemy dokończyć budowę Terminalu 2, zmodernizować drogę startową i zintegrować ze sobą stary i nowy terminal – mówi Kamil Wnuk, rzecznik warszawskiego Okęcia. Spółka zarządzająca lotniskiem chce też jeszcze w tym roku rozpocząć budowę kolejnego hotelu.
Trwają rozmowy z Marriottem na temat warunków udzielenia licencji i zakresu zaangażowania obu partnerów w przedsięwzięcie. Największą inwestycją stołecznego portu będzie budowa Chopin Airport City, czyli zagospodarowanie 4 hektarów okołolotniskowych gruntów. Trwa obecnie konkurs na koncepcję architektoniczną, zwycięzca ma pracować nad planem zagospodarowania. Plany portu obejmują budowę m.in. biur, centrum handlowego itp.
Kraków oprócz rozbudowy terminalu planuje powiększenie płyty postojowej i podniesienie kategorii lotniska, tak by samoloty mogły lądować i startować przy ograniczonej widoczności.
W poszukiwaniu pieniędzy
Do 2015 roku osiem polskich portów lotniczych ma do dyspozycji około 400 mln euro z funduszy unijnych. By po nie sięgnąć, muszą znaleźć co najmniej drugie tyle.
Gdańsk do 169 mln zł dotacji unijnych dołoży 87 mln zł z środków własnych. Reszta ma pochodzić z emisji obligacji wyemitowanych przez bank Nordea i kredytu udzielonego przez Europejski Bank Inwestycyjny i Nordic Investment Bank.
Po dodatkowe środki z emisji obligacji planuje też sięgnąć Warszawa. Nie wiadomo jeszcze, jaką kwotę władze portu będą chciały w ten sposób pozyskać. – Będziemy się ubiegać o ok. 300 mln zł kredytu z EBI i kolejne 200 mln zł z banków komercyjnych – mówi Kamil Wnuk.
Emisje obligacji planuje też łódzkie lotnisko. – Chcemy w ten sposób pozyskać ponad 200 mln zł – mówi Katarzyna Dobrowolska, rzecznik portu.
Na podniesienie kapitału i tym samym na wsparcie finansowe ze strony właścicieli liczą porty w Poznaniu, we Wrocławiu, w Krakowie i Katowicach. Ten ostatni ma to już zagwarantowane.
Wrocław czeka też na decyzję z EBI w sprawie udzielenia 205 mln zł kredytu. Większość portów liczy na wsparcie banków komercyjnych. – Do tej pory inwestycje finansowaliśmy ze środków własnych i funduszy unijnych – mówi Justyna Zajączkowska, rzecznik krakowskiego lotniska. – Jeżeli nasi udziałowcy nie będą w stanie nas wesprzeć, będziemy starać się pozyskać inwestora finansowego. To zaś wiąże się ze sprzedażą części udziałów. Z potencjalnymi inwestorami zewnętrznymi rozmowy prowadzi też katowicki port.
Szczeciński port lotniczy środki na rozbudowę chcę pozyskać m.in. z leasingu zwrotnego swoich nieruchomości i ich sprzedaży (ok. 5 mln zł).
Przewoźnicy wracają do Polski
Większość inwestycji ma zakończyć się do 2012 roku. Akurat wtedy ma się rozpocząć kolejny lotniczy boom. Przed załamaniem rynku pod koniec 2008 roku większość lotnisk pękała w szwach. Inwestycje były więc sprawą pilną.
– Widzimy pierwsze oznaki stabilizacji rynku. Już w tym roku ruch w portach lotniczych powinien znowu zacząć rosnąć – mówi Katarzyna Krasnodębska, rzecznik Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
– Ten wzrost będzie jednak kilkuprocentowy. Ruch nie zmieni się już po kilkanaście proc. rocznie, jak miało to miejsce po 2004 roku – dodaje. Jak wyjaśnia to, czy w tym roku na naszym niebie pojawią się nowi przewoźnicy, będzie wiadomo w ciągu miesiąca – kiedy powstanie letni rozkład lotów.






