Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Mieszkaniowe

Sprzedane znowu sš do wzięcia

www.sxc.hu
Nawet kawalerki i niewielkie lokale dwupokojowe, które teoretycznie były już sprzedane, wracajš do ofert deweloperów. Zwracajš je klienci, którzy nie dostali kredytów albo fundusze inwestycyjne tracšce płynnoœć finansowš
Jedno mieszkanie wróciło w tym roku do oferty firmy PIB Ebejot, która buduje mieszkania w Ursusie. Klientowi, który wybrał dwupokojowy 44,5-metrowy lokal, za 7,59 zł za mkw., bank odmówił sfinansowania zakupu. W takich przypadkach, jak zapewnia Andrzej Jaczewski, prezes PIB Ebejot, firma zwraca wpłaconš zaliczkę. – Jednemu z klientów, który chciał zadłużyć się na 100 proc. wartoœci mieszkania, termin płatnoœci przedłużaliœmy trzykrotnie – wspomina Andrzej Jaczewski. – Ostatecznie, po czterech miesišcach negocjacji z bankiem, uzyskał kredyt w pełni go satysfakcjonujšcy. Z naszego doœwiadczenia wynika, że spełnianie wszystkich wymogów stawianych przez banki w zdecydowanej większoœci przypadków prowadzi do pozytywnej decyzji kredytowej. Dlatego zamiast ponaglać klientów, cierpliwie czekamy, udzielajšc im wsparcia w załatwieniu formalnoœci – podkreœla Jaczewski. Dodaje, że już w ub.r. Ebejot uruchomił tzw. centrum kryzysowe. – Doradca kredytowy monitoruje rozpatrywanie przez bank wniosku, który klient złożył za naszym poœrednictwem – przypomina prezes Ebejot.
[srodtytul]Patrzš indywidualnie[/srodtytul] Firma Dolcan od paŸdziernika ub.r. rozwišzała kilkanaœcie umów z klientami. W tym czasie sprzedała zaœ 105 mieszkań. Jakie lokale wróciły do tego dewelopera? Jak informuje Iwona Œwiatopełk-Czetwertyńska, kierownik działu reklamy i marketingu w Dolcanie, w większoœci były to kawalerki lub mieszkania z dwoma pokojami. (o pow. 35 – 70 mkw.). – W naszej flagowej inwestycji Skierniewicka rozwišzaliœmy na przykład dwie umowy – na mieszkania 53- i 69-metrowe. Także dwie umowy zostały rozwišzane w inwestycji Magenta – podaje Iwona Œwiatopełk-Czetwertyńska. – Z proœbš o rozwišzanie umów zwracajš się głównie poœrednicy i klienci pakietowi, którzy zakupili większš liczbę mieszkań. Chodzi np. o inwestorów z Hiszpanii, którzy odstępujš od umów z powodu np. braku płynnoœci finansowej – mówi przedstawicielka Dolcana. Zdarza się i tak, że lokal oddaje klient, któremu bank nie przyznał kredytu. Firma, jak zapewniajš jej przedstawiciele, w każdym wypadku zwraca pełnš kwotę, jakš wpłacił klient przy podpisywaniu umowy przedwstępnej. Także ta firma współpracuje z doradcami kredytowymi. – I jeœli wymaga tego sytuacja, jesteœmy skłonni przesunšć termin wpłaty należnoœci – mówi Iwona Œwiatopełk-Czetwertyńska. Także klienci Budimex Nieruchomoœci majš problemy z opóŸnieniami w wypłacie kredytów czy z odmowš udzielenia pożyczki na mieszkanie. – Z tego powodu zdarzały się przypadki rezygnacji i zwrotów mieszkań. Jednak były i sš one ostatecznoœciš – zapewnia Ewa Perkowska, dyrektor handlowy w Budimex Nieruchomoœci. – Sprawę każdego klienta rozpatrujemy indywidualnie, wspólnie szukajšc optymalnego rozwišzania pozwalajšcego, mimo trudnoœci, na zakup mieszkania. Proponujemy na przykład zamianę lokalu na mniejszy, a w razie potrzeby jesteœmy również gotowi wydłużyć terminy płatnoœci – podkreœla. [wyimek]105 lokali sprzedała od paŸdziernika na warszawskim rynku firma Dolcan. W tym czasie do oferty wróciło kilkanaœcie sprzedanych mieszkań, gdyż klienci nie dostali kredytów[/wyimek] Do oferty spółki Pekao Property, która sprzedaje mieszkania przy ul. Jana Kazimierza na Woli, wróciło ostatnio parę kawalerek. Jak usłyszeliœmy w biurze spółki, mieszkania oddali nie klienci indywidualni, ale fundusz inwestycyjny, który kupował je pakietowo. Na pytania, jak firma pomaga klientom, którzy majš problemy z kredytami, i jak długo jest skłonna czekać na pienišdze, nie dostaliœmy odpowiedzi. Do oferty Marvipolu, jak mówi Michał Okoń, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w tej spółce, wracajš różne mieszkania, ale liczby zwrotów firma nie zdradza. – Oczywiœcie więcej jest dwupokojowych, które sš u nas najmniejsze. Mniej wraca lokali z trzema pokojami – wyjaœnia Michał Okoń. I podkreœla, że oddajš je niemal wyłšcznie ci, którzy inwestowali w hossie, w systemie 10/90 (10 proc. płatnoœci przy podpisywaniu umowy przedwstępnej, 90 proc. – przy przekazywaniu lokalu), nie martwišc się o kredyty. [srodtytul]Zwrotów coraz mniej[/srodtytul] – Spekulacyjne zakupy z tamtego okresu przełożyły się na dzisiejszš sytuację, w której nabywcy nie sš w stanie zdobyć finansowania 90 proc. wartoœci nieruchomoœci – ocenia Michał Okoń. – Nasz program dla nowych klientów zakłada pomoc w uzyskaniu kredytu. Mamy wynegocjowane indywidualne umowy i œcieżki postępowania z bankami. Praktycznie nikt nie odchodzi od nas z kwitkiem – zapewnia Michał Okoń. A co się dzieje, gdy nabywca musi rozwišzać umowę z deweloperem, któremu wpłacił np. 10 czy 20 proc. wartoœci mieszkania? – Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji klienta, ale generalnie pienišdze odzyska – mówi dyrektor Okoń. Jak długo firma jest skłonna czekać na pienišdze za mieszkanie? – Standardowe terminy wypłaty kredytu podawane przez banki to cztery – szeœć tygodni. My jednak wpisujemy do umów osiem tygodni, a jeœli mamy po drodze œwięta albo wakacje – dziewięć – zapewnia Michał Okoń. Zwrotów mieszkań nie ma w firmie E.T.J. Nieruchomoœci, bo zanim klient podpisze umowę z tym deweloperem, musi mieć promesę z banku, że kredyt dostanie. – Współpracujemy z profesjonalnym doradcš. Jeœli klient ma zdolnoœć kredytowš i dostarczy niezbędne dokumenty, to decyzja kredytowa jest wydawana w cišgu czterech – szeœciu tygodni. Utrudnienia bankowe sš mitem – uważa Tomasz Jaczewski, szef E.T.J. Nieruchomoœci. Radosław Bieliński, specjalista ds. komunikacji i marketingu w Dom Development, zauważa zaœ, że liczba zwrotów mieszkań znacznie spadła w czwartym kwartale 2009 r. W tej firmie, jak podaje Bieliński, w ostatnich trzech miesišcach ub.r. zwroty stanowiły zaledwie kilka procent sprzedanych w tym czasie lokali. – Może to oznaczać, że banki chętniej udzielajš kredytów – ocenia Radosław Bieliński. – Jeœli jednak klient nie dostanie kredytu, oddajemy mu całš wpłaconš zaliczkę. [ramka]Opinia [b]Joanna Tomczyk, analityk redNet Consulting[/b] Zwroty wczeœniej zakupionych, a właœciwie zarezerwowanych, lokali do deweloperów przybrały na sile w czwartym kwartale 2008 r., kiedy to banki zakręciły kurek z kredytami. Wysoki współczynnik zwrotów utrzymywał się też w pierwszej połowie 2009 r. – z badań redNet Consulting wynika, że w Warszawie wynosił ok. 15 proc. sprzedaży. W drugiej połowie roku obserwowaliœmy wyhamowanie tego zjawiska – rezygnacje na rynku stołecznym sięgały około 8 proc. liczby sprzedawanych lokali. Przyczynš były trudnoœci nabywców w pozyskaniu finansowania. Wysoka liczba zwrotów była szczególnie widoczna w momencie oddawania do użytku inwestycji, w których sprzedaż prowadzono w preferencyjnym systemie 10/90. Częœci nabywców, którzy przy podejmowaniu decyzji o zakupie mieli lepszš sytuację finansowš i wpłacili dziesištš częœć wartoœci lokalu, nie udało się ze względu na zaostrzonš politykę kredytowš banków uzyskać kredytu na pozostałe 90 proc. w momencie oddania inwestycji do użytku.Mieszkania zwracajš też fundusze. Na jakich zasadach? Wszystko zależy od zapisów w umowie, jakš fundusz zawarł z deweloperem.[/ramka] [ramka][srodtytul]Czytaj też [ul] [li][link=http://www.rp.pl/artykul/8,430167.html]Banki odmawiajš kredytów[/link][/li] [li][link=http://www.rp.pl/artykul/8,430168_Dlaczego_rezygnujemy_z_zakupu_nieruchomosci.html] Dlaczego rezygnujemy z zakupu nieruchomoœci[/link][/li] [/ul] [/srodtytul][/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL