Prawo rodzinne
Odebranie dziecka musi pozostać w rękach sądu
Wszystkie decyzje, które w istotny sposób ingerują w podstawowe prawa i wolności, muszą być podejmowane przez niezawisłe sądy – uważa adwokat, prezes Izby Doradczej Praw Człowieka ONZ w Kosowie
Kierunki projektowanych zmian w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i konkretne rozwiązania wymagają – jeszcze zanim projekt zostanie przyjęty – uważnego przyjrzenia się im i oceny również z punktu widzenia standardów ochrony podstawowych praw i wolności, w tym wynikających z europejskiej konwencji praw człowieka (EKPCz).
Ochrona życia rodzinnego
Nie ma wątpliwości, że wzmocnienie skuteczności środków mających zapobiegać przemocy w rodzinie i ją zwalczać zasługuje na bezwarunkowe poparcie. Rozwiązania w tej wyjątkowo wrażliwej sferze nie mogą jednak stawiać pod znakiem zapytania lub niweczyć w żadnej mierze ochrony życia prywatnego i rodzinnego ani gwarancji umożliwiających unikanie decyzji niesłusznych, krzywdzących lub zwyczajnie arbitralnych.
Protesty i usprawiedliwiona krytyka (m.in. posła Marka Jurka) dotyczą szczególnie pomysłu wyposażenia pracownika socjalnego w prawo do zabrania dziecka z rodziny biologicznej bez wcześniejszej decyzji sądu. Dzisiaj mogą to uczynić – ale zupełnie wyjątkowo i wyłącznie w razie zagrożenia życia oraz zdrowia dziecka – policja i kurator sądowy.
W debacie na ten temat ustawodawca powinien wziąć pod uwagę zasady sformułowane w tej sferze w bogatym orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu na tle skarg rodziców z powodu odebrania im dzieci i oddania ich pod opiekę publiczną. Podstawą jest art. 8 EKPCz chroniący m.in. życie rodzinne.
Nie ulega wątpliwości, że w pewnych sytuacjach tak wyjątkowo drastyczny środek, jak odebranie dziecka rodzicom, może być potrzebny lub wręcz konieczny. Można go zastosować jednak tylko w razie pewności, że ze względu na ochronę dobra i interesów dziecka nie wchodzi w grę żadne inne rozwiązanie. A nawet jeśli musi do tego dojść, rodzice, którym odebrano dziecko, są nadal uprawnieni do domagania się, aby dziecko – przebywające tymczasem w domu dziecka lub w rodzinie zastępczej – po pewnym czasie mogło do nich wrócić. Objęcie dziecka opieką publiczną powinno być bowiem co do zasady tymczasowe i na czas nie dłuższy, niż wymagają tego okoliczności. Warunkiem powrotu dziecka do rodziców jest oczywiście istotna poprawa sytuacji w jego naturalnej rodzinie. Władze publiczne nie mogą jednak biernie czekać, mają obowiązek podejmowania wszelkich możliwych działań, aby to ułatwić.
Bez arbitralności
Trybunał zwraca uwagę, że poglądy na temat potrzeby interwencji władz publicznych w opiekę nad dziećmi, w tym tych najdalej idących – prowadzących do odebrania dziecka – mogą się różnić w zależności od państwa oraz m.in. istniejących w nim tradycji związanych z rolą rodziny i stosunku państwa do rodziny oraz stopnia akceptacji dla jego angażowania się w sprawy rodzinne; innego podejścia można więc oczekiwać pod tym względem w Szwecji, Niemczech, a innego w Polsce. Zawsze jednak najważniejsza jest ocena, czy określone podejście leży w rzeczywistym interesie dziecka, który często nie jest tożsamy, a może być nawet sprzeczny z interesem biologicznych rodziców.
Środek o tak daleko idących skutkach, prowadzący często do drastycznych i nieodwracalnych konsekwencji w stosunkach między rodzicami i dzieckiem – a takim jest niewątpliwie odebranie go rodzicom – może być stosowany tylko w rezultacie procedury umożliwiającej właściwą ocenę tego, co leży w najlepszym interesie dziecka, a z drugiej strony – wystarczająco chroniącej interesy rodziców. Muszą oni mieć możność udziału w postępowaniu, znajomości wszystkich materiałów będących podstawą decyzji o odebraniu dziecka i ustosunkowania się do nich. W tego rodzaju sprawach istnieje szczególna potrzeba gwarancji, iż podejmowane decyzje nie będą w żadnej mierze arbitralne.
Gwarancje takiego postępowania daje wyłącznie procedura typu sądowego. W demokratycznym państwie wszystkie decyzje, które oznaczają ingerencję w istotny sposób w podstawowe prawa i wolności, muszą być podejmowane, przynajmniej w ostatniej instancji, przez niezawisłe sądy. Wynika to nie tylko z art. 6 EKPCz, ale jest to przede wszystkim gwarancja konstytucyjna. Tak więc również w sprawach, o których tu mowa, rodzicom i dzieciom należy zapewnić prawo do sądu. Jedynie sąd, a nie żaden inny organ, zwłaszcza administracyjny, może ostatecznie rozstrzygać o odebraniu dziecka.













