Komornik obetnie sobie zarobki?

Grażyna Zawadka , Marek Domagalski 05-02-2010, ostatnia aktualizacja 05-02-2010 06:44

Senat wprowadził do ustawy kontrowersyjne rozwiązanie. Zakłada ono, że to nie sąd, ale komornik zdecyduje o obniżce wynagrodzenia

– To absurd. Komornik będzie miał się biczować i stwierdzać, że za dużo mu się należy. Będzie sędzią w swojej sprawie – komentuje mec. Lech Obara, prawnik ze Stowarzyszenia Stop Wyzyskowi.

„Rz” w grudniu 2009 r. ujawniła zawirowania wokół rządowego projektu ustawy o komornikach, który zmniejsza ich zarobki. Posłowie skarżyli się na naciski lobby komorniczego przeciwnego zmianom. Po nagłośnieniu sprawy prace ruszyły, a Sejm zdecydował, że sąd mógłby obniżyć opłatę, gdy nakład pracy komornika jest niewielki, a dłużnik – w złej sytuacji.

Ale Senat przyjął wczoraj rozwiązanie oddające decyzję w ręce komorników. Senacka zmiana polega na tym, że zamiast wniosku do sądu zainteresowany ma składać go do komornika i to on zdecyduje: zmniejszyć opłatę czy nie.

Dopiero w razie odmowy można złożyć skargę na czynności komornika. Ale jest obawa, że sąd oceni decyzję komornika tylko pod kątem formalnym, a nie będzie wnikał w sytuację dłużnika i badał, czy należy obniżyć opłatę.

Poprawkę zgłosił senator Piotr Zientarski z PO. – Liczę, że część wniosków załatwią sami komornicy i sądy będą mniej obciążone – przekonuje.

Czy wierzy, że komornicy obetną sobie zarobki? – Nie będzie to wielki odsetek. Ale wtedy skargę rozpozna sąd – mówi.

Zmianę krytykuje prof. Feliks Zedler, specjalista prawa egzekucyjnego: – Miarkowanie opłaty komorniczej jest elementem zwalniania z kosztów procesu, a to powinno należeć do sądów.

Podobnie ocenia ją Lidia Staroń, posłanka PO, która w grudniu o naciskach komorniczego lobby zawiadomiła premiera: – Stanowisko Senatu jest dla mnie nie do przyjęcia. Taki zapis przeczy idei miarkowania opłat.

Teraz projektem ponownie zajmie się Sejm.

Skomentuj ten artykuł

Rzeczpospolita