Historia

Polski rząd wesprze krewnych ofiar NKWD w Strasburgu

Witomiła Wołk-Jezierska
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
MSZ potwierdza informacje „Rz” o przystąpieniu polskiego rządu do skargi katyńskiej, wniesionej przeciwko Rosji do Trybunału w Strasburgu przez krewnych pomordowanych oficerów
Jak ustaliliśmy, polski rząd 27 stycznia poinformował Europejski Trybunał Praw Człowieka o chęci przyłączenia się jako tzw. strona trzecia do skargi wniesionej do Strasburga przez Witomiłę Wołk-Jezierską i 12 innych krewnych zamordowanych przez NKWD Polaków. To zwiększa rangę skargi i daje rządowi m.in. możliwość składania wniosków podczas postępowania przed Trybunałem. Wcześniej strasburscy sędziowie nadali tej skardze priorytet i przyznali tzw. szybką ścieżkę – m.in. ze względu na wiek osób składających pozwy. Jest wśród nich jedna z nielicznych żyjących wdów katyńskich – przeszło 90-letnia Ojcumiła Wołk z Warszawy. Trybunał dał Rosji czas do 19 marca na odpowiedź na stawiane przez Polaków zarzuty. A ci powołują się m.in. na naruszenie ich prawa do życia. Przed sądami rosyjskimi odmówiono im nie tylko rehabilitacji ich pomordowanych krewnych, ale także dostępu do materiałów tzw. rosyjskiego śledztwa katyńskiego, umorzonego w 2004 roku. Nawet sama decyzja o jego zakończeniu i jej uzasadnienie jest, według Naczelnej Prokuratury Wojskowej Rosyjskiej Federacji, tajna.
To już druga skarga katyńska, do jakiej polski rząd zdecydował się przystąpić – poprzednio zrobił to w przypadku skargi przeciwko Rosji Jerzego Janowca i Antoniego Trybowskiego. Takie decyzje, mające także pewien wymiar polityczny, zdarzają się w praktyce postępowań przed Trybunałem rzadko – potwierdzają prawnicy. Niemniej pojawiały się już w istotnych dla europejskich krajów kwestiach. Cypr przystąpił do postępowania Lozidou przeciwko Turcji w 1996 r. (chodziło o pozbawienie wlasności cypryjskiej Greczynki przez władze północnego Cypru, okupowanego przez Turcję). Rosja przystapiła do sprawy Kononow przeciwko Łotwie w 2008 r. (poszło o skazanie w 2000 r. przez łotewskie sądy byłego sowieckiego partyzanta za zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne), a Rumunia do sprawy Ilascu i inni przeciwko Rosji w 2004 r. W tym ostatnim wypadku chodziło o skazanie w Naddniestrzu osób oskarżanych o "działalność terrorystyczną", w rzeczywistości byli to po prostu działacze moldawscy. Po wyroku w tej sprawie rosyjscy politycy zapowiadali nawet, że ich kraj rozważy opuszczenie Rady Europy, której organem sądowym jest Trybunał w Strasburgu. Innym takim głośnym przypadkiem była sprawa Varnava i inni przeciwko Turcji, dotycząca „zaginięcia” grupy cypryjskich żołnierzy (Greków) podczas konfliktu na Cyprze w roku 1975 r. W 2009 roku do tej sprawy przyłączył się Cypr. Na wyrok w tej właśnie sprawie powołują się w skardze krewni ofiar zbrodni katyńskiej. Ponieważ i oni usłyszeli od sądów Federacji Rosyjskiej, iż do dziś nie wiadomo, co stało się z polskimi jeńcami wojennymi, którzy być może prostu „zaginęli” gdzieś na terytorium ZSRR w 1940 roku.
Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL