Walizka z nową ceną

Danuta Walewska 09-02-2010, ostatnia aktualizacja 09-02-2010 23:48

Pasażerów Polskich Linii Lotniczych LOT, którzy w najbliższy poniedziałek wykupią bilet na podróż do Stanów Zjednoczonych czeka niemiła niespodzianka. Za drugą walizkę, którą dotychczas można było przewieźć za darmo zapłacą 165 złotych

LOT ostrzega, że bardziej rygorystycznie będzie również podchodził do przewożonego przez pasażerów bagażu ręcznego
źródło: Bloomberg
LOT ostrzega, że bardziej rygorystycznie będzie również podchodził do przewożonego przez pasażerów bagażu ręcznego

To oznacza, że przelot w obydwie strony podrożeje o około 10 proc., bo wykupiony bilet klasy ekonomicznej na trasie Warszawa/Rzeszów/Kraków do USA kosztuje zazwyczaj ok 3 tys. złotych. Znacznie taniej można go kupić w promocji.

Przy wylocie z USA opłata wynosi 50 dolarów, zaś z Kanady 60 dolarów kanadyjskich. Pasażerów, którzy zdecydują się lecieć LOTem do USA tranzytem przez Polskę z innego kraju, LOT skasuje na 40 euro. Pod warunkiem, że nie będzie ważyła więcej, niż 23 kg. Podróżni klasy biznes nadal mają prawo do bezpłatnego przewiezienia dwóch walizek po 32 kg każda.

Przewoźnik tłumaczy się, że ta opłata jest i tak znacznie niższa od zwyczajowo pobieranej za nadbagaż. To prawda. Tyle, że wcześniej jej nie było.

Jednocześnie LOT ostrzega, że bardziej rygorystycznie będzie teraz podchodził przy odprawie do przewożonego przez pasażerów bagażu ręcznego. Jego wymiary nie mogą przekraczać łącznie 118 cm (55x40x23), a waga 6 kg. To oznacza, że można tam włożyć laptop, książkę i już praktycznie nic więcej. W klasie biznes można w ręku przewieźć bezpłatnie dodatkowo 3 kg więcej.

Linie lotnicze rywalizują ze sobą teraz cenami biletów, ale dotyczy to wyłącznie ceny samego fotela. — Ja pokażę ile naprawdę kosztuje sam fotel, a ile cała reszta — mówił prezes LOTu, Sebastian Mikosz. Wiadomo, że linia planuje również pobieranie opłat za alkohol, jakim dotychczas częstowała na pokładzie. W komunikacie z informacją o wprowadzeniu nowych opłat, Andrzej Kobielski, dyrektor sprzedaży, otwarcie przyznaje, że przewoźnik został zmuszony do tego posunięcia, bo branża jest w kryzysie. Naturalnie można nie brać drugiej walizki i nie płacić.

LOT nie jest ani pierwszy, ani ostatni w obciążaniu pasażerów opłatami za świadczenia, które dotychczas były darmowe. British Airways też kasuje lecących za Atlantyk za drugą sztukę bagażu i dodatkowo jeszcze za wybór miejsca w samolocie. Za drugą torbę lub walizkę trzeba również dopłacić w Air France/KLM, a Lufthansa i Austrian Airlines, taką opłatę wprowadziły od początku tego roku.

Od marca zapłacimy za drugą walizkę także w Iberii. Na razie tylko w Azji, gdzie kryzys w lotnictwie nie dotarł i pewnie na razie nie dotrze są bardziej liberalne przepisy, a zdarza się (zwłaszcza w przypadku linii chińskich), że bagaż w klasie ekonomicznej może ważyć i 30 kg.

Niespełna rok temu opłaty za bagaż wprowadziły linie amerykańskie. Tam pasażer klasy ekonomicznej płaci za wszystko, co wiezie — od 25 dol. za pierwszą sztukę bagażu nawet do 300 dol. za drugą, jeśli jest duży i ciężki. W tej sytuacji suma dodatkowych dopłat w USA może być wyższa od ceny samego biletu.

rp.pl