Muszą być jasne zasady awansu w sądach

z.j. 08-02-2010, ostatnia aktualizacja 08-02-2010 03:55

Sędziowie nadal zjednoczeni. Ich główny cel to nie dopuścić do niektórych zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych

autor: Bartosz Jankowski
źródło: Fotorzepa

Wczoraj (7 lutego 2010 r.) we Wrocławiu wyborcze zebranie delegatów wyłoniło nowego prezesa stowarzyszenia Iustitia. Został nim Maciej Strączyński, sędzia Sądu Okręgowego w Szczecinie.

Okazało się, że wszyscy mają wspólne cele, a to, co ich ewentualnie mogłoby różnić, to metody, w zakresie których wypracowali jednolite stanowisko. O co chodzi sędziom?

– Przede wszystkim, żeby kryteria awansowania były klarowne – mówi Rafał Puchalski z Jarosławia, autor apelu, który mógł poróżnić środowisko.

– Dziś więcej zależy od decyzji prezesa niż od obiektywnej oceny naszej pracy.

– Nie zgadzamy się też, by w nowelizacji prawa o ustroju sądów powszechnych znalazły się przepisy nakazujące przeprowadzać oceny okresowe sędziów przez osoby wyznaczone w trybie administracyjnym – twierdzi nowy prezes Iustitii.

Przedstawiciele Temidy są też przeciwni wprowadzeniu proponowanych przez rząd zmian organizacyjnych w sądach. Gdyby do nich doszło, prezes bez zgody dyrektora powołanego przez ministra nie mógłby zwolnić swojej sekretarki, choćby nawet źle pracowała.

– Liczę, że głos sędziów nie będzie lekceważony i nie będziemy musieli sięgać ponownie do takich akcji jak dni bez wokand – mówi prezes Strączyński. – Że nie trzeba będzie też przypominać, iż jesteśmy władzą sądowniczą, równorzędną z pozostałymi, a nie grupą urzędników podporządkowanych administracji.

Skomentuj ten artykuł

Rzeczpospolita